
{"id":10234,"date":"2022-08-15T01:20:32","date_gmt":"2022-08-14T23:20:32","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10234"},"modified":"2022-08-15T01:20:32","modified_gmt":"2022-08-14T23:20:32","slug":"wloski-poczatek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2022\/08\/15\/wloski-poczatek\/","title":{"rendered":"W\u0142oski pocz\u0105tek"},"content":{"rendered":"\n<p>Festiwal Chopin i Jego Europa zainaugurowali w tym roku W\u0142osi. Niestety nie s\u0142ysza\u0142am sobotniego prologu, bo samolot, kt\u00f3rym wraca\u0142am z wakacji, wyl\u0105dowa\u0142 w \u015brodku nocy.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Podobno jednak by\u0142o warto &#8211; chodzi o solowy wyst\u0119p Fabia Biondiego w Ko\u015bciele \u015bw. Krzy\u017ca &#8211; po prostu dla warszawiak\u00f3w, za darmo, w ge\u015bcie podzi\u0119ki za solidarno\u015b\u0107 z Ukrain\u0105 (dedykacja oficjalnie brzmia\u0142a &#8222;Ofiarom rosyjskiej agresji&#8221;), z utworami Bacha i Johana Helmicha Romana. Znajomi bardzo zadowoleni, a dyrekcja namawia artyst\u0119, \u017ceby powt\u00f3rzy\u0142 rzecz w przysz\u0142ym roku. Oby nie trzeba by\u0142o powtarza\u0107 dedykacji&#8230; cho\u0107 kto wie, co b\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 prolog, a w niedzielne popo\u0142udnie &#8211; wst\u0119pna inauguracja, czyli recital Leonory Armellini. Lubi\u0119, kiedy laureaci naszych konkurs\u00f3w graj\u0105 inny, nie chopinowski repertuar, cho\u0107 nie wszystkim wszystko pasuje. W wykonaniu zdobywczyni V miejsca podoba\u0142y mi si\u0119 bardzo <em>Images<\/em> Debussy&#8217;ego, zagrane d\u017awi\u0119kiem wr\u0119cz aksamitnym, z subtelnymi &#8222;odbiciami w wodzie&#8221;, refleksyjnym &#8222;ho\u0142dem dla Rameau&#8221; i nie nazbyt efektownym, z wydobywanymi melodiami w \u015brodkowych g\u0142osach <em>Mouvement<\/em>. Mniej by\u0142am zachwycona <em>Karnawa\u0142em<\/em> Schumanna: obok fragment\u00f3w pe\u0142nych temperamentu te spokojniejsze bywa\u0142y ju\u017c nazbyt spokojne, troch\u0119 nawet nu\u017c\u0105ce, co sprawia\u0142o, \u017ce forma ca\u0142o\u015bci si\u0119 rozpada\u0142a. W drugiej cz\u0119\u015bci wszystkie cztery ballady Chopina &#8211; tu ju\u017c wiedzieli\u015bmy, czego si\u0119 spodziewa\u0107, a rozczarowa\u0144 raczej nie by\u0142o. Trzy bisy r\u00f3wnie\u017c Chopinowskie:<em> Etiuda As-dur<\/em> op. 25 nr 1, <em>Tarantella<\/em> (oczywi\u015bcie \u015bwietna) i na koniec <em>Nokturn H-dur<\/em> op. 32 nr 1, ten z nag\u0142\u0105 dramatyczn\u0105 ko\u0144c\u00f3wk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem w Operze Narodowej g\u0142\u00f3wna inauguracja, czyli kolejny wiecz\u00f3r moniuszkowski pod batut\u0105 Fabia Biondiego. To, co jest szczeg\u00f3lnym walorem tego cyklu, to fakt, \u017ce orkiestra instrument\u00f3w z epoki jest w stanie nas sk\u0142oni\u0107 do innego spojrzenia na t\u0119 muzyk\u0119. Nawet je\u015bli jest to dzie\u0142o s\u0142absze jak kantata <em>Nijo\u0142a<\/em>, w kt\u00f3rej najciekawszy jest fakt, \u017ce polski kompozytor urodzony na dzisiejszej Bia\u0142orusi spo\u017cytkowa\u0142 mit litewski opisany przez kolejnego Polaka &#8211; J\u00f3zefa Ignacego Kraszewskiego. To opowie\u015b\u0107 analogiczna do greckiego mitu o Demeter i jej c\u00f3rce Persefonie, kt\u00f3r\u0105 porywa Hades &#8211; b\u00f3g podziemi. W tej wersji Nijo\u0142a (kt\u00f3r\u0105 Moniuszko nazywa\u0142 litewsk\u0105 Prozerpin\u0105, odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do wersji rzymskiej mitu) chce wydoby\u0107 matk\u0119 Krumine ze smutku i rzuca si\u0119 do rzeki Rossy, by zerwa\u0107 dla niej kwiat szcz\u0119\u015bcia. Zwiedziona przez z\u0142e Wandyny, zostaje porwana przez Poklusa. \u0141adny i nastrojowy jest wst\u0119p do utworu, ale gdy wchodz\u0105 partie \u015bpiewane &#8211; narrator (Pawe\u0142 Konik), a potem Nijo\u0142a (Natalia Rubi\u015b), zaczyna si\u0119 robi\u0107 kiczowato, zw\u0142aszcza \u017ce kiczowaty jest tekst. Samo jednak brzmienie orkiestry podnosi jako\u015b\u0107 ca\u0142o\u015bci, a zw\u0142aszcza przeurocze jest wodne przelewanie si\u0119 d\u017awi\u0119k\u00f3w erarda. Soli\u015bci i ch\u00f3r &#8211; bardzo w porz\u0105dku.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie w <em>Widmach<\/em>, ale te\u017c jest to muzyka du\u017co lepszej jako\u015bci. Widzieli\u015bmy w ostatnich latach par\u0119 niezbyt szcz\u0119snych wystawie\u0144 tego dzie\u0142a, ale tego wieczoru s\u0142yszeli\u015bmy je w\u0142a\u015bciwie po raz pierwszy w trafnym kszta\u0142cie. Soli\u015bci tego wieczoru byli w komplecie polscy (poza Romanem Chumakinem z Nowosybirska (jako z\u0142y pan), kt\u00f3ry jednak zwi\u0105zany jest z Oper\u0105 i Filharmoni\u0105 Podlask\u0105), i bardzo dobrze, bo nikt nie musia\u0142 kaleczy\u0107 j\u0119zyka. Recytowane fragmenty Mickiewiczowskie powierzono Jerzemu Radziwi\u0142owiczowi i Danucie Stence. \u015awietny by\u0142 Gu\u015blarz &#8211; Krzysztof B\u0105czyk (zw\u0142aszcza urocze &#8222;a-kysz, a-kysz, a-kyszszsz&#8221;), a Natalia Rubi\u015b tym razem z humorem za\u015bpiewa\u0142a arietk\u0119 Zosi. A Anio\u0142ki, o kt\u00f3rych pod poprzednim wpisem wspomnia\u0142 Wielki W\u00f3dz, na sali robi\u0142y sympatyczne wra\u017cenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Festiwal wi\u0119c si\u0119 rozpocz\u0105\u0142. Ja robi\u0119 poniedzia\u0142kow\u0105 przerw\u0119 z powod\u00f3w rodzinnych, ale potem wracam na festiwal, b\u0119d\u0119 chodzi\u0107 i sumiennie sprawozdawa\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Festiwal Chopin i Jego Europa zainaugurowali w tym roku W\u0142osi. Niestety nie s\u0142ysza\u0142am sobotniego prologu, bo samolot, kt\u00f3rym wraca\u0142am z wakacji, wyl\u0105dowa\u0142 w \u015brodku nocy.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10234"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10234"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10234\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10235,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10234\/revisions\/10235"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10234"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10234"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10234"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}