
{"id":10414,"date":"2022-11-09T23:15:23","date_gmt":"2022-11-09T22:15:23","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10414"},"modified":"2022-11-10T17:36:08","modified_gmt":"2022-11-10T16:36:08","slug":"wajnberg-i-baltyk-zamkniecia-projektow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2022\/11\/09\/wajnberg-i-baltyk-zamkniecia-projektow\/","title":{"rendered":"Wajnberg i Ba\u0142tyk: zamkni\u0119cia projekt\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<p>Projekt\u00f3w wa\u017cnych i warto\u015bciowych. Jeden si\u0119 zamkn\u0105\u0142, bo si\u0119 wyczerpa\u0142, drugi jest niewyczerpany.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W\u0142a\u015bnie wysz\u0142a <a href=\"https:\/\/cdaccord.com.pl\/mieczyslaw-wajnberg-kwartety-smyczkowe-vol-7\/\">ostatnia, si\u00f3dma p\u0142yta<\/a> z cyklu <strong>wszystkich kwartet\u00f3w smyczkowych Mieczys\u0142awa Wajnberga<\/strong>, kt\u00f3re od kilku lat nagrywa\u0142 Kwartet \u015al\u0105ski. A napisa\u0142 ich kompozytor a\u017c 17 &#8211; wi\u0119cej ni\u017c Beethoven. Na p\u0142ytach s\u0105 zreszt\u0105 nie tylko kwartety, a ca\u0142o\u015b\u0107 nie jest chronologiczna: na pierwszej do <em>VII Kwartetu<\/em> do\u0142\u0105czony jest <em>Kwintet fortepianowy<\/em> (z Piotrem Sa\u0142ajczykiem), na drugiej s\u0105 <em>VIII<\/em>, <em>IX<\/em> i <em>X<\/em> <em>Kwartet<\/em>, na trzeciej &#8211; <em>XI<\/em>, <em>XII<\/em> i <em>XIII Kwartet<\/em>, na czwartej &#8211; obok <em>XIV<\/em> i <em>XV Kwartetu<\/em> jest cykl pie\u015bni <em>Trzy palmy<\/em> na sopran i kwartet (z Joann\u0105 Freszel), na pi\u0105tej &#8211;<em> XVI<\/em>, <em>XVII<\/em> i<em> I Kwartet<\/em>, a na sz\u00f3stej &#8211; <em>II<\/em>, <em>III <\/em>i <em>IV Kwartet<\/em>. Kwartet \u015al\u0105ski jest drugim zespo\u0142em, kt\u00f3ry nagra\u0142 ca\u0142o\u015b\u0107, po francuskim Quatuor Danel &#8211; tamten tak\u017ce nie nagrywa\u0142 chronologicznie i w\u0142\u0105cza\u0142 do p\u0142yt inne utwory z udzia\u0142em kwartetu, ale nie te same.<\/p>\n\n\n\n<p>Na ostatniej p\u0142ycie cyklu \u015al\u0105zak\u00f3w &#8211; jak mo\u017cna wydedukowa\u0107 z powy\u017cszego &#8211; jest <em>V<\/em> i <em>VI Kwartet<\/em> &#8211; utwory pochodz\u0105ce z czas\u00f3w tu\u017cpowojennych, z pierwszych lat moskiewskich. W tym sensie jest to kontynuacja poprzedniej cz\u0119\u015bci, czyli dzie\u0142 z okresu, kiedy muzyka Wajnberga nie mia\u0142a jeszcze a\u017c takiego rysu tragizmu, cho\u0107 ju\u017c by\u0142a pe\u0142na melancholii, kt\u00f3ra poza wszystkim by\u0142a chyba wrodzon\u0105 cech\u0105 kompozytora. By\u0142o to jeszcze przed represjami, jakich do\u015bwiadczy\u0142 od stalinowskiego re\u017cimu, wi\u0119c nie by\u0142 zapewne do ko\u0144ca \u015bwiadom jego grozy.<\/p>\n\n\n\n<p>Pisa\u0142 w tym czasie muzyk\u0119 na pewno przyst\u0119pniejsz\u0105 ni\u017c w p\u00f3\u017aniejszych lat, melodyjn\u0105, ale te melodie czy zwroty mia\u0142y w sobie pewn\u0105 zawi\u0142o\u015b\u0107, wyrafinowanie, i cho\u0107 wpadaj\u0105 w ucho &#8211; jak pocz\u0105tek <em>V Kwartetu<\/em> &#8211; trudno by\u0142oby je z pami\u0119ci powt\u00f3rzy\u0107. Jest w nich jednocze\u015bnie co\u015b hipnotycznego. Tak te\u017c gra to Danel (pocz\u0105tek to solo pierwszego skrzypka). W wykonaniu \u015al\u0105zak\u00f3w co prawda jest tu wi\u0119cej swoistej gor\u0105czki ni\u017c hipnotyczno\u015bci, kt\u00f3r\u0105 s\u0142yszymy cho\u0107by w przer\u00f3bce dokonanej przez kompozytora w p\u00f3\u017aniejszych latach &#8211; <em>III Symfonii kameralnej<\/em>. Kwartet ten tym si\u0119 r\u00f3\u017cni formalnie od tej symfonii, \u017ce ma o jedn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wi\u0119cej: <em>Humoresk\u0119<\/em>, maj\u0105c\u0105 w sobie co\u015b mahlerowskiego, zagran\u0105 przez \u015al\u0105zak\u00f3w r\u00f3wnie\u017c zupe\u0142nie inaczej ni\u017c przez Danelowc\u00f3w. Og\u00f3lnie polskie wykonanie jest jakby pe\u0142niejsze niepokoju. VI Kwartet wnosi jeszcze wi\u0119ksze napi\u0119cie emocjonalne, jakby oczekiwanie czego\u015b z\u0142ego &#8211; i rzeczywi\u015bcie utw\u00f3r za \u017cycia kompozytora nie doczeka\u0142 si\u0119 premiery, bo oskar\u017cono go w tym czasie o formalizm (do wi\u0119zienia trafi\u0142 kilka lat p\u00f3\u017aniej). Do tych dw\u00f3ch utwor\u00f3w muzycy do\u0142\u0105czyli jeszcze, na zamkni\u0119cie cyklu &#8211; <em>Improwizacj\u0119 i Romans<\/em> z 1950 r., zn\u00f3w \u0142agodn\u0105 i melancholijn\u0105 muzyk\u0119, maj\u0105c\u0105 pewien posmak rosyjski &#8211; po oskar\u017ceniu o formalizm Wajnberg bardzo uwa\u017ca\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Drugi projekt, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie si\u0119 zamkn\u0105\u0142, to <strong>Musica Baltica<\/strong>, cykl p\u0142yt wydawany przez niemieck\u0105 firm\u0119 MDG z dzie\u0142ami gda\u0144skiego baroku, kt\u00f3re znajduj\u0105 si\u0119 w zbiorach Gda\u0144skiej Biblioteki PAN. To by\u0142 dalszy ci\u0105g cyklu wydawanego wcze\u015bniej w Polsce &#8211; Muzyczne Dziedzictwo Miasta Gda\u0144ska, z kt\u00f3rego pierwsz\u0105 p\u0142yt\u0119 wyda\u0142 w 2009 r. DUX, a pozosta\u0142e cztery, w latach 2011-2016 &#8211; Sarton (przy finansowym wsparciu MKiDN i fundacji Trinitas Artis). Na kolejne nie by\u0142o ju\u017c tu pieni\u0119dzy, ale Niemcy ch\u0119tnie przej\u0119li inicjatyw\u0119 &#8211; w ko\u0144cu to tak\u017ce ich dziedzictwo, jako \u017ce w baroku dzia\u0142ali tu muzycy w\u0142a\u015bnie z niemieckiego kr\u0119gu kulturowego. P\u0142yt, g\u0142\u00f3wnie z kantatami (jak te poprzednie), ale tak\u017ce z muzyk\u0105 instrumentaln\u0105 czy koncertami klawesynowymi, wysz\u0142o w sumie dziesi\u0119\u0107. Za ca\u0142o\u015b\u0107 cyklu odpowiedzialny by\u0142 Andrzej Szadejko, kt\u00f3ry do tego celu za\u0142o\u017cy\u0142 Goldberg Baroque Ensemble i Goldberg Vocal Ensemble, bior\u0105c nazw\u0119 od jednej z najwybitniejszych gda\u0144skich postaci, klawesynisty i kompozytora Johanna Gottlieba Goldberga &#8211; tego, dla kt\u00f3rego powsta\u0142y <em>Wariacje Goldbergowskie<\/em> Bacha, a kt\u00f3ry sam by\u0142 r\u00f3wnie\u017c utalentowanym kompozytorem.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatnia p\u0142yta cyklu to kantaty Friedricha Christiana Samuela Mohrheima, jednego z najbardziej utalentowanych gda\u0144skich tw\u00f3rc\u00f3w, ale to za przedostatni\u0105 &#8211; dwup\u0142ytowym albumem z umoralniaj\u0105cym oratorium Johanna Daniela Pucklitza o d\u0142uga\u015bnym tytule <em>Der sehr unterschiedene Wendel und Tod der Gottlosen und Gottef\u00fcrchtigen<\/em> (O wielce odmiennym \u017cywocie i \u015bmierci bezbo\u017cnego i bogobojnego) &#8211; Andrzej Szadejko odebra\u0142 ostatnio (dok\u0142adnie miesi\u0105c temu) w Berlinie <a href=\"https:\/\/opusklassik.de\/preistrager\/\">presti\u017cow\u0105 nagrod\u0119 OPUS Klassik<\/a> w kategorii <em>Pierwsze nagranie \u015bwiatowe<\/em>. Nale\u017ca\u0142o si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo lubi\u0119 te gda\u0144skie kantaty. Jest w nich pokrewie\u0144stwo zar\u00f3wno z muzyk\u0105 wielkiego Bacha, jak i jego syn\u00f3w. Nie zawsze im dor\u00f3wnuj\u0105, ale maj\u0105 wiele walor\u00f3w. W zbiorach gda\u0144skich mo\u017cna by\u0142oby jeszcze d\u0142ugo szpera\u0107, ale mo\u017ce ju\u017c b\u0119dzie to robi\u0142 kto\u015b inny&#8230; Natomiast Goldberg Baroque Ensemble w przysz\u0142ym roku b\u0119dzie obchodzi\u0142 15-lecie istnienia i zapowiadaj\u0105 si\u0119 r\u00f3\u017cne koncerty z tej okazji.<\/p>\n\n\n\n<p>PS. Jednak zdecydowa\u0142am si\u0119 i jad\u0119 jutro do Wroc\u0142awia na dwa dni &#8211; b\u0119d\u0119 sprawozdawa\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Projekt\u00f3w wa\u017cnych i warto\u015bciowych. Jeden si\u0119 zamkn\u0105\u0142, bo si\u0119 wyczerpa\u0142, drugi jest niewyczerpany.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10414"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10414"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10414\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10418,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10414\/revisions\/10418"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10414"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10414"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10414"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}