
{"id":10525,"date":"2023-01-16T00:13:42","date_gmt":"2023-01-15T23:13:42","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10525"},"modified":"2023-01-16T23:15:53","modified_gmt":"2023-01-16T22:15:53","slug":"patriarchat-czyli-okropnosci-wojny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/01\/16\/patriarchat-czyli-okropnosci-wojny\/","title":{"rendered":"Patriarchat czyli okropno\u015bci wojny"},"content":{"rendered":"\n<p>W inscenizacji <em>Mocy przeznaczenia<\/em> Giuseppe Verdiego w Operze Narodowej Mariusz Treli\u0144ski chcia\u0142 zawrze\u0107 ca\u0142kiem trafne idee, ale &#8211; jak zwykle &#8211; nie bez k\u0142opot\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W jednym z wywiad\u00f3w re\u017cyser m\u00f3wi\u0142: <em>&#8222;W <\/em>Mocy przeznaczenia<em> ogl\u0105damy spektakularny rozpad \u015bwiata patriarchatu, trzy etapy dekonstrukcji spo\u0142ecznej. Najpierw \u015bwiat prosperity, samozadowolenia, narcystycznej dumy, powiedzia\u0142bym, \u017ce quasi-nazistowskiej energii. Ta euforia prowadzi do drugiego etapu &#8211; wojny, kt\u00f3ra jest upadkiem absolutnym, rozbiciem wszelkich struktur. W finale, to etap trzeci, widzimy post apokaliptyczny \u015bwiat, ludzi \u017cyj\u0105cych w tunelach metra. Zgliszcza starego i pocz\u0105tek jakiego\u015b nowego \u015bwiata<\/em>&#8222;.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017be wojna jest domen\u0105 patriarchatu, to oczywiste stwierdzenie. Kwestie honoru, w imi\u0119 kt\u00f3rego trzeba mordowa\u0107 &#8211; tak\u017ce. Hierarchia wojskowa i ko\u015bcielna r\u00f3wnie\u017c wynika z tego systemu. I cho\u0107 s\u0142owa &#8222;wojna jest pi\u0119kna, niech \u017cyje wojna&#8221; intonuje kobieta &#8211; Preziosilla (strasznie to brzmi dzi\u015b, kiedy za granic\u0105 mamy prawdziw\u0105 wojn\u0119&#8230;), jest ona tu tylko narz\u0119dziem. To wszystko w tej operze si\u0119 znajduje. Re\u017cyser dodaje jednak elementy nowe. Markiz Calatrava, ojciec Leonory, ginie co prawda na pocz\u0105tku opery, jednak graj\u0105cy go Tomasz Konieczny pojawia si\u0119 zn\u00f3w jako Ojciec Gwardian, umieszczaj\u0105cy zbieg\u0142\u0105 Leonor\u0119 w pustelni &#8211; i powstaje w ten spos\u00f3b figura ojca. To te\u017c mo\u017cna zrozumie\u0107, cho\u0107 troch\u0119 to naci\u0105gane. Wymy\u015blone na muzyce uwertury urodziny Leonory, obchodzone na czym\u015b w rodzaju parteitagu faszyst\u00f3w pod wodz\u0105 jej ojca, te\u017c w\u0142a\u015bciwie tre\u015bci nie zak\u0142\u00f3caj\u0105, bo potem ju\u017c akcja idzie swoim biegiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Inne dodatki s\u0105 jednak ma\u0142o zrozumia\u0142e. Dlaczego Leonora ucieka samochodem (akcja jest uwsp\u00f3\u0142cze\u015bniona) i doznaje wypadku przed samym klasztorem? W libretcie dramaturga spektaklu Marcina Cecki mo\u017cemy przeczyta\u0107, \u017ce do tego klasztoru trafia oszo\u0142omiona po owym wypadku (i dlatego Gwardian kojarzy si\u0119 jej z ojcem). Jak to jednak pogodzi\u0107 z tekstem, w kt\u00f3rym bohaterka o\u015bwiadcza, \u017ce przysy\u0142a j\u0105 ojciec Cleto, czyli \u017ce jak najbardziej \u015bwiadomie trafi\u0142a tam, gdzie mia\u0142a trafi\u0107? Zreszt\u0105 w operze przybywa tam w m\u0119skim przebraniu i mnisi nie orientuj\u0105 si\u0119 z pocz\u0105tku, \u017ce jest kobiet\u0105 &#8211; tu jest inaczej, wi\u0119c tekst si\u0119 nie zgadza. Inna sprawa: w tym spektaklu w finale Leonora b\u0142\u0105ka si\u0119 po ruinach metra (po wojnie), cho\u0107 w operze jest w swojej pustelni &#8211; co r\u00f3wnie\u017c wnioskujemy z tekstu. I tak dalej, i tak dalej &#8211; typowe dla realizacji Treli\u0144skiego sprzeczno\u015bci, jest tego du\u017co wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale dra\u017cni przede wszystkim ha\u0142as obrot\u00f3wki, szum i skrzypienie. Ta maniera, a nawet obsesja ci\u0105g\u0142ego kr\u0119cenia si\u0119 i zmiany obraz\u00f3w, pojawia si\u0119 ju\u017c w kolejnym spektaklu tego re\u017cysera. Rozumiem, \u017ce Treli\u0144ski t\u0119skni za kinem i mo\u017cliwo\u015bci\u0105 ci\u0105g\u0142ego ruchu kamery, ale mo\u017ce lepiej to rzeczywi\u015bcie robi\u0107 w kinie? Co z tego, \u017ce to efektownie wygl\u0105da, je\u015bli przeszkadza muzyce? Mo\u017ce w Met, gdzie ta realizacja ma w przysz\u0142o\u015bci zosta\u0107 pokazana, obrot\u00f3wka jest cichsza.<\/p>\n\n\n\n<p>Mimo to warto &#8211; je\u015bli si\u0119 uda &#8211; zajrze\u0107 na ten spektakl (tak samo jak w zesz\u0142ym tygodniu: we \u015brod\u0119, pi\u0105tek i niedziel\u0119), g\u0142\u00f3wnie z powodu niekt\u00f3rych \u015bpiewak\u00f3w. Znakomita jest Izabela Matu\u0142a jako Leonora. Jej ukochanym Alvaro jest Tadeusz Szlenkier, kt\u00f3ry w ostatnich latach (odk\u0105d wi\u0119cej \u015bpiewa w Niemczech) zrobi\u0142 ogromne post\u0119py. Bratem Leonory, przyjacielem i wrogiem Alvaro, jest r\u00f3wnie\u017c \u015bwietny Krzysztof Szuma\u0144ski. Tomasz Konieczny bardzo pasuje do &#8222;figury ojca&#8221;, towarzysz\u0105cym mu bratem Melitone jest te\u017c dobry Dariusz Machej. Inne poboczne role te\u017c wypadaj\u0105 \u015bwietnie, mo\u017ce poza zbyt rozwibrowan\u0105 Monik\u0105 Ledzion-Porczy\u0144sk\u0105 jako Preziosill\u0105. Patrick Fournillier prowadzi spektakl z werw\u0105. I tak si\u0119 zastanawiam &#8211; dlaczego w\u0142a\u015bciwie ta opera jest w Polsce tak rzadko wykonywana? T\u0119 inscenizacj\u0119 zawdzi\u0119czamy zreszt\u0105 Peterowi Gelbowi, bo to by\u0142 podobno jego pomys\u0142.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W inscenizacji Mocy przeznaczenia Giuseppe Verdiego w Operze Narodowej Mariusz Treli\u0144ski chcia\u0142 zawrze\u0107 ca\u0142kiem trafne idee, ale &#8211; jak zwykle &#8211; nie bez k\u0142opot\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10525"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10525"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10525\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10531,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10525\/revisions\/10531"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10525"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10525"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10525"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}