
{"id":10046,"date":"2022-04-09T01:34:14","date_gmt":"2022-04-08T23:34:14","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10046"},"modified":"2022-04-09T01:37:34","modified_gmt":"2022-04-08T23:37:34","slug":"inny-don-giovanni","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2022\/04\/09\/inny-don-giovanni\/","title":{"rendered":"Inny Don Giovanni"},"content":{"rendered":"\n<p>W ramach cyklu oper nieznanych na Festiwalu Beethovenowskim wykonywane s\u0105 albo zapoznane arcydzie\u0142a, albo zapomniane ciekawostki. <em>Don Giovanni<\/em> Giuseppego Gazzanigi nale\u017cy do tej drugiej kategorii.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Jest jednym z wielu opracowa\u0144 tego tematu i, co szczeg\u00f3lnie ciekawe, powsta\u0142ym nieco przed genialnym dzie\u0142em Mozarta. Libretto do niego napisa\u0142 Giovanni Bertati. W <a href=\"http:\/\/beethoven.org.pl\/festiwal\/wp-content\/uploads\/sites\/3\/2022\/04\/koncert_08_22.pdf\">ciekawym eseju<\/a> zamieszczonym w programie Ryszard Daniel Golianek twierdzi, \u017ce o ile Da Ponte je zna\u0142 i w pewnej mierze si\u0119 na nim opiera\u0142 pisz\u0105c swoj\u0105 wersj\u0119, to Mozart nie zna\u0142 tej muzyki &#8211; libretta bywa\u0142y powszechnie dost\u0119pne, partytury za\u015b nie. M\u00f3g\u0142by zna\u0107, gdyby oper\u0119 t\u0119 wystawiono w Wiedniu, ale napisana ona by\u0142a dla Wenecji i tam wykonana (st\u0105d zreszt\u0105 wychwalanie tego miasta przez bohater\u00f3w w finale), w tym kierunku za\u015b Mozart w owym okresie nie podr\u00f3\u017cowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Jest wiele podobie\u0144stw mi\u0119dzy librettami, ale i r\u00f3\u017cnic. Don Giovanni u Gazzanigi uwodzi a\u017c cztery kobiety: Ann\u0119, Elwir\u0119, Ximen\u0119 i Maturin\u0119, z kt\u00f3rych ta ostatnia jest odpowiedniczk\u0105 Zerliny. Da Ponte s\u0142usznie posta\u0107 Ximeny zlikwidowa\u0142, poniewa\u017c niczego ona dramatycznie nie wnosi. Anna pokazuje si\u0119 tu tylko na pocz\u0105tku, poniewa\u017c w oczekiwaniu na uj\u0119cie mordercy jej ojca udaje si\u0119 do klasztoru. Maturina pocz\u0105tkowo pojawia si\u0119 z ch\u00f3rem wie\u015bniak\u00f3w i narzeczonym Biagio, ten jednak r\u00f3wnie\u017c szybko znika i nie pojawia si\u0119 a\u017c do ko\u0144ca. Ona z kolei zarysowana jest nieco mocniej, wchodz\u0105c w z\u0142o\u015bliwy dialog z Elwir\u0105, podobnie jak w <em>Weselu Figara<\/em> Zuzanna z Marcelin\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142\u00f3wna r\u00f3\u017cnica &#8211; to powierzenie tytu\u0142owej roli tenorowi. Co wskazuje na to, \u017ce tu bardziej podkre\u015blona jest jego rola amanta, a ponadto nie ma tu w\u0105tku zamiany pana ze s\u0142ug\u0105 (kt\u00f3ry tutaj nazywa si\u0119 Pasquariello) i wszystkich qui pro quo z tej sytuacji wynikaj\u0105cych. To rozwini\u0119cie jest jeszcze jedn\u0105 z oznak geniuszu dramatycznego Da Pontego (dzi\u0119ki niemu powsta\u0142 cudowny ansambl, jeden z najpi\u0119kniejszych w historii muzyki). Tenorowy Don Giovanni jest bardziej czu\u0142y (cho\u0107 tak samo cyniczny) i wci\u0105\u017c np. przybiera uwodzicielskie tony do Elwiry, cho\u0107 u Mozarta traktuje j\u0105 pogardliwie jako kobiet\u0119 ju\u017c porzucon\u0105. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, dlaczego Don Giovanni u Mozarta jest barytonem? Zapewne dlatego, \u017ce nie jest ju\u017c pierwszej m\u0142odo\u015bci, musia\u0142 przecie\u017c kiedy\u015b zd\u0105\u017cy\u0107 uwie\u015b\u0107 te <em>mille e tre<\/em> i wiele innych. Nie jest ju\u017c ch\u0142opi\u0119cy, lecz m\u0119ski.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u017celi wykonuje si\u0119 to dzie\u0142o, to chyba wy\u0142\u0105cznie z powodu ch\u0119ci por\u00f3wnywania z Mozartem (na YouTube jest par\u0119 nagra\u0144 w ca\u0142o\u015bci). Przyznam, \u017ce gdy tego s\u0142ucha\u0142am, to r\u00f3wnie\u017c pod\u015bwiadomie oczekiwa\u0142am na co\u015b, co b\u0119dzie przypomina\u0107 czy przynajmniej przywodzi\u0107 na my\u015bl Mozarta, a przynajmniej b\u0119dzie oryginalne. Jedyn\u0105 oryginaln\u0105 rzecz\u0105 jest tu zako\u0144czenie ca\u0142o\u015bci weso\u0142\u0105 tarantel\u0105 &#8211; wszyscy si\u0119 ciesz\u0105, \u017ce rozpustnik zosta\u0142 ukarany. U Mozarta ko\u0144c\u00f3wka jest mora\u0142em, dla zwi\u0119kszenia powagi ubranym w form\u0119 fugi.<\/p>\n\n\n\n<p>Gazzaniga operuje zr\u0119cznie zwrotami-szablonami, zar\u00f3wno w recytatywach, jak w ariach. Funkcje harmoniczne s\u0105 do\u015b\u0107 proste. Ma\u0142o jest dramatyzmu &#8211; kompozytor chyba nie bardzo umia\u0142 dobra\u0107 w\u0142a\u015bciwe \u015brodki. Ale na pewno ciekawie by\u0142o si\u0119 zapozna\u0107, zw\u0142aszcza \u017ce wykonanie by\u0142o bardzo dobre. Z solist\u00f3w nale\u017ca\u0142oby pochwali\u0107 w\u0142a\u015bciwie wszystkich (wymienieni s\u0105 w programie dost\u0119pnym pod linkiem powy\u017cej), a i orkiestra Filharmonii Pozna\u0144skiej, w kameralnym sk\u0142adzie smyczkowym plus dwie waltornie, fagot i klawesyn, pod batut\u0105 oczywi\u015bcie \u0141ukasza Borowicza, \u015bwietnie si\u0119 tym razem spisa\u0142a. Przy okazji dowiedzia\u0142am si\u0119, \u017ce niedawny niezbyt udany wyst\u0119p poznaniak\u00f3w w Warszawie wzi\u0105\u0142 si\u0119 st\u0105d, \u017ce troch\u0119 muzyk\u00f3w si\u0119 pochorowa\u0142o i poszukano w ostatniej chwili zast\u0119pstwa. Taka prawda &#8211; pandemia wcale si\u0119 nie sko\u0144czy\u0142a, mimo \u017ce zrzucili\u015bmy maseczki.<\/p>\n\n\n\n<p>PS. Taki <a href=\"https:\/\/filharmonia.pl\/repertuar\/nadzwyczajny-koncert-symfoniczny\">sensacyjny news<\/a>. Tym koncertem orkiestra ta rozpoczyna tras\u0119 po Europie. My\u015bl\u0119, \u017ce obecno\u015b\u0107 obowi\u0105zkowa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W ramach cyklu oper nieznanych na Festiwalu Beethovenowskim wykonywane s\u0105 albo zapoznane arcydzie\u0142a, albo zapomniane ciekawostki. Don Giovanni Giuseppego Gazzanigi nale\u017cy do tej drugiej kategorii.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10046"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10046"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10046\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10048,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10046\/revisions\/10048"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10046"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10046"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10046"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}