
{"id":106,"date":"2008-02-06T01:13:33","date_gmt":"2008-02-06T00:13:33","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=106"},"modified":"2008-02-06T01:19:53","modified_gmt":"2008-02-06T00:19:53","slug":"i-po-karnawale","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/02\/06\/i-po-karnawale\/","title":{"rendered":"I po karnawale"},"content":{"rendered":"<p>I po harcach &#8211; teraz popi\u00f3\u0142 na g\u0142ow\u0119&#8230; Ja nie sypi\u0119, ale pie\u015bni wielkopostnych to si\u0119 na\u015bpiewa\u0142am. A by\u0142o to w dawnym moim \u017ce\u0144skim pi\u0119cioosobowym zespole wokalnym, dzi\u015b nieistniej\u0105cym, kt\u00f3ry mia\u0142 enigmatyczn\u0105 nazw\u0119 Studio 600. (Teraz ju\u017c chyba mo\u017cna zdradzi\u0107: nazwa wzi\u0119\u0142a si\u0119 st\u0105d, \u017ce trzeba by\u0142o szybko j\u0105 poda\u0107 do koncertu, a kole\u017canka spojrza\u0142a na lod\u00f3wk\u0119 w swoim mieszkaniu i taki w\u0142a\u015bnie by\u0142 tam napis).<\/p>\n<p>\u015apiewa\u0142y\u015bmy g\u0142\u00f3wnie monodi\u0119, czyli muzyk\u0119 jednog\u0142osow\u0105, z czas\u00f3w \u015bredniowiecza, ale i p\u00f3\u017aniejszych, np. jedyna p\u0142yta, jak\u0105 nagra\u0142y\u015bmy, by\u0142a z muzyk\u0105 francuskiego baroku, kt\u00f3rej nauczy\u0142y\u015bmy si\u0119 na kursie w opactwie w Royaumont u wybitnego muzykologa, tw\u00f3rcy Ensemble Organum, Marcela Peresa. (Te pie\u015bni akurat \u015bpiewa\u0142y\u015bmy na g\u0142osy,\u00a0dwa do trzech w porywach.) W repertuarze mia\u0142y\u015bmy te\u017c np. Hildegard\u0119 z Bingen, a jednym z naszych przebojowych program\u00f3w by\u0142y w\u0142a\u015bnie pie\u015bni wielkopostne, takie starutkie, wi\u0119kszo\u015b\u0107 z XVI w. By\u0142y\u015bmy chyba pierwsze w kraju, kt\u00f3re ten repertuar ruszy\u0142y, i szkoda, \u017ce\u015bmy ich wtedy nie nagra\u0142y. \u015apiewa\u0142y\u015bmy z\u00a0 ko\u0142atkami i terkotkami, tj. niejednocze\u015bnie, ale\u00a0robi\u0142y\u015bmy niez\u0142y jazgot. Par\u0119 numer\u00f3w \u015bpiewa\u0142y\u015bmy tzw. bia\u0142ym g\u0142osem, zawodz\u0105c jak baby pod ko\u015bcio\u0142em &#8211; efekt by\u0142 niezawodny!<\/p>\n<p>By\u0142y\u015bmy dumne i blade, \u017ce Marcel zaprosi\u0142 nas w nast\u0119pnym po naszym pobycie roku na koncert do tego\u017c Royaumont (tego samego, gdzie przebywa\u0142 Gombrowicz) i wykona\u0142y\u015bmy tam ten w\u0142a\u015bnie repertuar, kt\u00f3rego my\u015bl\u0119, \u017ce we Francji ca\u0142ej nikt jeszcze nie s\u0142ysza\u0142. Korytarze by\u0142y tam d\u0142ugie, a my terkota\u0142y\u015bmy, wi\u0119c zanim dosz\u0142y\u015bmy do refektarza, ma\u0142o nam r\u0119ce nie omgla\u0142y&#8230;<\/p>\n<p>Polszczyzna tych pie\u015bni wprawia\u0142a nas w nieopisan\u0105 rado\u015b\u0107. Trzeba tu jeszcze doda\u0107, \u017ce pr\u00f3by naszego zespo\u0142u, kt\u00f3re odbywa\u0142y si\u0119 w mieszkaniu kole\u017canki (tej od lod\u00f3wki), by\u0142y do\u015b\u0107 specyficzne: w\u0142a\u015bciwie zamiast \u015bpiewa\u0107 wci\u0105\u017c ciska\u0142y\u015bmy w siebie dowcipami w typie montypythonowskim (wszystkie uwielbia\u0142y\u015bmy, zreszt\u0105 przez pewien czas w telewizji lecia\u0142y odcinki zaraz po naszej pr\u00f3bie, wi\u0119c oczywi\u015bcie ogl\u0105da\u0142y\u015bmy razem). \u017be\u015bmy si\u0119 w og\u00f3le czego\u015b nauczy\u0142y, to cud boski, ale za to mia\u0142y\u015bmy dobre \u0107wiczenia przepony&#8230;<\/p>\n<p>No to teraz co\u015b o tej polszczy\u017anie, par\u0119 smacznych kawa\u0142k\u00f3w. Pojad\u0119 jednym ci\u0105giem, bo si\u0119 robi\u0105 za du\u017ce odst\u0119py:<\/p>\n<p><em>Ciebie dla, cz\u0142owiecze,\/da\u0142 Bog przek\u0142o\u0107 sobie\/bok, r\u0119ce, nodze obie.\/Kry \u015bwi\u0119ta sz\u0142a z boka\/na zbawienie Tobie.\/Wierzcie w to, cz\u0142owiecze,\/i\u017c Jezu Kryst prawy\/cirpia\u0142 za nas rany <\/em>[ten ostatni wers zw\u0142aszcza nas bawi\u0142 &#8211; trzeba go wym\u00f3wi\u0107],\/<em>sw\u0105 \u015bwi\u0119t\u0105 krew przela\u0142\/za nas krze\u015bcijany. (&#8230;)<\/em><\/p>\n<p>Albo: <em>(&#8230;) Jezusa umar\u0142ego stworzenie p\u0142aka\u0142o,\/Pana swego mi\u0142ego barzo \u017ca\u0142owa\u0142o;\/S\u0142ojnce sie zacimi\u0142o, ziemia barzo dr\u017ca\u0142a,\/Opoki sie \u015bciepa\u0142y, groby otwarza\u0142y (&#8230;)<\/em><\/p>\n<p>A ju\u017c najlepsze chyba by\u0142o: <em>Krzy\u017cu wierny i wyborny,\/samo drzewo szlachetne,\/w \u017cadnym lesie tobie nie jest\/kwiatem, owocem rowne.\/S\u0142odkie twoje go\u017adzie by\u0142y,\/kt\u00f3re Krystusa nosi\u0142y.(&#8230;) Schyl ga\u0142\u0119zie, drzewo silne,\/spu\u015b\u0107 cz\u0142onki rozci\u0105gnione,\/sta\u0144 si\u0119 swemu Panu mi\u0119ksze\/ni\u017ali\u015b z przodku stworzone,\/aby tak cia\u0142o nie pnia\u0142o\/a l\u017cej na tobie wisia\u0142o. (&#8230;)<\/em><\/p>\n<p>No i tak dalej&#8230; Mam nadziej\u0119, \u017ce nie urazi\u0142am niczyich uczu\u0107 religijnych. Pie\u015bni by\u0142y pi\u0119kne i bardzo lubi\u0142y\u015bmy ten repertuar.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>I po harcach &#8211; teraz popi\u00f3\u0142 na g\u0142ow\u0119&#8230; Ja nie sypi\u0119, ale pie\u015bni wielkopostnych to si\u0119 na\u015bpiewa\u0142am. A by\u0142o to w dawnym moim \u017ce\u0144skim pi\u0119cioosobowym zespole wokalnym, dzi\u015b nieistniej\u0105cym, kt\u00f3ry mia\u0142 enigmatyczn\u0105 nazw\u0119 Studio 600. (Teraz ju\u017c chyba mo\u017cna zdradzi\u0107: nazwa wzi\u0119\u0142a si\u0119 st\u0105d, \u017ce trzeba by\u0142o szybko j\u0105 poda\u0107 do koncertu, a kole\u017canka spojrza\u0142a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/106"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=106"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/106\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=106"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=106"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=106"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}