
{"id":577,"date":"2009-11-12T22:49:45","date_gmt":"2009-11-12T21:49:45","guid":{"rendered":"http:\/\/szostkiewicz.blog.polityka.pl\/?p=577"},"modified":"2009-11-12T22:57:39","modified_gmt":"2009-11-12T21:57:39","slug":"mysli-listopadowe","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/2009\/11\/12\/mysli-listopadowe\/","title":{"rendered":"My\u015bli listopadowe"},"content":{"rendered":"<p>1- W Dniu Niepodleg\u0142o\u015bci i dzi\u015b kartkuj\u0119 mego ulubionego Henryka Elzenberga. Przez ca\u0142e \u017cycie prowadzi\u0142 dziennik my\u015bli znany pod tytu\u0142em ,,K\u0142opot z istnieniem&#8221;. Szukam daty 11 listopada 1918. Nie ma. W ka\u017cdym razie w wydaniu z roku 1994. Jest tylko og\u00f3lnikowa ,,Jesie\u0144&#8221;: ,,\u017bycie nie jest rzecz\u0105 radosn\u0105; najcenniejsze jego klejnoty s\u0105 oprawne w ciemno\u015b\u0107, jak gwiazdy&#8221;. No tak, ale jak rzek\u0142em, to jest dziennik my\u015bli, intymny notatnik intelektualny wybitnego filozofa i etyka, a nie dzia\u0142acza niepodleg\u0142o\u015bciowego. Nie musia\u0142 tu odnotowywa\u0107 wydarze\u0144 politycznych, nawet tak wa\u017cnych jak przybycie do Warszawy J\u00f3\u017cefa Pi\u0142sudskiego.<\/p>\n<p>2 &#8211; Jednak mo\u017ce by\u0107 tak, \u017ce to dopiero po pewnym czasie przybycie Naczelnika zacz\u0119\u0142o nabiera\u0107 wymiaru, kt\u00f3rego najpierw nie mia\u0142o. W dzisiejszej ,,Gazecie&#8221; doskonale pokazuje to opowie\u015b\u0107 W\u0142odzimierza\u00a0Kalickiego o tych dniach listpadowego odrodzenia Polski. Ludzie si\u0119 gromadz\u0105 na ulicach, Niemcy szykuj\u0105 do opuszczenia Warszawy,regencyjna atrapa rz\u0105du polskiego, kt\u00f3ra za chwil\u0119 si\u0119 rozwi\u0105\u017ce, nagradza ,,Ziuka&#8221; dow\u00f3dztwem armii. Pi\u0142sudski przyjmuje nominacj\u0119 i kontynuuje rozmowy polityczne. Do Polak\u00f3w m\u00f3wi, \u017ce ich wita kr\u00f3tko, bo jest przezi\u0119biony.\u00a0Zburzeniem Bastylii trudno to nazwa\u0107.\u00a0<\/p>\n<p>3 &#8211; Sprawdzam w ,,Kalendarzu historycznym&#8221; Jerzego \u0141ojka, kojarzonego z prawicow\u0105 antypoprawno\u015bci\u0105 polityczn\u0105 w podej\u015bciu do dziej\u00f3w Polski. Jest: ,,Jedenasty listopada&#8221;. Ostatni akapit: ,,W listopadzie 1918 roku mia\u0142o 21 lat od chwili, gdy ugodowcy w Warszawie korzyli si\u0119 przed Miko\u0142ajem II, a j\u0119zyk polski m\u00f3g\u0142 by\u0107 u\u017cywany tylko w prasie i domach prywatnych; 11 lat od chwili ostaecznego zminimalizowania programu Ligi Narodowej do autonomii Kr\u00f3lestwa w wiecznym zwi\u0105zku z Imperium Rosyjskim. W styczniu 1919 roku liczebno\u015b\u0107 wojsk polskich pod dow\u00f3dztwem Pi\u0142sudskiego przekroczy\u0142a 100 tys., pod koniec 1919 r. zbli\u017cy si\u0119 do p\u00f3\u0142 miliona. Ale granice by\u0142y jeszcze niejasne i na kilku obszarach trwa\u0142y walki&#8221;. S\u0142owem &#8211; to ju\u017c m\u00f3j komentarz &#8211; sz\u0142o ku lepszemu, lecz pewne nic jeszcze nie by\u0142o. Mog\u0142o si\u0119 nie uda\u0107. Pi\u0142sudski &#8211; pisze o tym Kalicki &#8211; z instynktem m\u0119\u017ca stanu &#8211; stara\u0142 si\u0119 budowa\u0107 sprzymierzenie dla niepodleg\u0142o\u015bci od prawa do lewa, dystansuj\u0105c si\u0119 od lewicy i pochod\u00f3w pod czerwonymi sztandardami na ulicach, a sytuuj\u0105c w coraz bardziej w centrum sceny.<\/p>\n<p>4 &#8211; tego\u017c 11 listopda na Zachodzie og\u0142oszono zawieszenie broni, ko\u0144cz\u0105ce pierwsz\u0105 wojn\u0119 \u015bwiatow\u0105. Tam do dzi\u015b jej pami\u0119\u0107 jest \u017cywa przede wszystkim ze wzgl\u0119du na hekatomb\u0119 ofiar. Nam ta wojna kojarzy si\u0119 przede wszystkim z odzyskaniem niepodleg\u0142o\u015bci i w\u0142asnego pa\u0144stwa. W zjednoczonej Europie by\u0142oby pi\u0119knym gestem ze strony polskiego prezydenta (kt\u00f3regokolwiek), gdyby jako\u015b si\u0119 do tego odni\u00f3s\u0142. Ich trauma, nasza rado\u015b\u0107.<\/p>\n<p>5 &#8211; Ale u nas zesz\u0142o na ,,nowy patriotyzm&#8221; i obron\u0119 krzy\u017ca po wyroku strasburskim. No c\u00f3\u017c, mo\u017ce warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce patriotyzm nie jest warto\u015bci\u0105 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105. Ma znacznie d\u0142u\u017csz\u0105 histori\u0119 ni\u017c chrze\u015bcija\u0144stwo. Chrze\u015bcija\u0144stwo jest ponadnarodowe i ponadplemienne, uniwersalistyczne. Pawe\u0142 og\u0142asza, \u017ce w chrze\u015bcija\u0144stwie nie ma ju\u017c Greka, \u017byda ani Rzymianina. Oczywi\u015bcie mo\u017cna by\u0107 patriot\u0105 tej czy innej ojczyzny, ale ostatecznie ojczyzn\u0105 chrze\u015bcijan jest Kr\u00f3lestwo Bo\u017ce, kt\u00f3re jest zadaniem wierz\u0105cych w ka\u017cdym pokoleniu a\u017c do ko\u0144ca \u015bwiata.<\/p>\n<p>6 &#8211; Dali temu \u015bwiadectwo 20 lat temu w Krzy\u017cowej kanclerz Kohl i premier Mazowiecki, wymieniaj\u0105c znak pokoju podczas mszy towarzysz\u0105cej ich spotkaniu. By\u0142em wtedy w Krzy\u017cowej jako wys\u0142annik Tygodnika Powszechnego. Wszyscy obecni byli wyra\u017anie wzruszeni. Ja te\u017c. Teraz Mazowiecki m\u00f3wi, \u017ce pojednanie polsko-niemieckie jest w zasadzie dokonane, pozostaje do osi\u0105gni\u0119cia pojednanie polsko-rosyjskie. Ale do tego trzeba politycznej, materialnej i moralnej ,,infrastruktury&#8221;, a tej nie ma z Rosj\u0105. Minister Sikorski wr\u00f3ci\u0142 wczoraj do pomys\u0142u wyburzenia Pa\u0142acu Kultury i Nauki w Warszawie, stalinowskiego daru dla Polski bierutowskiej. To wszystko, co rz\u0105d polski ma dzi\u015b do zaproponowania Rosjanom w kwestii pojednania? (Ale Rosja te\u017c kr\u0119ci si\u0119 w b\u0142\u0119dnym kole, odpowiadaj\u0105c na Katy\u0144 rzekomym ludob\u00f3jstwem radzieckich je\u0144c\u00f3w wojny 1920 roku i tysi\u0105cami \u017co\u0142nierzy Armii Czerwonej, kt\u00f3rzy polegli na ziemiach polskich w drodze na Berlin tak jakby ich celem by\u0142o prawdziwe ponowne odrodzenie niepodleg\u0142ej Polski).<\/p>\n<p>7 &#8211; I takie to nasze najwa\u017cniejsze patriotyczno-obywatelskie \u015bwi\u0119to. Oderwane w pami\u0119ci i wyobra\u017ani od potwornie skomplikowanego kontekstu, pozbawione wyra\u017anego, czytelnego dla og\u00f3\u0142u, momentu symbolicznego, jak cho\u0107by ameryka\u0144ska deklaracja niepodleg\u0142o\u015bci. Uderza, \u017ce w jakim\u015b stopniu ta niejasno\u015b\u0107, rozmycie, po\u0142owiczno\u015b\u0107 powt\u00f3rzy\u0142y si\u0119 w 1989 r., kiedy Polacy zn\u00f3w odzyskali wolno\u015b\u0107 obywatelsk\u0105 i niepodleg\u0142e pa\u0144stwo. T\u0142umy te\u017c si\u0119 gromadzi\u0142y, ale tylko te pro-solidarno\u015bciowe. Profesor Geremek z intuicj\u0105 godn\u0105 Pi\u0142sudskiego uwa\u017ca\u0142, \u017ce trzeba by\u0142o bi\u0107 w dzwony we wszystkich polskich ko\u015bcio\u0142ach i intonowa\u0107 Te Deum. Ale Ko\u015bci\u00f3\u0142, ta ostoja patriotyzmu, jako\u015b tego apelu nie podj\u0105\u0142. Sko\u0144czy\u0142o si\u0119 na Joannie Szczepkowskiej w Dzienniku Telewizyjnym.\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>1- W Dniu Niepodleg\u0142o\u015bci i dzi\u015b kartkuj\u0119 mego ulubionego Henryka Elzenberga. Przez ca\u0142e \u017cycie prowadzi\u0142 dziennik my\u015bli znany pod tytu\u0142em ,,K\u0142opot z istnieniem&#8221;. Szukam daty 11 listopada 1918. Nie ma. W ka\u017cdym razie w wydaniu z roku 1994. Jest tylko og\u00f3lnikowa ,,Jesie\u0144&#8221;: ,,\u017bycie nie jest rzecz\u0105 radosn\u0105; najcenniejsze jego klejnoty s\u0105 oprawne w ciemno\u015b\u0107, jak [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/577"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=577"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/577\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=577"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=577"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=577"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}