
{"id":642,"date":"2010-04-02T22:51:10","date_gmt":"2010-04-02T21:51:10","guid":{"rendered":"http:\/\/szostkiewicz.blog.polityka.pl\/?p=642"},"modified":"2010-04-02T22:53:38","modified_gmt":"2010-04-02T21:53:38","slug":"pasja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/2010\/04\/02\/pasja\/","title":{"rendered":"Pasja"},"content":{"rendered":"<p>Z niezliczonych obraz\u00f3w Ukrzy\u017cowania szczeg\u00f3lne wra\u017cenie robi na mnie ,,Chrystus \u015bw. Jana od Krzy\u017ca&#8221;. Salvador Dali namalowa\u0142\u00a0 go w 1951 r. Inspiracj\u0105 by\u0142 rysunek przedstawiaj\u0105cy Chrystusa na krzy\u017cu. Jego autorstwo przypisuje si\u0119 mistykowi karmelicie, w\u0142a\u015bnie owemu Janowi od Krzy\u017ca, uwa\u017canemu za jednego z najwi\u0119kszych poet\u00f3w hiszpa\u0144skich i wybitnej postaci Ko\u015bcio\u0142a Powszechnego. Rysunek mia\u0142 powsta\u0107 w efekcie ekstatycznej wizji, jaka nawiedzi\u0142a zakonnika.\u00a0<\/p>\n<p>Nie mam ci\u0105got kabalistycznych, modnych teraz w popkulturze (vide Madonna), ale zwr\u00f3ci\u0142o m\u0105 uwag\u0119, \u017ce Juan de la Cruz, zmar\u0142 w roku oznaczonym dok\u0142adnie tymi samymi cyframi, z kt\u00f3rych sk\u0142ada si\u0119 rok, w kt\u00f3rym powsta\u0142o dzie\u0142o Dalego, mianowicie w 1591. Nic z tego nie wynika praktycznie, ale mo\u017ce wynika\u0107 mistycznie. Oczywi\u015bcie dla tych, kt\u00f3rzy maj\u0105 ucho na mistyk\u0119.<\/p>\n<p>Dali opowiada\u0142\u00a0&#8211; ale, jak to Dali, m\u00f3g\u0142 zmy\u015bla\u0107 dla wi\u0119kszego efektu\u00a0&#8211; \u017ce przed powstaniem obrazu mia\u0142 ,,kosmiczny&#8221; sen, w kt\u00f3rym dzie\u0142o najpierw zobaczy\u0142 oczami wyobra\u017ani. Ten obraz w \u015bnie interpretowa\u0142 jako wizj\u0119 j\u0105dra atomu oznaczaj\u0105c\u0105 jedno\u015b\u0107 wszech\u015bwiata w figurze Chrystusa. P\u00f3\u017aniej pokazano mu rysunek Juana. Po roku obraz Dalego by\u0142 gotowy.<br \/>\nFrapuj\u0105 mnie w nim trzy rzeczy. Pierwsza, \u017ce ukrzy\u017cowany jest namalowany tak, jakby\u015bmy go ogl\u0105dali z g\u00f3ry (mo\u017cna by powiedzie\u0107, \u017ce to B\u00f3g Ojciec patrzy z nieba na Syna). Druga, \u017ce krzy\u017c unosi si\u0119 w powietrzu, nad spokojnymi wodami otoczonymi wzg\u00f3rzami. Trzecia, \u017ce ogl\u0105damy pochylon\u0105 g\u0142ow\u0119, a wi\u0119c nie twarz, a na ciele nie ma \u017cadnych \u015blad\u00f3w m\u0119ki.<\/p>\n<p>To jest Pasja bez pasji\u00a0&#8211; dzi\u015b powiedzieliby\u015bmy ,,wyfotoszopowana&#8221;. Nie ma cierpienia, jest surrealistyczna wizja. Nie ma krwi ani ran, jest artystyczny koncept i estetyczna schludno\u015b\u0107 . Czy to lepsze ni\u017c weryzm? Ni\u017c obrazy ociekaj\u0105ce krwi\u0105 jak ,,Pasja&#8221; Mela Gibsona? Ni\u017c krucyfiksy wywo\u0142uj\u0105ce przera\u017cenie w dzieciach? Lepsze, tylko czy religia po fotoszopie jest jeszcze religi\u0105?<\/p>\n<p>XXXX<br \/>\nDzi\u0119kuj\u0119 za wszystkie \u017cyczenia od Pa\u0144stwa. Wzajemnie: udanych \u015bwi\u0105t.\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0<br \/>\n\u00a0\u00a0<br \/>\n\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z niezliczonych obraz\u00f3w Ukrzy\u017cowania szczeg\u00f3lne wra\u017cenie robi na mnie ,,Chrystus \u015bw. Jana od Krzy\u017ca&#8221;. Salvador Dali namalowa\u0142\u00a0 go w 1951 r. Inspiracj\u0105 by\u0142 rysunek przedstawiaj\u0105cy Chrystusa na krzy\u017cu. Jego autorstwo przypisuje si\u0119 mistykowi karmelicie, w\u0142a\u015bnie owemu Janowi od Krzy\u017ca, uwa\u017canemu za jednego z najwi\u0119kszych poet\u00f3w hiszpa\u0144skich i wybitnej postaci Ko\u015bcio\u0142a Powszechnego. Rysunek mia\u0142 powsta\u0107 w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/642"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=642"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/642\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=642"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=642"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szostkiewicz\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=642"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}