
{"id":10,"date":"2007-06-03T15:57:50","date_gmt":"2007-06-03T13:57:50","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10"},"modified":"2007-06-03T15:57:50","modified_gmt":"2007-06-03T13:57:50","slug":"muzyczne-rozmowy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/06\/03\/muzyczne-rozmowy\/","title":{"rendered":"Muzyczne rozmowy"},"content":{"rendered":"<p>Zaczn\u0119 tym razem od prywaty. Zawsze m\u00f3wi\u0142am, \u017ce \u015bwiat jest ma\u0142y, maciupci wr\u0119cz. Wcale nie by\u0142o tak du\u017co ludzi na tej uroczysto\u015bci, o kt\u00f3rej pisze <strong>mt7<\/strong> (tak co\u015b mi si\u0119 wydawa\u0142o, kiedy spojrza\u0142am na zdj\u0119cie z albumu, \u017ce co\u015b twarz jakby znajoma \ud83d\ude42 ). O zdj\u0119cia z Cz\u0142owieka Pojednania bardzo poprosz\u0119 i z g\u00f3ry wielkie dzi\u0119ki! To rzeczywi\u015bcie b\u0119dzie mi\u0142a pami\u0105tka, i to nawet nie z mojego powodu, ale mojej siostrzenicy-skrzypaczki, z kt\u00f3r\u0105 mia\u0142am prawdziw\u0105 przyjemno\u015b\u0107 w\u00f3wczas gra\u0107.\u00a0I tu musz\u0119 by\u0107 mo\u017ce z lekka zaintrygowanym czytelnikom wyja\u015bni\u0107, o co chodzi. Moim instrumentem jest fortepian. W dzieci\u0144stwie marzy\u0142am, aby potraktowa\u0107 rzecz powa\u017cniej, niestety mam bardzo ma\u0142\u0105 r\u0119k\u0119 &#8211; a potem zreszt\u0105 zainteresowania mi si\u0119 rozszerzy\u0142y, fortepian wi\u0119c &#8211; je\u015bli tak mo\u017cna powiedzie\u0107 &#8211; poszed\u0142 w k\u0105t. Jednak od czasu do czasu \u017ca\u0142uj\u0119 jednego: \u017ce nie gram muzyki kameralnej, bo gdybym zosta\u0142a przy tym fachu, by\u0142abym zapewne niez\u0142\u0105 kameralistk\u0105. Dzi\u015b pozosta\u0142o mi tylko muzykowanie od czasu do czasu ze wspomnian\u0105 siostrzenic\u0105 R\u00f3\u017c\u0105, obecnie studentk\u0105 w Katowicach (oczywi\u015bcie w domu, ten wyst\u0119p na uroczysto\u015bci w Krakowie to by\u0142 wyj\u0105tek).<\/p>\n<p>Nie by\u0142by to, zw\u0142aszcza w naszym kraju, \u0142atwy chleb. Muzyka kameralna jest raczej w pogardzie polskiej publiczno\u015bci i trzeba fajerwerk\u00f3w, nag\u0142o\u015bnie\u0144, dyskotekowych \u015bwiate\u0142ek, \u017ceby\u00a0nagoni\u0107 frekwencj\u0119\u00a0(mam tu na my\u015bli oczywi\u015bcie koncerty Kronos Quartet, zespo\u0142u, kt\u00f3ry ceni\u0119, ale w ograniczonym stopniu &#8211; s\u0105 znakomicie sprawni, ale nieco bezduszni). Na zwyczajne\u00a0wyst\u0119py nawet wybitnych zespo\u0142\u00f3w przychodzi ma\u0142o ludzi. A dla mnie muzyka kameralna jest muzyk\u0105 w stopniu wy\u017cszym. Jest jak pasjonuj\u0105ca rozmowa r\u00f3wnych sobie partner\u00f3w. Tu nie ma uk\u0142adu takiego jak w ch\u00f3rze czy orkiestrze, gdzie\u00a0odpowiedzialny jest\u00a0szef, kt\u00f3remu muzycy musz\u0105 si\u0119 podporz\u0105dkowa\u0107. Tu muzycy podporz\u0105dkowuj\u0105 si\u0119 tylko i wy\u0142\u0105cznie wsp\u00f3lnej idei, jak\u0105 jest dzie\u0142o muzyczne. Ostateczny kszta\u0142t wypracowuj\u0105 razem. Kiedy w ch\u00f3rze czy orkiestrze kto\u015b pojedynczy odpadnie z g\u0142osu, konsekwencj\u0105 b\u0119dzie tylko os\u0142abienie tego g\u0142osu. W kameralistyce je\u015bli jedna osoba odpada, utworu nie da si\u0119 zagra\u0107. Cegie\u0142ka wi\u0119c, jak\u0105 ka\u017cdy do tej konstrukcji dok\u0142ada, jest nie tylko cegie\u0142k\u0105, ale i elementem no\u015bnym.<\/p>\n<p>Kocham muzyczne rozmowy.\u00a0Innym ich rodzajem jest granie jazzu. Jazz bez dialog\u00f3w nie istnieje. Czasem ka\u017cdej ze stron trzeba pozwoli\u0107 na monolog. Ale wszystkie razem te\u017c tworz\u0105 pewn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107, cho\u0107\u00a0bardziej swobodn\u0105, bo przecie\u017c nie ma jazzu bez improwizacji. Jednak \u015bwiadomo\u015b\u0107 tej ca\u0142o\u015bci jest w ka\u017cdym z muzyk\u00f3w. Quodlibet, o kt\u00f3rym rozmawiaj\u0105 tu sobie <strong>Witold<\/strong> i <strong>PAK<\/strong> (\u015bwietne te Wasze dyskusje), to te\u017c rozmowa, cho\u0107 troch\u0119 inna.\u00a0Ka\u017cdy ma gotowy element (ka\u017cdy ma w\u0142asne zdanie) i wszyscy wsp\u00f3lnie pr\u00f3buj\u0105 te elementy przypasowa\u0107 do siebie &#8211; i nie w\u0105tpi\u0119, \u017ce to, co robi\u0142a rodzina Bach\u00f3w, uk\u0142adaj\u0105c quodlibety na swoich\u00a0spotkaniach, to by\u0142a dla Johanna Sebastiana znakomita i m\u0105dra nauka kontrapunktu. Bo kontrapunkt to te\u017c rozmowa: g\u0142os rozmawia z g\u0142osem.<\/p>\n<p><strong>NELA<\/strong> &#8211; nie trzeba mie\u0107 kompleks\u00f3w, tu si\u0119 zgadzam z <strong>Jolinkiem51<\/strong> &#8211; cieszy mnie wpis ka\u017cdego z Was. <strong>Torlinie<\/strong> &#8211; nikt tu naskakiwa\u0107 nie b\u0119dzie, ka\u017cdy ma prawo do w\u0142asnego zdania. <strong>Andrzej Szyszkiewicz<\/strong> &#8211; o serialu &#8222;The Choir&#8221; ch\u0119tnie dowiedzia\u0142abym si\u0119 wi\u0119cej (co\u015b tylko czyta\u0142am w Internecie), bardzo mnie ciekawi\u0105 podobne pomys\u0142y, wr\u0119cz je kolekcjonuj\u0119. A szczeg\u00f3lnie ucieszy\u0142o mnie zdanie <strong>Witolda<\/strong>: \u017ce dla niego emocjonalno\u015b\u0107 ju\u017c jest, gdy s\u0142yszy dwa d\u017awi\u0119ki o r\u00f3\u017cnej wysoko\u015bci&#8230; Wszystkich serdecznie pozdrawiam. Nast\u0119pny wpis pewnie dopiero ko\u0142o czwartku, bo wyje\u017cd\u017cam na par\u0119 dni.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zaczn\u0119 tym razem od prywaty. Zawsze m\u00f3wi\u0142am, \u017ce \u015bwiat jest ma\u0142y, maciupci wr\u0119cz. Wcale nie by\u0142o tak du\u017co ludzi na tej uroczysto\u015bci, o kt\u00f3rej pisze mt7 (tak co\u015b mi si\u0119 wydawa\u0142o, kiedy spojrza\u0142am na zdj\u0119cie z albumu, \u017ce co\u015b twarz jakby znajoma \ud83d\ude42 ). O zdj\u0119cia z Cz\u0142owieka Pojednania bardzo poprosz\u0119 i z g\u00f3ry wielkie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}