
{"id":23,"date":"2006-06-11T07:20:27","date_gmt":"2006-06-11T05:20:27","guid":{"rendered":"http:\/\/szostkiewicz.blog.polityka.pl\/?p=23"},"modified":"2006-06-11T07:20:27","modified_gmt":"2006-06-11T05:20:27","slug":"test-kibica","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/2006\/06\/11\/test-kibica\/","title":{"rendered":"Test kibica"},"content":{"rendered":"<p>Matur\u0119 zdawa\u0142em w Zabrzu, w z\u0142otych latach G\u00f3rnika Zabrze. Mam do pi\u0142ki sentyment, cho\u0107 na mecze nigdy nie biega\u0142em. M. si\u0119 mi wpisa\u0142, \u017ce mu si\u0119 marz\u0105 media ,,polskoj\u0119zyczne&#8221; ( tak w PRL propaganda nazywa\u0142a ,,Woln\u0105 Europ\u0119&#8221;) bez religii i sportu. Bo ja wiem? Zale\u017cy, o co komu chodzi. Bo je\u015bli o same emocje i nastroje plemienne, to mog\u0119 zrozumie\u0107, \u017ce s\u0105 ludzie, kt\u00f3rzy uciekaj\u0105 od tego gdzie pieprz ro\u015bnie.<\/p>\n<p>Mnie zbiorowe emocje nie przeszkadzaj\u0105. W og\u00f3le mi nie przeszkadzaj\u0105. Pod warunkiem, \u017ce to nie s\u0105 z\u0142e emocje, na\u0142adowane agresj\u0105 i destrukcj\u0105.\u00a0<\/p>\n<p>W kinie si\u0119 wzruszam. Jak graj\u0105 hymn narodowy w wa\u017cnych chwilach, te\u017c mnie \u015bciska za gard\u0142o (byle hymnu nie \u015bpiewa\u0142 J.K.) Mazurek D\u0105browskiego si\u0142\u0105 rzeczy co\u015b dla mnie znaczy, bo to cz\u0119\u015b\u0107 mojego kodu kulturowego, kt\u00f3rym porozumiewam si\u0119 szybciej i sprawniej ni\u017c innymi, kt\u00f3re si\u0142\u0105 rzeczy znam gorzej (kawa\u0142 o pingwinie jest \u015bmieszniejszy po angielsku ni\u017c w t\u0142umaczeniu; tak jak chyba tylko po angielsku mo\u017ce bawi\u0107 inny: ,,a man comes to the doctor, with a lettuce up his bottom.\u00a0\u00a0&#8211; I&#8217;m sorry to tell you\u00a0&#8211; the doctor says &#8211; that this may just be the tip of the iceberg&#8221; ).\u00a0<\/p>\n<p>Mecz Polska-Ekwador ogl\u0105da\u0142em w sali audiowizualnej w budynku redakcji. By\u0142y tr\u0105bki, gwizdki, piwo i pizza dla doros\u0142ych, baloniki dla maluch\u00f3w. Emocje purka\u0142y jak owsianka przed zdj\u0119ciem z ognia. Ale \u017cadnych eksces\u00f3w, nawet po pierwszej, drugiej i trzeciej (nieuznanej) bramce. Zerka\u0142em bardziej na twarze ni\u017c na telebim, bo po pierwszym kwadransie by\u0142o jasne, \u017ce polska dru\u017cyna nie da rady (typowa\u0142em 2:1 dla Ekwadoru). Nawet naczelny w barwach narodowych trzyma\u0142 fason, cho\u0107 mina mu t\u0119\u017ca\u0142a z minuty na minut\u0119. Jak si\u0119 dowiedzia\u0142 przy naszym stoliku, \u017ce na sali s\u0105 tacy, co w polskie zwyci\u0119stwo nie wierz\u0105, powiedzia\u0142: bo wy si\u0119 na pi\u0142ce nie znacie. A kolega z pracy, tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce \u017conaty i dzieciaty z Angielk\u0105, opowiedzia\u0142, jak mia\u0142 problem, kiedy ujrza\u0142 przed meczem Polska &#8211; Anglia swoje kochane c\u00f3reczki w barwach Albionu, bo tak wyszykowa\u0142a je mama.\u00a0<\/p>\n<p>No w\u0142a\u015bnie. Mi\u0119dzynarodowe zawody sportowe &#8211; zw\u0142aszcza w grach zespo\u0142owych &#8211; mog\u0105 by\u0107 okazj\u0105 do \u0107wiczenia r\u00f3\u017cnych cn\u00f3t indywidualnych i narodowych. W ramach tego oduczania si\u0119 plemiennych atawizm\u00f3w lubi\u0119 kibicowa\u0107 przez jedn\u0105 po\u0142ow\u0119 meczu Polakom, a przez drug\u0105\u00a0&#8211; ich przeciwnikom. Nie jestem prawdziwym kibicem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Matur\u0119 zdawa\u0142em w Zabrzu, w z\u0142otych latach G\u00f3rnika Zabrze. Mam do pi\u0142ki sentyment, cho\u0107 na mecze nigdy nie biega\u0142em. M. si\u0119 mi wpisa\u0142, \u017ce mu si\u0119 marz\u0105 media ,,polskoj\u0119zyczne&#8221; ( tak w PRL propaganda nazywa\u0142a ,,Woln\u0105 Europ\u0119&#8221;) bez religii i sportu. Bo ja wiem? Zale\u017cy, o co komu chodzi. Bo je\u015bli o same emocje i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=23"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/23\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=23"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=23"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=23"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}