
{"id":10657,"date":"2023-03-25T00:35:15","date_gmt":"2023-03-24T23:35:15","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10657"},"modified":"2023-03-25T00:35:15","modified_gmt":"2023-03-24T23:35:15","slug":"orfeusz-i-zaratustra","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/03\/25\/orfeusz-i-zaratustra\/","title":{"rendered":"Orfeusz i Zaratustra"},"content":{"rendered":"\n<p>Przede wszystkim jednak Orfeusz by\u0142 bohaterem dzisiejszego koncertu w FN &#8211; z powodu utworu Marty Ptaszy\u0144skiej w wykonaniu Evelyn Glennie.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Wykonanie to odby\u0142o si\u0119 w zwi\u0105zku ze zbli\u017caj\u0105c\u0105 si\u0119 80. rocznic\u0119 urodzin kompozytorki (a\u017c trudno uwierzy\u0107 w to, my\u015bl\u0105c o tak czynnej osobie), kt\u00f3ra co prawda nast\u0105pi dopiero 29 lipca, ale wtedy b\u0119dzie ju\u017c po sezonie. Zapewne te\u017c termin zosta\u0142 wybrany w dostosowaniu do solistki, kt\u00f3ra r\u00f3wnie\u017c jest osob\u0105 bardzo zaj\u0119t\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Drum of Orfeo<\/em> zosta\u0142 napisany na zam\u00f3wienie Glennie, uko\u0144czony w 2002 r., a jego prawykonanie odby\u0142o si\u0119 w 2009 r. w Filharmonii \u0141\u00f3dzkiej. Na spotkaniu przedkoncertowym kompozytorka z\u0142o\u015bliwie stwierdzi\u0142a, \u017ce nast\u0119pnym razem zostanie zagrane zapewne ko\u0142o 2040 r. Fakt, nie jest \u0142atwo doprowadza\u0107 do wykona\u0144 wsp\u00f3\u0142czesnej muzyki. Przy okazji u\u015bwiadomi\u0142am sobie, \u017ce estrada Filharmonii \u0141\u00f3dzkiej jest wi\u0119ksza od tej w Filharmonii Narodowej: tu nie mo\u017cna by\u0142o zastosowa\u0107 przewidzianego w partyturze rozstawienia instrument\u00f3w wok\u00f3\u0142 orkiestry, mo\u017cna by\u0142o tylko ustawi\u0107 je z przodu, jednego boku i ty\u0142u. Solistka kr\u0105\u017cy\u0142a mi\u0119dzy nimi jak Orfeusz po Hadesie, cho\u0107 muzyka by\u0142a zbyt kolorowa jak na Hades &#8211; jak to u tej kompozytorki. Mnogo\u015b\u0107 instrument\u00f3w perkusyjnych, w tym egzotycznych, w zestawieniu z orkiestr\u0105 graj\u0105c\u0105 harmonie modalne, dawa\u0142a niezwyk\u0142y krajobraz brzmieniowy. W partyturze jeszcze przewidziane s\u0105 r\u00f3\u017cnobarwne \u015bwiat\u0142a zapalane podczas utworu, ale okaza\u0142o si\u0119 to tutaj niemo\u017cliwe. Mo\u017ce szkoda, ale muzyka, my\u015bl\u0119, nic na tym nie straci\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Evelyn Glennie ostatni raz widzia\u0142am 10 lat temu w \u0141odzi, gdy wyst\u0105pi\u0142a w utworze Olgi Hans napisanym specjalnie dla niej i dla Dominika Po\u0142o\u0144skiego. W tamtej kompozycji r\u00f3wnie\u017c by\u0142o niema\u0142o teatru. Solistka wygl\u0105da\u0142a w\u00f3wczas troch\u0119 inaczej &#8211; mia\u0142a d\u0142ugie kasztanowe w\u0142osy, teraz te\u017c ma d\u0142ugie, ale bia\u0142e, i nosi okulary. Ale wci\u0105\u017c porusza si\u0119 po scenie zwinnie, na bosaka (tak lepiej czuje d\u017awi\u0119k &#8211; jest nies\u0142ysz\u0105ca), z ekspresj\u0105. D\u0142ugo oklaskiwano zar\u00f3wno j\u0105, jak te\u017c kompozytork\u0119 &#8211; nie obesz\u0142o si\u0119 bez stojaka, kt\u00f3ry obu si\u0119 nale\u017ca\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Marta Ptaszy\u0144ska nieraz powraca\u0142a do mitu Orfeusza. Napisa\u0142a <em>Sonety do Orfeusza<\/em> na g\u0142os i orkiestr\u0119 kameraln\u0105 do s\u0142\u00f3w Rilkego, <em>Sen Eurydyk<\/em>i na dwie harfy, a i stworzony podczas pandemii koncert akordeonowy <em>Magic Voyage<\/em> mia\u0142 za inspiracj\u0119 ostatni z sonet\u00f3w z cyklu Rilkego. Zaczyna si\u0119 on od s\u0142\u00f3w: &#8222;Cichy przyjacielu wielu dali&#8221;, kt\u00f3re przywiod\u0142y kompozytorce na my\u015bl przyjaci\u00f3\u0142, kt\u00f3rzy odeszli w tych ci\u0119\u017ckich czasach.<\/p>\n\n\n\n<p>Kontekst orficki stanowi\u0142a wykonana przed tym utworem suita baletowa <em>Orfeusz<\/em> opracowana przez Michaela Taubego na podstawie <em>Orfeusza i Eurydyki<\/em> Glucka, zgrabnie \u0142\u0105cz\u0105ca wi\u0119kszo\u015b\u0107 popularnych moment\u00f3w tej opery. W drugiej cz\u0119\u015bci ca\u0142kowicie zmieni\u0142 si\u0119 ton (a przy okazji &#8211; str\u00f3j dyrygenta Bassema Akiki). Z <em>Tako rzecze Zaratustra<\/em> Richarda Straussa pami\u0119ta si\u0119 zwykle przede wszystkim efektowny pocz\u0105tek, totalnie zbanalizowany przez <em>2001: Odysej\u0119 kosmiczn\u0105<\/em> i wiele innych wykorzysta\u0144. Fakt, \u017ce to dzie\u0142o 32-letniego kompozytora zaczyna si\u0119 tak, jakby si\u0119 ko\u0144czy\u0142o &#8211; ale potem dopiero jest ca\u0142y ci\u0105g r\u00f3\u017cnych opowie\u015bci, chwilami ciekawych i zaskakuj\u0105cych, chwilami trywialnych &#8211; jak to w \u017cyciu. Ciekawe, \u017ce Akiki pisa\u0142 prac\u0119 magistersk\u0105 na temat m.in. tego dzie\u0142a (dok\u0142adniej &#8211; o zwi\u0105zkach mi\u0119dzy Wagnerem, Nietzschem i Straussem), a dopiero teraz pierwszy raz nim zadyrygowa\u0142. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce z powodzeniem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przede wszystkim jednak Orfeusz by\u0142 bohaterem dzisiejszego koncertu w FN &#8211; z powodu utworu Marty Ptaszy\u0144skiej w wykonaniu Evelyn Glennie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10657"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10657"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10657\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10658,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10657\/revisions\/10658"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10657"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10657"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10657"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}