
{"id":10236,"date":"2022-08-17T01:02:56","date_gmt":"2022-08-16T23:02:56","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10236"},"modified":"2022-08-17T01:02:56","modified_gmt":"2022-08-16T23:02:56","slug":"pierwsze-duze-przezycie-festiwalowe","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2022\/08\/17\/pierwsze-duze-przezycie-festiwalowe\/","title":{"rendered":"Pierwsze du\u017ce prze\u017cycie festiwalowe"},"content":{"rendered":"\n<p>Ca\u0142y wieczorny koncert {oh!} Orkiestry Historycznej by\u0142 ciekawy, ale prawdziwym wydarzeniem by\u0142 \u015brodkowy utw\u00f3r w programie.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Po kolei jednak. W pierwszej cz\u0119\u015bci z orkiestr\u0105 wyst\u0105pi\u0142 Kristian Bezuidenhout &#8211; znany tu i lubiany. Gra\u0142, jak mi si\u0119 wydaje, na buchholzu. Wraz z Martyn\u0105 Pastuszk\u0105 wykonali <em>Koncert F-dur na skrzypce i fortepian<\/em> Haydna &#8211; mi\u0142y bibelocik, niezbyt cz\u0119sto grywany, ale wart pos\u0142uchania. Tym bardziej, \u017ce soli\u015bci znakomicie si\u0119 dopasowali, co jest zreszt\u0105 konieczne w tym utworze, poniewa\u017c cz\u0119sto graj\u0105 razem, w duecie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kulminacj\u0105 wieczoru sta\u0142a si\u0119 interpretacja <em>Koncertu d-moll<\/em> Mozarta. I to nie tylko przez pianist\u0119, co do kt\u00f3rego mo\u017cna by\u0142o si\u0119 spodziewa\u0107 wspania\u0142ego wykonania, lecz tak\u017ce w przypadku orkiestry. Pocz\u0105tek wy\u0142aniaj\u0105cy si\u0119 niemal z niebytu i w chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej wej\u015bcie tutti z kot\u0142ami jak uderzeniem pioruna &#8211; ciarki chodzi\u0142y jak przy wej\u015bciu pos\u0105gu Komandora, kt\u00f3re \u00f3w fragment zapowiada. W \u015brodku tego \u017cywio\u0142u Bezuidenhout odnalaz\u0142 ton pe\u0142en \u0142agodno\u015bci, subtelno\u015bci, ale nieraz i dramatyzmu. Atmosfery nie zepsu\u0142a nawet pechowa przygoda dyryguj\u0105cej od skrzypiec Martyny Pastuszki &#8211; w drugiej, lirycznej cz\u0119\u015bci w instrumencie p\u0119k\u0142a struna i trzeba by\u0142o j\u0105 wymieni\u0107. Orkiestra z solist\u0105 spokojnie zako\u0144czyli ten fragment, a skrzypaczka akurat zd\u0105\u017cy\u0142a wr\u00f3ci\u0107 na scen\u0119 przed fina\u0142em, wi\u0119c tylko ma\u0142e nastrojenie i efektowna cz\u0119\u015b\u0107 trzecia. Bezuidenhout da\u0142 jeden, pi\u0119kny bis &#8211; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=kSHKegEYuw4\">zosta\u0142 przy Mozarcie<\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci ciekawostka &#8211; nieznany koncert skrzypcowy urodzonego w Warszawie niejakiego Augusta Fryderyka Duranowskiego, kt\u00f3ry w rzeczywisto\u015bci nazywa\u0142 si\u0119 Durand i by\u0142 skrzypkiem-wirtuozem, r\u00f3wie\u015bnikiem Beethovena. Jego <em>Koncert skrzypcowy A-dur<\/em>, napisany gdzie\u015b ko\u0142o roku urodzenia Chopina, wykona\u0142a ormia\u0144ska skrzypaczka Chouchane Siranossian. Dziwne to dzie\u0142o, niby postmozartowskie, ale wirtuozowskie jak z innych epok &#8211; z nadu\u017cywaniem wysokiego lub niskiego rejestru. Piekielnie trudne. Solistka &#8211; nawiasem m\u00f3wi\u0105c ciekawa posta\u0107, graj\u0105ca zar\u00f3wno barok, jak wsp\u00f3\u0142czesno\u015b\u0107 &#8211; jako\u015b z niego wybrn\u0119\u0142a, cho\u0107 niepewno\u015bci intonacyjne by\u0142y s\u0142yszalne, ale trudno si\u0119 dziwi\u0107. D\u017awi\u0119k skrzypiec za to by\u0142 pi\u0119kny &#8211; artystka dysponuje instrumentami Gagliano i Guadagniniego, nie wiem, kt\u00f3rego z nich u\u017cy\u0142a tym razem. Bis by\u0142 zaskoczeniem: by\u0142a to pie\u015b\u0144 pochodz\u0105ca z jej ojczyzny, spokojna i melancholijna.<\/p>\n\n\n\n<p>Cofnijmy si\u0119 jeszcze do popo\u0142udnia. Jak to na festiwalu pokonkursowym, zaplanowano w programie wyst\u0119py wszystkich laureat\u00f3w i po niedzielnym wyst\u0119pie laureatki V nagrody tym razem pad\u0142o na jednego ze zdobywc\u00f3w drugiej, Alexandra Gadjieva. W pierwszej cz\u0119\u015bci, chopinowskiej, pianista wyra\u017anie mia\u0142 w sobie wi\u0119cej luzu ni\u017c na konkursie, cho\u0107 i tym razem zaba\u0142agani\u0142 fina\u0142 <em>Poloneza-Fantazji<\/em>. Ale bardzo \u0142adnie, nastrojowo zagra\u0142 <em>Preludium cis-moll<\/em> op. 45. <em>Sonata b-moll<\/em> zn\u00f3w by\u0142a nier\u00f3wna i po raz kolejny dziwi\u0142am si\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie ona zosta\u0142a nagrodzona, ale by\u0142y w niej bardzo ciekawe momenty. O wiele lepsza by\u0142a cz\u0119\u015b\u0107 druga, kt\u00f3r\u0105 wype\u0142ni\u0142a <em>Fantazja C-dur<\/em> Schumanna &#8211; chyba ta muzyka mu bardziej le\u017cy. Cho\u0107 i tu by\u0142y pewne niedoci\u0105gni\u0119cia, np. w zako\u0144czeniu II cz\u0119\u015bci. To pianista interesuj\u0105cy, ma wiele ciekawych pomys\u0142\u00f3w, ale jest po prostu nier\u00f3wny. Ma jednak swoich wielbicieli, kt\u00f3rzy przyj\u0119li go bardzo gor\u0105co. Na bis zagra\u0142 najpierw dwa preludia Chopina &#8211; e-moll i g-moll (to drugie zn\u00f3w troch\u0119 nieporz\u0105dne), a potem Debussy&#8217;ego <em>Etiud\u0119 11<\/em> &#8211; <em>Pour les arp\u00e8ges compos\u00e9s<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ca\u0142y wieczorny koncert {oh!} Orkiestry Historycznej by\u0142 ciekawy, ale prawdziwym wydarzeniem by\u0142 \u015brodkowy utw\u00f3r w programie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10236"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10236"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10236\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10237,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10236\/revisions\/10237"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10236"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10236"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10236"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}