
{"id":10661,"date":"2023-03-27T00:46:35","date_gmt":"2023-03-26T22:46:35","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10661"},"modified":"2023-03-27T00:46:35","modified_gmt":"2023-03-26T22:46:35","slug":"korea-na-poczatek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/03\/27\/korea-na-poczatek\/","title":{"rendered":"Korea na pocz\u0105tek"},"content":{"rendered":"\n<p>Korea National University of Arts Symphony Orchestra pod batut\u0105 Chi-Young Chunga zainaugurowa\u0142a 27. Wielkanocny Festiwal Beethovenowski.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Has\u0142o tegorocznej edycji to &#8222;Beethoven mi\u0119dzy Wschodem a Zachodem&#8221;. Ten Wsch\u00f3d i Zach\u00f3d mo\u017cna do\u015b\u0107 szeroko rozumie\u0107, ale w dzisiejszym programie w\u0142a\u015bnie tak by\u0142o. Beethoven &#8211; Niemcy, wi\u0119c symboliczny Zach\u00f3d, Chopin i Penderecki &#8211; jak dla Beethovena te\u017c Wsch\u00f3d, acz stosunkowo bliski, i Korea &#8211; du\u017co dalszy.<\/p>\n\n\n\n<p>Siedzia\u0142am tym razem na balkonie z prawej strony i z pocz\u0105tku mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce orkiestra jest nag\u0142o\u015bniona, ale nie &#8211; oni rzeczywi\u015bcie tak dono\u015bnie graj\u0105. Trudno mi si\u0119 w takiej wersji s\u0142ucha\u0142o <em>Egmonta<\/em>, cho\u0107 s\u0142ysza\u0142am r\u00f3wnie\u017c pozytywne reakcje &#8211; mnie szczeg\u00f3lnie przeszkadza\u0142o, \u017ce wszystko by\u0142o praktycznie na jednym poziomie g\u0142o\u015bno\u015bci, nie by\u0142o czego i do czego rozwija\u0107, a przecie\u017c muzyka Beethovena to akcja, opowie\u015b\u0107. Strasznie mnie to znu\u017cy\u0142o. Niewiele lepiej by\u0142o w <em>Koncercie f-moll<\/em> Chopina, cho\u0107 tu orkiestra musia\u0142a troch\u0119 mitygowa\u0107 swoje brzmienie ze wzgl\u0119du na pianistk\u0119 Chloe Jiyeong Mun. Ona sama gra\u0142a oczywi\u015bcie o wiele kulturalniej, wszystko by\u0142o na swoim miejscu, ale nie wzrusza\u0142o &#8211; a ten koncert powinien wzrusza\u0107, z m\u0142odzie\u0144czego wzruszenia przecie\u017c wyrasta. Fina\u0142 nie przypomina\u0142 w og\u00f3le mazura, kt\u00f3rym jest. A\u017c dziw, \u017ce solo waltorni si\u0119 uda\u0142o, bo przedtem kiksowa\u0142a nie raz. Na bis pianistka zagra\u0142a \u00f3w <em>Nokturn cis-moll<\/em> op. posth., w kt\u00f3rym cytowane s\u0105 motywy tego w\u0142a\u015bnie koncertu.<\/p>\n\n\n\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci masywne brzmienie orkiestry by\u0142o ju\u017c bardziej usprawiedliwione. Najpierw w <em>Glory of Dawning<\/em> Young Jo Lee, kompozytora korea\u0144skiego starszego pokolenia (rocznik 1943), kt\u00f3ry zreszt\u0105 by\u0142 obecny na koncercie; eklektyczny utw\u00f3r, o kt\u00f3rym w programie napisano: &#8222;b\u0119d\u0105cy symbioz\u0105 niemieckiej logiki muzycznej i korea\u0144skiej emocjonalno\u015bci&#8221;, w istocie brzmi\u0105cy jak muzyka do korea\u0144skiego filmu, kt\u00f3ra \u0142\u0105czy europejski neoromantyzm z drobnymi egzotycznymi motywami. Do tego kontekstu pasowa\u0142a <em>V Symfonia &#8222;Korea\u0144ska&#8221;<\/em> Pendereckiego, cho\u0107 jest ona praktycznie w ca\u0142o\u015bci neoromantyczna (du\u017co w niej motyw\u00f3w z <em>Ubu kr\u00f3la<\/em>, kt\u00f3r\u0105 to oper\u0119 pisa\u0142 w zbli\u017conym czasie). Jest jednak i motyw patriotycznej pie\u015bni korea\u0144skiej, zabronionej podczas japo\u0144skiej okupacji &#8211; dzie\u0142o zosta\u0142o zam\u00f3wione, by uczci\u0107 rocznic\u0119 wyzwolenia Korei w 1945 r., jest i inna melodia, kt\u00f3ra brzmi wschodnio, no i du\u017ca ilo\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnych gong\u00f3w i dzwon\u00f3w. Muzyka emocjonalna, ale bardziej surowa, wyrazista, mniej g\u0119sta od innych symfonii. Tu pot\u0119ga brzmienia si\u0119 przyda\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Korea National University of Arts Symphony Orchestra pod batut\u0105 Chi-Young Chunga zainaugurowa\u0142a 27. Wielkanocny Festiwal Beethovenowski.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10661"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10661"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10661\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10662,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10661\/revisions\/10662"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10661"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10661"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10661"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}