
{"id":10663,"date":"2023-03-28T00:21:26","date_gmt":"2023-03-27T22:21:26","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10663"},"modified":"2023-03-28T13:02:26","modified_gmt":"2023-03-28T11:02:26","slug":"beethoven-i-wschod-duzo-blizszy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/03\/28\/beethoven-i-wschod-duzo-blizszy\/","title":{"rendered":"Beethoven i Wsch\u00f3d du\u017co bli\u017cszy"},"content":{"rendered":"\n<p>Czyli \u017byd polski mieszkaj\u0105cy w Rosji: Mieczys\u0142aw Wajnberg. Z poniedzia\u0142kowego koncertu Orkiestry Polskiego Radia pod batut\u0105 Micha\u0142a Klauzy wychodzi\u0142o si\u0119 zahipnotyzowanym t\u0105 muzyk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Dzisiejsza orkiestra brzmia\u0142a du\u017co przyjemniej ni\u017c wczorajsza &#8211; przynajmniej co\u015b si\u0119 dzia\u0142o w dynamice. Cho\u0107 w pierwszej, Beethovenowskiej cz\u0119\u015bci te\u017c nie by\u0142o idealnie. Owszem, uwertura <em>Twory Prometeusza<\/em> to utw\u00f3r do\u015b\u0107 konwencjonalny, kt\u00f3ry przebieg\u0142 do\u015b\u0107 g\u0142adko, ale w <em>V Koncercie fortepianowym<\/em> wyst\u0105pi\u0142 Mart\u00edn Garc\u00eda Garc\u00eda i by\u0142o to granie do\u015b\u0107 nier\u00f3wne. Tym razem zn\u00f3w siedzia\u0142am na balkonie i musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce z wi\u0119kszej odleg\u0142o\u015bci lepiej si\u0119 go s\u0142ucha &#8211; cho\u0107 troch\u0119 jego pomruk\u00f3w s\u0142ycha\u0107, nie jest to a\u017c tak dominuj\u0105ce brzmienie jak z bliska, patrze\u0107 te\u017c z oddali na niego lepiej. Og\u00f3lnie jako osobowo\u015b\u0107 budzi sympati\u0119, ale Beethovena traktowa\u0142 na luzie, z pewn\u0105 nonszalancj\u0105, jakby chcia\u0142 zademonstrowa\u0107, \u017ce to przecie\u017c takie \u0142atwe. Troch\u0119 te\u017c kombinowa\u0142 z akcentami, nie zawsze udawa\u0142y mu si\u0119 r\u00f3wnie\u017c piana (cho\u0107 momentami tak), a ju\u017c najbardziej przeszar\u017cowa\u0142 w pierwszym bisie &#8211; ostatniej z <em>Bagatel<\/em> op. 126, pozostaj\u0105c w tej samej tonacji Es-dur. Jej pocz\u0105tek i koniec jest szybki i burzliwy, a \u015brodek liryczny. Pianista wyostrzy\u0142 ten kontrast po efekciarsku (s\u0105 i takie nagrania, wiadomo). Spokojniejszy ju\u017c by\u0142 <em>Walc As-dur<\/em> op. 64 nr 3 Chopina.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak\u017ce inna by\u0142a druga cz\u0119\u015b\u0107 koncertu. <em>II Symfonia<\/em> op. 30 Wajnberga powsta\u0142a zaraz po wojnie, ale zosta\u0142a zablokowana, gdy w 1946 r. kompozytor zosta\u0142 oskar\u017cony o formalizm, i doczeka\u0142a si\u0119 prawykonania dopiero w 1964 r. Dziwne si\u0119 to dzi\u015b wydaje, bo to bardzo \u0142agodna muzyka, zaczyna si\u0119 wr\u0119cz sielankowo, ale zaraz skr\u0119ca w melancholijne, nostalgiczne tony. To by\u0142y jeszcze czasy, gdy Wajnberg pisa\u0142 pi\u0119kne, a zarazem hipnotyzuj\u0105ce melodie &#8211; nazywam je na sw\u00f3j u\u017cytek syrenim \u015bpiewem, tak s\u0105 uwodz\u0105ce. P\u00f3\u017aniej jego muzyka stawa\u0142a si\u0119 coraz bardziej surowa, zamyka\u0142a si\u0119 w sobie. Tu jest jeszcze \u0142agodna skarga, kt\u00f3ra na koniec rozp\u0142ywa si\u0119 w ciszy &#8211; to jedna z niesamowitych cech jego dzie\u0142: wi\u0119kszo\u015b\u0107 ko\u0144czy si\u0119 cicho, bez efektownego fina\u0142u. W\u0142a\u015bnie wracaj\u0105c z koncertu m\u00f3wili\u015bmy ze znajomymi, \u017ce to absolutnie przeciwna postawa do tej Beethovena, np. z <em>V Symfonii<\/em>&#8230; Wykonana zosta\u0142a bardzo dobrze, z ujmuj\u0105cymi sol\u00f3wkami, zw\u0142aszcza koncertmistrza Marcina Markowicza. To by\u0142 znakomity nabytek dla tej orkiestry.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czyli \u017byd polski mieszkaj\u0105cy w Rosji: Mieczys\u0142aw Wajnberg. Z poniedzia\u0142kowego koncertu Orkiestry Polskiego Radia pod batut\u0105 Micha\u0142a Klauzy wychodzi\u0142o si\u0119 zahipnotyzowanym t\u0105 muzyk\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10663"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10663"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10663\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10666,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10663\/revisions\/10666"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10663"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10663"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10663"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}