
{"id":10629,"date":"2023-03-17T00:08:28","date_gmt":"2023-03-16T23:08:28","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10629"},"modified":"2023-03-17T00:08:28","modified_gmt":"2023-03-16T23:08:28","slug":"maria-metafora","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/03\/17\/maria-metafora\/","title":{"rendered":"Maria-metafora"},"content":{"rendered":"\n<p>Tango-operita Astora Piazzolli, <em>Maria de Buenos Aires<\/em>, kt\u00f3r\u0105 wystawiono w\u0142a\u015bnie na scenie kameralnej Opery Narodowej, jest dzie\u0142em nami\u0119tnym i zawi\u0142ym zarazem, potrzebuje te\u017c \u015bwietnych wykonawc\u00f3w i tu ich znajduje.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Trudno powiedzie\u0107, by to dzie\u0142o mia\u0142o jak\u0105\u015b akcj\u0119. Autor libretta Horatio Ferrer stworzy\u0142 tekst poetycki, o spi\u0119trzonych, surrealistycznych przeno\u015bniach, nie\u0142atwy w odbiorze, cho\u0107 si\u0119gaj\u0105cy kultury do\u0142\u00f3w spo\u0142ecznych. Kim jest Maria z Buenos Aires? To sprzeczno\u015b\u0107 sama w sobie. \u015awi\u0119ta grzesznica, wolna i zniewolona, uwielbiana i zniewa\u017cana. A w gruncie rzeczy to symbol, legenda, metafora miasta, kt\u00f3re jest &#8211; a w czasach Piazzolli by\u0142o jeszcze bardziej &#8211; tyglem mieszcz\u0105cym w\u0142a\u015bciwie wszystko. Przy tym Maria to imi\u0119 nieprzypadkowe, kojarz\u0105ce si\u0119 oczywi\u015bcie z matk\u0105 Jezusa, i tekst z t\u0105 aluzj\u0105 igra, zw\u0142aszcza pod koniec, gdy zamiast niego rodzi si\u0119 dziewczynka &#8211; kolejne wcielenie Marii (re\u017cyser spektaklu Wojciech Faruga czyni tu odniesienia do <em>Dziecka Rosemary<\/em>). Bo Maria rodzi si\u0119 i umiera, pojawia si\u0119 jako duch i odradza si\u0119. Jak miasto, kt\u00f3re uosabia.<\/p>\n\n\n\n<p>W spektaklu Farugi samego miasta nie ma, inscenizacja jest abstrakcyjna z kilkoma ciekawymi pomys\u0142ami, re\u017cyser pr\u00f3buje te\u017c dopowiedzie\u0107 swoj\u0105 histori\u0119 Marii, kt\u00f3ra jednak te\u017c nie jest do ko\u0144ca jasna, ale to akurat nie jest wada, bo jasne tu nic by\u0107 nie mo\u017ce. Najwa\u017cniejsza jest oczywi\u015bcie posta\u0107 tytu\u0142owa &#8211; bez niej nie ma tego dzie\u0142a i d\u0142ugo zastanawia\u0142am si\u0119, wiedz\u0105c, \u017ce zostanie ono wystawione w TWON, kim to zrobi\u0105. Kiedy jednak us\u0142ysza\u0142am, \u017ce b\u0119dzie to Natalia Kawa\u0142ek, by\u0142am ju\u017c spokojna, znaj\u0105c t\u0119 artystk\u0119, kt\u00f3ra umie za\u015bpiewa\u0107 zar\u00f3wno dzie\u0142a barokowe, jak songi Weilla. Nie podejrzewa\u0142am jednak, \u017ce po pierwsze ma takie do\u0142y (na co dzie\u0144 jest mezzosopranistk\u0105, w tej partii operuje chwilami w skali niskiego altu), a po drugie &#8211; \u017ce potrafi \u015bpiewa\u0107 niesiona przez sze\u015b\u0107 os\u00f3b g\u0142ow\u0105 w d\u00f3\u0142. Drug\u0105 istotn\u0105 postaci\u0105 jest tu baryton \u0141ukasz Karauda, \u0142\u0105cz\u0105cy r\u00f3\u017cne partie, kt\u00f3re s\u0105 tu w\u0142a\u015bciwie jedn\u0105, pr\u00f3buj\u0105cy z powodzeniem przywo\u0142a\u0107 szlachetno\u015b\u0107 g\u0142osu Carlosa Gardela. Trzeci bohater, Duende, pe\u0142ni\u0105cy rol\u0119 narratora (po polsku; \u015bpiewacy u\u017cywaj\u0105 hiszpa\u0144skiego), to rola m\u00f3wiona wykonywana przez aktora Damiana Kwiatkowskiego i tu nie mam tak dobrego wra\u017cenia; najgorzej, \u017ce troch\u0119 sepleni\u0142 (mo\u017ce to mia\u0142o brzmie\u0107 jakby z plebejska &#8211; nie nad\u0105\u017cam tu za koncepcj\u0105). Ale dla \u015bpiewu &#8211; bardzo warto. Gra za\u015b kameralny zesp\u00f3\u0142 z\u0142o\u017cony z muzyk\u00f3w Opery Narodowej plus Klaudiusz Baran na bandoneonie i Andrzej Olewi\u0144ski na gitarze. Kolejne spektakle (w Sali im. M\u0142ynarskiego) 21 i 23 marca, 29 kwietnia oraz 12 i 14 maja.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tango-operita Astora Piazzolli, Maria de Buenos Aires, kt\u00f3r\u0105 wystawiono w\u0142a\u015bnie na scenie kameralnej Opery Narodowej, jest dzie\u0142em nami\u0119tnym i zawi\u0142ym zarazem, potrzebuje te\u017c \u015bwietnych wykonawc\u00f3w i tu ich znajduje.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10629"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10629"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10629\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10630,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10629\/revisions\/10630"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10629"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10629"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10629"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}