
{"id":10258,"date":"2022-08-25T00:27:00","date_gmt":"2022-08-24T22:27:00","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10258"},"modified":"2022-08-25T10:07:14","modified_gmt":"2022-08-25T08:07:14","slug":"romantycznie-nieromantycznie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2022\/08\/25\/romantycznie-nieromantycznie\/","title":{"rendered":"Romantycznie, nieromantycznie"},"content":{"rendered":"\n<p>Dzi\u015b, bior\u0105c pod uwag\u0119 oba koncerty, by\u0142 dzie\u0144 du\u017cych prze\u017cy\u0107, ale tak\u017ce zawod\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Pierwszy zaw\u00f3d &#8211; to by\u0142a forma Orkiestry XVIII Wieku. To ju\u017c zesp\u00f3\u0142, kt\u00f3ry niewiele ma wsp\u00f3lnego z tym prowadzonym przez Fransa Br\u00fcggena, cho\u0107 kilkoro dawnych, znakomitych muzyk\u00f3w jeszcze gra. (Nawet odwieczny dyrektor Sieuwert Verster, cho\u0107 dzi\u015b jeszcze by\u0142 na koncercie, odchodzi we wrze\u015bniu &#8211; teraz to ju\u017c naprawd\u0119 epoka si\u0119 ko\u0144czy). Nigdy nie gra\u0142 bardzo r\u00f3wno, ale ten brak \u017co\u0142nierskiej precyzji kompensowa\u0142 rado\u015bci\u0105 tworzenia muzyki. Tego ju\u017c nie s\u0142ycha\u0107. Rozprz\u0119\u017cenie czuje si\u0119 tym wi\u0119ksze, \u017ce muzycy nie maj\u0105 sta\u0142ego dyrygenta. Warszawskie koncerty (drugi w pi\u0105tek) jeszcze do niedawna wisia\u0142y na stronie bez prowadz\u0105cego, ostatecznie pojawi\u0142 si\u0119 Marek Mo\u015b &#8211; dyrygent, jak wiadomo, znakomity, ale nie pami\u0119tam, \u017ceby mia\u0142 do\u015bwiadczenie z orkiestr\u0105 instrument\u00f3w historycznych, a to jednak specyficzny organizm.<\/p>\n\n\n\n<p>Drugi zaw\u00f3d &#8211; to dzisiejsza forma solistki. Alena Baeva jest jedn\u0105 z moich ulubionych skrzypaczek, ale <em>Koncert fis-moll<\/em> Wieniawskiego &#8211; wiem, wiem, piekielnie trudny &#8211; jako\u015b jej nie wyszed\u0142. Czyste zagranie ca\u0142ego utworu przekracza mo\u017cliwo\u015bci wi\u0119kszo\u015bci, ale mia\u0142am nadziej\u0119, \u017ce jej &#8211; nie. Gesty, ekspresja by\u0142y w\u0142a\u015bciwe, prawdziwie romantyczne, ale zbyt du\u017co by\u0142o nietrafie\u0144, \u017ceby mo\u017cna by\u0142o odbiera\u0107 komfortowo. Szkoda, mam nadziej\u0119, \u017ce to tylko wypadek przy pracy.<\/p>\n\n\n\n<p>Za to uosobieniem romantyzmu by\u0142 Dmitri Ablogin. Gra\u0142 (na erardzie z 1858 r.) <em>Koncert g-moll<\/em> Mendelssohna, kt\u00f3ry jest co prawda bli\u017cszy klasycyzmowi i nie bardzo skomplikowany muzycznie, ale ma wiele wdzi\u0119ku. Jednak najwspanialszy by\u0142 bis pianisty &#8211; <em>Impromptu Ges-dur<\/em> Schuberta. To by\u0142a poezja czysta, a pod koniec by\u0142 taki moment, \u017ce ciarki chodzi\u0142y. Wol\u0119, kiedy ten pianista ma recitale, bo wtedy mo\u017ce lepiej pokaza\u0107 swoje walory, no i po prostu jest go wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie wiem, sk\u0105d pomys\u0142, \u017ceby po czym\u015b tak pi\u0119knym da\u0107 w drugiej cz\u0119\u015bci Lisieckiego w <em>V Koncercie<\/em> Beethovena. To by\u0142 czysty koszmar. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce pianista gra\u0142 na kopii grafa (czy te\u017c buchholtza, one wygl\u0105daj\u0105 z daleka tak samo), bo inaczej tego \u0142omotu nie da\u0142oby si\u0119 wytrzyma\u0107. Dyrygowa\u0142 orkiestr\u0105 od fortepianu, ale do\u015b\u0107 dziwnie si\u0119 przy tym porusza\u0142. Reakcje skrajne: od stojaka i krzyk\u00f3w po zdegustowanie. C\u00f3\u017c, niekt\u00f3rzy s\u0142uchaj\u0105 oczami. Nie wiem, na czym polega jego kariera &#8211; jest tylu wybitnych pianist\u00f3w, kt\u00f3rzy jej nie robi\u0105. Zdumiewaj\u0105ce. Bis by\u0142 przynajmniej spokojniejszy &#8211; Chopina <em>Nokturn c-moll<\/em> op. posth., jeden z tych utwor\u00f3w, kt\u00f3rych kompozytor nie przeznaczy\u0142 do wydania,  prawdopodobnie m\u0142odzie\u0144czy, znany uczniom w szko\u0142ach.<\/p>\n\n\n\n<p>Wielkie prze\u017cycie przysz\u0142o na wieczornym koncercie: <em>Winterreise<\/em> w wykonaniu Matthiasa Goerne i Leifa Ove Andsnesa. Ten znakomity baryton wci\u0105\u017c szuka pianist\u00f3w, tych prawdziwych, nie akompaniator\u00f3w. Po\u0142owicznie uda\u0142o mu si\u0119 to <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2015\/08\/25\/mistrzowski-schumann\/\">z Anderszewskim<\/a> &#8211; po\u0142owicznie, bo cho\u0107 brzmia\u0142o to wspaniale, jednak wsp\u00f3\u0142praca ograniczy\u0142a si\u0119 do jednego tournee. \u015apiewa\u0142 te\u017c z Lisieckim i w takiej wersji ten pianista si\u0119 nawet sprawdzi\u0142 (<a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2020\/08\/26\/oniryczny-geniusas-aktorski-goerne\/\">napisa\u0142am nawet wtedy<\/a>, \u017ce mo\u017ce to w\u0142a\u015bnie powinien robi\u0107). Z Andsnesem by\u0142o fantastycznie: pianista nie chowa\u0142 indywidualno\u015bci, wsp\u00f3\u0142tworzy\u0142 ca\u0142o\u015b\u0107. A Goerne zn\u00f3w by\u0142 bardzo wyrazisty &#8211; na jego &#8222;ta\u0144ce&#8221; przy \u015bpiewaniu mo\u017ce nawet lepiej nie patrze\u0107. Barwa g\u0142osu by\u0142a za to po prostu aksamitna, wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 by\u0142o jej s\u0142ucha\u0107. Tak sobie wspomina\u0142am te\u017c pami\u0119tne <em><a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2009\/08\/20\/dziwne-hobby-pana-staiera\/#comment-49077\">Winterreise<\/a><\/em><a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2009\/08\/20\/dziwne-hobby-pana-staiera\/#comment-49077\"> z 2009 r<\/a>., ale Pr\u00e9gardien ze Staierem i Goerne z Andsnesem to dwie zupe\u0142nie r\u00f3\u017cne bajki. Ka\u017cda inaczej wzrusza\u0142a i mo\u017ce tym razem nie by\u0142am bliska &#8222;poryczenia si\u0119&#8221; jak wtedy, ale na pewno wychodzi\u0142am g\u0142\u0119boko poruszona.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b, bior\u0105c pod uwag\u0119 oba koncerty, by\u0142 dzie\u0144 du\u017cych prze\u017cy\u0107, ale tak\u017ce zawod\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10258"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10258"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10258\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10262,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10258\/revisions\/10262"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10258"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10258"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10258"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}