
{"id":10555,"date":"2023-02-04T00:07:33","date_gmt":"2023-02-03T23:07:33","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10555"},"modified":"2023-02-04T11:25:26","modified_gmt":"2023-02-04T10:25:26","slug":"wieczor-outsiderow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/02\/04\/wieczor-outsiderow\/","title":{"rendered":"Wiecz\u00f3r outsider\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<p>Wszyscy trzej kompozytorzy, kt\u00f3rych dzie\u0142a wykona\u0142a dzi\u015b w FN miejscowa orkiestra pod batut\u0105 \u0142otewskiego dyrygenta Andrisa Pogi, byli na sw\u00f3j spos\u00f3b osobni.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Jeden z nich zreszt\u0105 wci\u0105\u017c \u017cyje &#8211; Peteris Vasks, jedno ze sztandarowych nazwisk &#8222;nowego romantyzmu&#8221;. Ca\u0142\u0105 tr\u00f3jk\u0119 \u0142\u0105czy fakt bycia dzieckiem prowincji. Vasks jest synem pastora z ma\u0142ego \u0142otewskiego miasteczka Aizpute,  Bohuslav Martin\u016f urodzi\u0142 si\u0119 na wie\u017cy ko\u015bcielnej r\u00f3wnie\u017c niedu\u017cego (acz wi\u0119kszego) czeskiego miasta Poli\u010dka. Carl Nielsen za\u015b &#8211; na wsi na du\u0144skiej wyspie Fionii, na po\u0142udnie od Odense.<\/p>\n\n\n\n<p>Z tego wynika, \u017ce ka\u017cdy z nich musia\u0142 jako\u015b dobija\u0107 si\u0119 do swojej sztuki na spos\u00f3b daleki od tuzinkowo\u015bci i nie odby\u0142o si\u0119 to bez wp\u0142ywu na ich muzyk\u0119 &#8211; r\u00f3wnie\u017c jest nietuzinkowa. Tylko jeden paradoks: to utw\u00f3r najm\u0142odszego z nich, Vasksa, <em>Musica serena<\/em> na smyczki (2015), by\u0142 najbardziej zachowawczy. Pocz\u0105tek jest \u0142agodny i minimalistyczny, ale zaraz muzyka zaczyna si\u0119 rozwija\u0107 w stylu s\u0142odko-romantycznym, niemal filmowym. Nie ukrywam, \u017ce wola\u0142am niegdysiejsze utwory Vasksa, jeszcze, powiedzmy, z lat 70., maj\u0105ce w sobie co\u015b przyrodniczego &#8211; zawsze my\u015bla\u0142am, \u017ce to nie jest miejska muzyka. Ta dzisiejsza zreszt\u0105 te\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Koncert na klawesyn i ma\u0142\u0105 orkiestr\u0119<\/em> Martin\u016f (1935) jest z kolei ewidentnym utworem paryskim &#8211; kompozytor zach\u0142ysn\u0105\u0142 si\u0119 w\u00f3wczas tamtejszym neoklasycyzmem, a raczej neobarokiem a la \u015brodkowy Strawi\u0144ski. Bardzo mi\u0142o s\u0142ucha si\u0119 tych cierpkich harmonii i pastiszowych brzmie\u0144. Ciekawam tylko, jak to si\u0119 wykonywa\u0142o za \u017cycia kompozytora, bo dzi\u015b klawesyn by\u0142 z lekka nag\u0142o\u015bniony i to i tak by\u0142o za ma\u0142o, zwa\u017cywszy, \u017ce jego brzmienie nak\u0142ada si\u0119 nie tylko z zespo\u0142em, ale i z fortepianem, kt\u00f3ry spe\u0142nia jakby rol\u0119 cienia solisty. Zapewne u\u017cywa\u0142o si\u0119 w\u00f3wczas takiego gigantycznego instrumentu, jaki zaprojektowa\u0142a Wanda Landowska (koncert zosta\u0142 napisany dla jednej z jej uczennic) i nam\u00f3wi\u0142a do jego zbudowania Pleyela. Gra\u0142 W\u0142adys\u0142aw K\u0142osiewicz, kt\u00f3rego po raz pierwszy raz od bardzo dawna us\u0142ysza\u0142am nie w baroku, ale prawd\u0119 powiedziawszy wol\u0119 go jednak w baroku &#8211; tam czuje si\u0119 swobodniej, bo mo\u017ce w\u0142o\u017cy\u0107 w muzyk\u0119 samego siebie i swoj\u0105 inwencj\u0119, tu trzeba po prostu zagra\u0107 to, co jest napisane.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce <em>IV Symfoni\u0119<\/em> Nielsena zaliczy\u0142am <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2022\/05\/14\/podroz-z-norwegami\/\">ca\u0142kiem niedawno<\/a>, wi\u0119c troch\u0119 \u017ca\u0142owa\u0142am, \u017ce nie by\u0142o dzi\u015b innej (napisa\u0142 ich sze\u015b\u0107), ale po chwili przesta\u0142am, bo to naprawd\u0119 dobry i absolutnie niestandardowy utw\u00f3r. Mo\u017ce nie by\u0142o tak rewelacyjnie jak w majowym wykonaniu filharmonii z Bergen pod batut\u0105 Eda Garnera, ale by\u0142o naprawd\u0119 przyzwoicie. Wielki by\u0142 orygina\u0142 z tego Nielsena, wi\u0119c zawsze warto.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wszyscy trzej kompozytorzy, kt\u00f3rych dzie\u0142a wykona\u0142a dzi\u015b w FN miejscowa orkiestra pod batut\u0105 \u0142otewskiego dyrygenta Andrisa Pogi, byli na sw\u00f3j spos\u00f3b osobni.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10555"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10555"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10555\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10558,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10555\/revisions\/10558"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10555"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10555"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10555"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}