
{"id":10038,"date":"2022-04-04T23:55:26","date_gmt":"2022-04-04T21:55:26","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10038"},"modified":"2022-04-04T23:56:31","modified_gmt":"2022-04-04T21:56:31","slug":"romantyczny-koreanczyk","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2022\/04\/04\/romantyczny-koreanczyk\/","title":{"rendered":"Romantyczny Korea\u0144czyk"},"content":{"rendered":"\n<p>Yekwon Sunwoo, zwyci\u0119zca Konkursu Vana Cliburna z 2017 r., odbiega od stereotypu wirtuoza, jaki kojarzy si\u0119 z jego laureatami.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Sala kameralna Filharmonii Narodowej nie bardzo si\u0119 nadaje do recitali pianistycznych &#8211; mniej muzykalni soli\u015bci powoduj\u0105, \u017ce s\u0142ycha\u0107 tam jeden huk. Korea\u0144ski pianista jednak gra\u0142 niezwykle kulturalnie, wr\u0119cz \u0142agodnie, tote\u017c o mankamentach tego wn\u0119trza \u0142atwo si\u0119 zapomina\u0142o. Mia\u0142o to oczywi\u015bcie zwi\u0105zek z doborem repertuaru.<\/p>\n\n\n\n<p>A program wybra\u0142 niezwykle ciekawy. Zar\u00f3wno <em>6 utwor\u00f3w na fortepian<\/em> Ottorina Respighiego, jak <em>Stimmungsbilder<\/em> op. 9 Richarda Straussa s\u0105 rzadko grywane. To dzie\u0142a m\u0142odzie\u0144cze: cykl Respighiego powsta\u0142 w 1903 r., kiedy kompozytor mia\u0142 24 lata, a 20-letni Strauss napisa\u0142 sw\u00f3j w 1884 r. Oba wi\u0119c nie s\u0105 typowe dla stylistyki, kt\u00f3r\u0105 z ka\u017cdym z nich kojarzymy, ale maj\u0105 du\u017co uroku. Respighi rozpoczyna od salonowego walczyka, p\u00f3\u017aniej wpada w romantyczne nastroje z nie\u015bmia\u0142ymi jeszcze, ale przewiduj\u0105cymi impresjonizm harmoniami. Daleko mu jeszcze do efektownych symfonicznych fresk\u00f3w, z jakich g\u0142\u00f3wnie go znamy. Natomiast nastrojowe miniatury Straussa s\u0105 jeszcze wr\u0119cz w duchu Schumanna. I te\u017c trudno sobie wyobrazi\u0107, \u017ce to przysz\u0142y autor <em>Dyla Sowizdrza\u0142a<\/em> czy <em>\u017bycia bohatera,<\/em> o operach nie m\u00f3wi\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>Zaledwie rok po cyklu Respighiego powsta\u0142a <em>L&#8217;isle joyeuse<\/em> Debussy&#8217;ego &#8211; kompletnie inny \u015bwiat, wr\u0119cz manifest impresjonizmu. Sunwoo wykona\u0142 j\u0105 troch\u0119 dziwnie, rozpoczynaj\u0105c jakby gra\u0142 impromptu Schuberta &#8211; mi\u0119kkim d\u017awi\u0119kiem, ale zupe\u0142nie nie w duchu impresjonistycznej wirtuozerii. P\u00f3\u017aniej jednak zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do tego tonu.<\/p>\n\n\n\n<p>Troch\u0119 obawia\u0142am si\u0119<em> Sonaty G-dur<\/em> D 894 Schuberta, ale nies\u0142usznie. I j\u0105 te\u017c zagra\u0142 inaczej ni\u017c zwykle si\u0119 j\u0105 grywa. Ca\u0142a by\u0142a zanurzona w spokoju, i to nie tylko pierwsza (tu najbardziej pami\u0119tna jest interpretacja Richtera; Sunwoo gra\u0142 jednak troch\u0119 szybciej) i druga cz\u0119\u015b\u0107, ale te\u017c menuet i fina\u0142, co nawet Richterowi si\u0119 nie zdarza\u0142o. Mo\u017cna by\u0142o wpa\u015b\u0107 w nastr\u00f3j kontemplacyjny, i chyba by\u0142o to zgodne z tym, czego chcia\u0142 kompozytor. Przyj\u0119ty entuzjastycznie, pianista da\u0142 jeden bis komentuj\u0105c, \u017ce wiedz\u0105c o strasznych rzeczach, kt\u00f3re wydarzaj\u0105 si\u0119 w\u0142a\u015bnie u naszych s\u0105siad\u00f3w, chcia\u0142by przynie\u015b\u0107 chwil\u0119 pokoju &#8211; i zagra\u0142 (pi\u0119knie) transkrypcj\u0119 pie\u015bni <em>Morgen<\/em> starszego ju\u017c o 10 lat Richarda Straussa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Yekwon Sunwoo, zwyci\u0119zca Konkursu Vana Cliburna z 2017 r., odbiega od stereotypu wirtuoza, jaki kojarzy si\u0119 z jego laureatami.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10038"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10038"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10038\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10041,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10038\/revisions\/10041"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10038"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10038"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10038"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}