
{"id":10341,"date":"2022-09-24T01:56:58","date_gmt":"2022-09-23T23:56:58","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10341"},"modified":"2022-09-24T01:56:58","modified_gmt":"2022-09-23T23:56:58","slug":"opowiastki-z-wiezy-babel","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2022\/09\/24\/opowiastki-z-wiezy-babel\/","title":{"rendered":"Opowiastki z wie\u017cy Babel"},"content":{"rendered":"\n<p>Rafa\u0142 Augustyn jest kompozytorem i filologiem polskim, a przy tym prawdziwym erudyt\u0105, jakich ju\u017c coraz mniej. Tylko on m\u00f3g\u0142 napisa\u0107 taki utw\u00f3r jak wykonane w\u0142a\u015bnie na Warszawskiej Jesieni <em>Verbalia III<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Poprzednie <em>Verbalia<\/em>, pierwsze i drugie, nie by\u0142y dzie\u0142ami muzycznymi, lecz koncertami, kt\u00f3re kompozytor organizowa\u0142 swego czasu we wroc\u0142awskim Muzeum Narodowym podczas Festiwalu Polskiej Muzyki Wsp\u00f3\u0142czesnej (dzi\u015b Musica Polonica Nova): pierwszy w 1984, a drugi w 2000. Pami\u0119tam koncerty-monstres w tej \u015bwietnej przestrzeni, w r\u00f3\u017cnych miejscach. Trzecie <em>Verbalia<\/em> z poprzednimi \u0142\u0105czy wi\u0119c fakt, \u017ce jest to pe\u0142ny koncert (cho\u0107 nie ca\u0142kiem pe\u0142ny, bo autor nie zd\u0105\u017cy\u0142 napisa\u0107 sz\u00f3stej z siedmiu cz\u0119\u015bci). W wykonaniu dw\u00f3ch znakomitych zespo\u0142\u00f3w: wokalnego proMODERN i instrumentalnej Sp\u00f3\u0142dzielni Muzycznej. Do tego by\u0142a jeszcze warstwa wizualna, sk\u0142adaj\u0105ca si\u0119 g\u0142\u00f3wnie z napis\u00f3w (czasem przetwarzanych), kt\u00f3ra wchodzi\u0142a z tekstem w dialog lub zapowiada\u0142a dalszy ci\u0105g, w tym wszystkie tytu\u0142y cz\u0119\u015bci.  <\/p>\n\n\n\n<p>Co to w\u0142a\u015bciwie jest, jak t\u0119 form\u0119 nazwa\u0107? Jest na sw\u00f3j spos\u00f3b autotematyczna, bo traktuje o j\u0119zyku &#8211; i sk\u0142ada si\u0119 z najrozmaitszych zabaw j\u0119zykowych: pr\u00f3by odtworzenia, jak kszta\u0142towa\u0142 si\u0119 j\u0119zyk u ludzi pierwotnych, wariacji na temat gramatyki, \u0142ama\u0144c\u00f3w j\u0119zykowych czy odniesie\u0144 do nowomowy (czyli j\u0119zyka skorumpowanego). A \u017ce dyskurs toczy\u0142 si\u0119 cz\u0119sto w r\u00f3\u017cnych j\u0119zykach, wychodzi\u0142a z tego istna wie\u017ca Babel. To, co wykonywa\u0142 proMODERN, wywodzi si\u0119 niemal wprost z poezji konkretnej, jak <em>Ursonate<\/em> Kurta Schwittersa, ale te\u017c utwor\u00f3w muzycznych takich jak wokalna <em>Sequenza III<\/em> Luciana Berio czy <em>Aventures<\/em> i <em>Nouvelles Aventures <\/em>Gy\u00f6rgy  Ligetiego. Jest i autorecykling, wywodz\u0105cy si\u0119 z cyklu <em>Szczebrzeszyn<\/em> na ch\u00f3r dzieci\u0119cy (mia\u0142am przyjemno\u015b\u0107 \u015bpiewa\u0107 ten utw\u00f3r w zespole Studio 600, by\u0142o tam m.in. o d\u017cd\u017cownicy, kt\u00f3ra na czczo moszcz pije). Do tego warstwa instrumentalna, dopasowana ze smakiem. Wszystko razem z ogromnym poczuciem humoru. \u015awietna zabawa na pi\u0105tkowy wiecz\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p>Wcze\u015bniej te\u017c by\u0142 koncert z tych l\u017cejszych w wykonaniu Ensemble for New Music Tallinn pod dyrekcj\u0105 ira\u0144skiego dyrygenta i kompozytora, zakorzenionego obecnie w Estonii, Arasha Yazdaniego. Nie by\u0142o jakich\u015b problem\u00f3w i zad\u0119cia, by\u0142y tylko eksploracje d\u017awi\u0119ku (tu trzeba odnotowa\u0107, \u017ce wreszcie odby\u0142 si\u0119 &#8211; udany &#8211; debiut na WJ \u017banety Rydzewskiej), w tym trzy z nietypowymi instrumentami. <em>Motion Harmony #6<\/em> Jeffreya Arlo Browna przeznaczony by\u0142 na cztery wahad\u0142a, a de facto cztery g\u0142o\u015bniczki, kt\u00f3re wisia\u0142y na kablach, kr\u0119conych w k\u00f3\u0142ko wolniej lub szybciej (nic nowego, Kanadyjczyk Gordon Monahan zrobi\u0142 co\u015b takiego na pocz\u0105tku lat 80.), <em>Variable Avial Flux<\/em> Hugona Moralesa Murgii wykorzystywa\u0142 sze\u015b\u0107 wentylator\u00f3w sto\u0142owych, a na koniec utw\u00f3r dyrygenta na cztery zabawkowe instrumenty japo\u0144skie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rafa\u0142 Augustyn jest kompozytorem i filologiem polskim, a przy tym prawdziwym erudyt\u0105, jakich ju\u017c coraz mniej. Tylko on m\u00f3g\u0142 napisa\u0107 taki utw\u00f3r jak wykonane w\u0142a\u015bnie na Warszawskiej Jesieni Verbalia III.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10341"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10341"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10341\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10342,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10341\/revisions\/10342"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10341"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10341"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10341"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}