
{"id":10429,"date":"2022-11-19T02:01:29","date_gmt":"2022-11-19T01:01:29","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10429"},"modified":"2022-11-30T17:39:01","modified_gmt":"2022-11-30T16:39:01","slug":"izraelczyk-z-wiedenczykami-i-kanadyjskim-polakiem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2022\/11\/19\/izraelczyk-z-wiedenczykami-i-kanadyjskim-polakiem\/","title":{"rendered":"Izraelczyk z Wiede\u0144czykami (i kanadyjskim Polakiem)"},"content":{"rendered":"\n<p>Na inauguracji festiwalu Eufonie w Filharmonii Narodowej wyst\u0105pili Wiener Symphoniker, a dyrygowa\u0142 &#8211; po raz pierwszy w Polsce &#8211; Omer Meir Wellber.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Do\u015b\u0107 m\u0142ody wci\u0105\u017c (41-letni) dyrygent izraelski to w og\u00f3le ciekawa posta\u0107: jest te\u017c kompozytorem i pisarzem, wyda\u0142 dwie ksi\u0105\u017cki. <a href=\"https:\/\/www.thejc.com\/culture\/music\/the-israeli-conductor-who-is-beating-the-mafia-with-music-1.496728\">Tutaj<\/a> jest mowa o powie\u015bci (i o jego r\u00f3\u017cnych pomys\u0142ach na stanowisku dyrektora muzycznego Teatro Massimo w Palermo), a ponadto powsta\u0142y te\u017c <a href=\"https:\/\/www.pr2classic.de\/buch-von-omer-meir-wellber-gemeinsam-mit-inge-kloepfer-die-angst-das-risiko-und-die-liebe-momente-mit-mozart\/\">refleksje na temat Mozartowskiej trylogii Da Ponte<\/a>, b\u0119d\u0105ce pok\u0142osiem jego pracy nad tym cyklem w drezde\u0144skiej Semperoper (z kt\u00f3r\u0105 stale wsp\u00f3\u0142pracuje, a w latach 2018-2022 by\u0142 jej pierwszym go\u015bcinnym dyrygentem). W kr\u0119gu niemieckoj\u0119zycznym obraca si\u0119 od dawna: w latach 2008-2010 by\u0142 asystentem Daniela Barenboima w berli\u0144skiej Staatsoper (a tak\u017ce w mediola\u0144skiej La Scali). Od Barenboima, jak mo\u017cna przeczyta\u0107 w pierwszym z powy\u017cszych link\u00f3w, przej\u0105\u0142 wiele idei. Pomys\u0142y miewa te\u017c oryginalne: sezon w Palermo rozpocz\u0105\u0142 spektaklem <em>Kaiserrequiem<\/em>, \u0142\u0105cz\u0105cym <em>Cesarza Atlantydy<\/em> Viktora Ullmanna z <em>Requiem<\/em> Mozarta. Mo\u017cna to obejrze\u0107 <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=W9ke_LTWY_w\">tutaj<\/a> (wrzucam, ale sama jeszcze tego nie widzia\u0142am, zobacz\u0119 przy okazji).<\/p>\n\n\n\n<p>W Wiedniu tak\u017ce si\u0119 zakotwiczy\u0142: od tego sezonu sprawuje muzyczn\u0105 dyrekcj\u0119 Volksoper. Zacz\u0105\u0142 spektaklem po\u015bwi\u0119conym Czajkowskiemu, \u0142\u0105cz\u0105c <em>Jolant\u0119<\/em> z <em>Dziadkiem do orzech\u00f3w<\/em>. A teraz jest w d\u0142ugiej trasie z Wiener Symphoniker: po dw\u00f3ch wiede\u0144skich koncertach z tym samym programem i solist\u0105, co u nas, zagrali jeszcze we \u015brod\u0119 w Erlangen, ale zamiast utwor\u00f3w Petera E\u00f6tv\u00f6sa, Mozarta i Mahlera by\u0142 Beethoven, a solistk\u0105 by\u0142a Yulianna Avdeeva. Zagraj\u0105 jeszcze w hamburskiej Elbphilharmonie i w Kolonii (program jak w Warszawie, tylko bez E\u00f6tv\u00f6sa), potem w berli\u0144skiej Filharmonii (program Beethovenowski, tym razem z Seong-Jin Cho), a w ko\u0144cu, z Mozartem i Mahlerem (i Lisieckim), w Barcelonie (Palau de la Musica Catalana), Saragossie i Amsterdamie (Concertgebouw).<\/p>\n\n\n\n<p>Wiener Symphoniker uwa\u017ca si\u0119 za drug\u0105 orkiestr\u0119 Wiednia, po Filharmonikach oczywi\u015bcie, niemniej jednak i ona jest s\u0142awna. Kiedy kt\u00f3ra\u015b z lepszych \u015bwiatowych orkiestr przyje\u017cd\u017ca do nas, zachwycamy si\u0119 przede wszystkim brzmieniem, nieosi\u0105galnym dla naszych zespo\u0142\u00f3w z przyczyn zasadniczych: po prostu one dysponuj\u0105 lepszymi instrumentami. Siedzia\u0142am tym razem na balkonie i mia\u0142am ten wspania\u0142y d\u017awi\u0119k podany jak na tacy; m\u00f3j s\u0105siad zastanawia\u0142 si\u0119 nawet przez chwil\u0119, czy aby estrada nie jest nag\u0142o\u015bniona. Ciep\u0142e, mi\u0119kkie i wyraziste nawet w pianach brzmienia sprawia\u0142y po prostu fizyczn\u0105 przyjemno\u015b\u0107. Dyrygent wywiera bardzo pozytywne wra\u017cenie: ma charyzm\u0119 i jest skuteczny w spos\u00f3b widoczny.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 kr\u0119ci\u0142a si\u0119 wok\u00f3\u0142 Mozarta. Utw\u00f3r Petera E\u00f6tv\u00f6sa <em>Dialoge mit Mozart &#8211; da capo<\/em> by\u0142 swoist\u0105 postmodernistyczn\u0105 introdukcj\u0105 z wplecionymi cytatami, ale nierozpoznawalnymi, bo po pierwsze zamaskowanymi, a po drugie wzi\u0119tymi z nieznanych szkic\u00f3w znajduj\u0105cych si\u0119 w archiwach salzburskiego Mozarteum. Ta nierozpoznawalno\u015b\u0107 mog\u0142a troch\u0119 przypomina\u0107 metod\u0119 Paw\u0142a Szyma\u0144skiego, kt\u00f3ry z kolei kreuje pseudocytaty, ale u niego to jednak bardziej znacz\u0105cy element i efekt wydaje mi si\u0119 bardziej atrakcyjny.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobno Lisickiego na tym koncercie chcia\u0142a sama orkiestra, organizatorzy festiwalu nie mieli tu wp\u0142ywu. Ale <em>Koncert C-dur<\/em> KV 467 zosta\u0142 wykonany jak na tego pianist\u0119 ca\u0142kiem nie\u017ale &#8211; nie by\u0142o to wykonanie porywaj\u0105ce, ale da\u0142o si\u0119 s\u0142ucha\u0107 bez b\u00f3lu. Niestety na bis zagra\u0142 <em>Nokturn Es-dur<\/em> op. 9 nr 2 &#8211; a kto by\u0142 w tym roku w Dusznikach czy na Chopiejach, wie, jak on gra nokturny.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo czekali\u015bmy na <em>V Symfoni\u0119<\/em> Mahlera, bo Mahler prosto z Wiednia &#8211; to jest to, wydawa\u0142oby si\u0119. Ale mimo \u017ce og\u00f3lnie by\u0142o \u015bwietnie, pierwsza cz\u0119\u015b\u0107, druga i fina\u0142 znakomite, <em>Adagietto<\/em> w sam raz &#8211; niekiczowate, to mnie osobi\u015bcie rozczarowa\u0142o <em>Scherzo<\/em>, \u00f3w wielki walc, kt\u00f3ry by\u0142 dziwnie&#8230; niewiede\u0144ski, brak\u0142o mu tych specyficznych smaczk\u00f3w. Za to na bis by\u0142a kwintesencja wiede\u0144sko\u015bci &#8211; dyrygent zapowiedzia\u0142, \u017ce trudno co\u015b zagra\u0107 po <em>Pi\u0105tej<\/em> Mahlera, ale Mahler by\u0142 wiede\u0144czykiem, wi\u0119c zagraj\u0105 co\u015b wiede\u0144skiego &#8211; no i zabrzmia\u0142y dwie polki Johanna Straussa (syna): <em>Tritsch-Tratsch<\/em> i <em>Unter Donner und Blitz<\/em>, numery, kt\u00f3re tamtejsze orkiestry potrafi\u0142yby chyba zagra\u0107 przez sen.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na inauguracji festiwalu Eufonie w Filharmonii Narodowej wyst\u0105pili Wiener Symphoniker, a dyrygowa\u0142 &#8211; po raz pierwszy w Polsce &#8211; Omer Meir Wellber.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10429"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10429"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10429\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10458,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10429\/revisions\/10458"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10429"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10429"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10429"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}