
{"id":103,"date":"2008-01-31T01:39:07","date_gmt":"2008-01-31T00:39:07","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=103"},"modified":"2008-01-31T02:01:50","modified_gmt":"2008-01-31T01:01:50","slug":"orfeusz-i-gesia-skorka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/01\/31\/orfeusz-i-gesia-skorka\/","title":{"rendered":"Orfeusz i g\u0119sia sk\u00f3rka"},"content":{"rendered":"<p>W zesz\u0142ym roku min\u0119\u0142o 400 lat od prawykonania jednej z pierwszych i, jak dla mnie, wci\u0105\u017c jednej z najgenialniejszych (i moich najukocha\u0144szych) oper &#8211; <em>Orfeusza<\/em> Monteverdiego. W zwi\u0105zku z tym wiele zespo\u0142\u00f3w na \u015bwiecie przygotowa\u0142o to dzie\u0142o; par\u0119 z nich dojecha\u0142o z nim do Polski. W listopadzie w Filharmonii Narodowej ca\u0142kiem przyzwoicie wykona\u0142 je New London Consort Philipa Picketta, a\u00a0wczoraj w\u0142a\u015bnie w Operze Narodowej, w Salach Redutowych &#8211; belgijsko-francuski sk\u0142ad:\u00a0zesp\u00f3\u0142 La Fenice z burgundzkiego Sens i\u00a0Choeur de Chambre de Namur, oba kierowane przez Jeana Tubery i dzia\u0142aj\u0105ce cz\u0119sto wsp\u00f3lnie. Jak na przyk\u0142ad we wrze\u015bniu 2006 r. w Warszawie, kiedy w niewdzi\u0119cznej akustyce Bazyliki na Kaw\u0119czy\u0144skiej\u00a0stworzyli przepi\u0119kny i wzruszaj\u0105cy &#8211; no, chyba prawie spektakl, misterium, z przemieszczaniem si\u0119 w przestrzeni, z\u00a0<em>Vespro della Beata Vergine<\/em>\u00a0tego\u017c Monteverdiego. Sprowadzi\u0142a ich w\u00f3wczas do Polski Ma\u0142gorzata Markowska, c\u00f3rka dyrygenta Andrzeja, kt\u00f3rego jedn\u0105 z licznych zas\u0142ug by\u0142o wymy\u015blenie i za\u0142o\u017cenie festiwalu Wratislavia Cantans &#8211; i chcia\u0142a te\u017c, \u017ceby wyst\u0105pili r\u00f3wnie\u017c na Wratislavii, ale ju\u017c wtedy rozpoczyna\u0142 tam rz\u0105dy Paul McCreesh i nie chcia\u0142 na swoim festiwalu\u00a0konkurencji. No, przesta\u0142am si\u0119 dziwi\u0107, kiedy us\u0142ysza\u0142am p\u0142yt\u0119 Gabrieli Consort&amp;Players z <em>Vespro<\/em>&#8230;<\/p>\n<p>Mo\u017cna wi\u0119c by\u0142o oczekiwa\u0107 wydarzenia. I s\u0142usznie. Co prawda byli i wybrzydzacze, kt\u00f3rzy narzekali na efekciarsko\u015b\u0107 &#8211; dla mnie to by\u0142o tylko podkre\u015blenie teatralno\u015bci w wykonaniu koncertowym, ale z lekka inscenizowanym. Podobnie zrobi\u0142 te\u017c w Filharmonii Pickett, ale rzeczywi\u015bcie bardziej dyskretnie. Wczorajsze wykonanie mnie jednak uj\u0119\u0142o swoj\u0105 inno\u015bci\u0105. Na przyk\u0142ad wst\u0119p \u015bpiewany przez Music\u0119 (sopran) zosta\u0142 zako\u0144czony nietypowo: zamiast zwyk\u0142ego zako\u0144czenia zwrotki nagle wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119 dramatycznie rwa\u0107, zapowiadaj\u0105c tym samym, co b\u0119dzie dzia\u0142o si\u0119 dalej. Ujmowa\u0142a te\u017c wielofunkcyjno\u015b\u0107 muzyk\u00f3w: dyrygent gra\u0142 te\u017c na flecie prostym i na kornecie, a teorbanista w pewnym momencie wsta\u0142 i &#8211; wci\u0105\u017c graj\u0105c &#8211; za\u015bpiewa\u0142 tenorem o pi\u0119knej barwie (potem do\u0142\u0105czy\u0142 do ch\u00f3ru). A zabawy z przestrzeni\u0105 zn\u00f3w by\u0142y wspania\u0142e &#8211; Tubery jest w tym mistrzem.<\/p>\n<p>Wi\u0119cej o tej interpretacji nie b\u0119d\u0119 pisa\u0107, bo obieca\u0142am recenzj\u0119 &#8222;Ruchowi Muzycznemu&#8221; i nie chc\u0119 si\u0119 wypstryka\u0107. Chc\u0119 tu o czym\u015b innym, o czym troch\u0119 zreszt\u0105 tu\u00a0<a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=41\">ju\u017c kiedy\u015b by\u0142o<\/a>. Czyli o emocjach. Bo to naprawd\u0119 niesamowite: niby jest to wszystko w ramach jakich\u015b konwencji, ale \u015bciska za gard\u0142o. Automat. We\u017amy ten kluczowy moment w I akcie, kiedy weso\u0142\u0105 pastersk\u0105 zabaw\u0119\u00a0przecina\u00a0Messagiera, czyli Pos\u0142anka, przychodz\u0105ca z wie\u015bci\u0105 o \u015bmierci Eurydyki. Natychmiast zmienia si\u0119 barwa, harmonia, kszta\u0142t melodii,\u00a0wszystko. Nie b\u0119d\u0119 tu opisywa\u0107 dok\u0142adnie, \u017ceby nie wdawa\u0107 si\u0119 w fachowe terminy, ale zatrzymam si\u0119 na tym momencie: Pos\u0142anka w rozpaczy nie mo\u017ce pocz\u0105tkowo wypowiedzie\u0107 do ko\u0144ca, co si\u0119 sta\u0142o, zaczyna og\u00f3lnie (oczywi\u015bcie jest to zgodne z konwencj\u0105 tragedii greckiej), potem zwraca si\u0119 do Orfeusza: <em>La tua bella Euridice<\/em>&#8230; I przerywa. Tu zaniepokojony Orfeusz, \u00a0kt\u00f3ry chwil\u0119 wcze\u015bniej wypowiedzia\u0142 do niej trzy wznosz\u0105ce si\u0119, pytaj\u0105ce frazy: <em>D&#8217;onde vieni? D&#8217;ove vai? Ninfa, che porti<\/em>? (Sk\u0105d przychodzisz, gdzie idziesz, nimfo, co przynosisz?), wydaje z siebie tylko kr\u00f3tki j\u0119k przeczucia. I wtedy Pos\u0142anka ko\u0144czy: <em>La tua diletta sposa&#8230; e morta<\/em>. (Twoja ukochana \u017cona umar\u0142a) I na tym <em>e morta<\/em> jest taki skr\u0119t harmoniczny, \u017ce w\u0142os si\u0119 je\u017cy. Nawet gdyby\u015bmy nie zrozumieli tekstu, wiedzieliby\u015bmy, \u017ce sta\u0142a si\u0119 rzecz ostateczna.<\/p>\n<p>No i teraz: czy czyste wyrachowanie genialnego kompozytora, kt\u00f3ry wiedzia\u0142 dok\u0142adnie, co robi? Czy te\u017c si\u0119 wzrusza\u0142? No w\u0142a\u015bnie&#8230; to jest to, czego si\u0119 nie dowiemy. Ale przecie\u017c musia\u0142 wiedzie\u0107, \u017ce takie uczucia wywo\u0142a. Musia\u0142 wi\u0119c sam je prze\u017cywa\u0107. Dlaczego mamy wra\u017cenie, \u017ce cho\u0107 Monteverdi by\u0142 wierny konwencji, to to, co m\u00f3wi\u0142, by\u0142o absolutnie szczere?<\/p>\n<p>Ten automat swoj\u0105 drog\u0105 jest ciekawy &#8211; ja ju\u017c sama si\u0119 z siebie troch\u0119 nabijam, jak to jest? Znam mechanizm, a i tak, kiedy s\u0142ysz\u0119 wej\u015bcie Komandora z <em>Don Giovanniego<\/em>,\u00a0od razu\u00a0robi mi si\u0119 g\u0119sia sk\u00f3rka. Ju\u017c sobie nawet ob\u015bmiewa\u0142am ten fina\u0142, o co mi akurat nietrudno, bo znajduj\u0119 si\u0119 w szcz\u0119\u015bliwym posiadaniu wyci\u0105gu fortepianowego z czeskim t\u0142umaczeniem libretta &#8211; kto nie wymi\u0119knie czytaj\u0105c ostateczny dialog dw\u00f3ch bohater\u00f3w (niestety bez akcent\u00f3w): &#8211; <em>Probuh! &#8211; Co jest? &#8211;\u00a0mas ruku jako led! &#8211; Kaj se a zmen sve ziti, tot posledni tva chvile! &#8211; Jak zil jsem, dal chci ziti, blahove marnis cas! &#8211; O, klekni, kaj se z hrichu! &#8211; Tve zwasty jsou mi k smichu! &#8211; Kaj se jiz! &#8211; Ne!<\/em><\/p>\n<p>No, a g\u0119sia sk\u00f3rka dalej si\u0119 robi&#8230;<\/p>\n<p>Nie ma rady!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W zesz\u0142ym roku min\u0119\u0142o 400 lat od prawykonania jednej z pierwszych i, jak dla mnie, wci\u0105\u017c jednej z najgenialniejszych (i moich najukocha\u0144szych) oper &#8211; Orfeusza Monteverdiego. W zwi\u0105zku z tym wiele zespo\u0142\u00f3w na \u015bwiecie przygotowa\u0142o to dzie\u0142o; par\u0119 z nich dojecha\u0142o z nim do Polski. W listopadzie w Filharmonii Narodowej ca\u0142kiem przyzwoicie wykona\u0142 je New [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/103"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=103"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/103\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=103"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=103"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=103"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}