
{"id":10714,"date":"2023-05-06T23:55:32","date_gmt":"2023-05-06T21:55:32","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10714"},"modified":"2023-05-06T23:55:32","modified_gmt":"2023-05-06T21:55:32","slug":"dzien-choru","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/05\/06\/dzien-choru\/","title":{"rendered":"Dzie\u0144 ch\u00f3ru"},"content":{"rendered":"\n<p>Dok\u0142adnie 70 lat temu sw\u00f3j pierwszy wyst\u0119p da\u0142 Ch\u00f3r Filharmonii Narodowej. Dzi\u015b uczci\u0142 to specjalnym koncertem &#8211; cho\u0107 to oczywi\u015bcie ju\u017c ca\u0142kiem inny zesp\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Na jego czele stali zawsze \u015bwietni fachowcy &#8211; r\u00f3\u017cnie mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o ich stylu bycia i, \u017ce tak powiem, polocie, ale ka\u017cdy z nich by\u0142 profesjonalnie na wysokim poziomie. Obecnie szefem jest Bartosz Micha\u0142owski, kt\u00f3ry prowadzi\u0142 dzisiejszy koncert &#8211; porz\u0105dna szko\u0142a pozna\u0144ska. Szczeg\u00f3ln\u0105 zalet\u0105 jego rz\u0105d\u00f3w jest otwarto\u015b\u0107 i pomys\u0142owo\u015b\u0107 w dziedzinie doboru repertuaru.<\/p>\n\n\n\n<p>Koncepcja dzisiejszego koncertu opiera\u0142a si\u0119 na dw\u00f3ch filarach: pierwszym by\u0142o pokazanie trzech twarzy Krzysztofa Pendereckiego, drugim &#8211; <em>Magnificat<\/em> Johanna Sebastiana Bacha. Przy czym je\u015bli chodzi o Pendereckiego, to tych twarzy by\u0142o w\u0142a\u015bciwie wi\u0119cej, a by\u0142 te\u017c ciekawy jednorazowy eksperyment: zestawienie m\u0142odzie\u0144czych <em>Psalm\u00f3w Dawida<\/em> z odpowiednimi psalmami z <em>Psa\u0142terza<\/em> Miko\u0142aja Gom\u00f3\u0142ki.<\/p>\n\n\n\n<p>Najpierw jednak by\u0142 Penderecki p\u00f3\u017aniejszy i tak sobie go dzi\u015b troch\u0119 inaczej s\u0142ucha\u0142am: zastanawiaj\u0105c si\u0119, czy nie wiedz\u0105c, \u017ce to jego, rozpozna\u0142abym t\u0119 muzyk\u0119. Chyba nie w ka\u017cdym wypadku. <em>Veni Creator<\/em> pochodzi z 1987 r., czyli ju\u017c po <em>Czarnej masce<\/em>, a przed <em>Ubu kr\u00f3lem<\/em>, i nie ma w nim odd\u017awi\u0119ku \u017cadnego z tych dzie\u0142, nie przypomina r\u00f3wnie\u017c <em>Polskiego Requiem<\/em>, jest samoswoje i dlatego ciekawe. Z <em>Miss\u0105 brevis<\/em> jest troch\u0119 inna sprawa, poniewa\u017c powstawa\u0142a na przestrzeni 20 lat. Najwcze\u015bniejszy jest fragment <em>Benedicamus Domino<\/em>, z 1992 r., kt\u00f3ry te\u017c wyra\u017anie odbiega stylem i jest mo\u017ce najbardziej archaizuj\u0105cym fragmentem. Z 2002 r. jest <em>Benedictus<\/em>, w kt\u00f3rym pobrzmiewaj\u0105 echa <em>Siedmiu bram Jerozolimy<\/em> i <em>Credo<\/em>, ale w kameralnej formie a cappella wra\u017cenie jest zupe\u0142nie inne. Sze\u015b\u0107 lat p\u00f3\u017aniej w <em>Sanctus<\/em> jeszcze by\u0142o troch\u0119 podobnie. Na koniec powsta\u0142y pozosta\u0142e cz\u0119\u015bci. W <em>Kyrie<\/em> jeszcze s\u0105 te s\u0142odko-cerkiewne brzmienia, ale <em>Gloria<\/em> jest ju\u017c zupe\u0142nie inna: zaplatane w kanon g\u0142osy i w\u0119druj\u0105ce harmonie przywiod\u0142y mi na my\u015bl raczej skandynawsk\u0105 muzyk\u0119 ch\u00f3raln\u0105; w tym momencie w\u0142a\u015bnie pomy\u015bla\u0142am, \u017ce mog\u0142abym nie rozpozna\u0107 kompozytora s\u0142uchaj\u0105c tej cz\u0119\u015bci osobno. Wreszcie <em>Agnus Dei<\/em>, kt\u00f3re kompozytor szczeg\u00f3lnie pono\u0107 lubi\u0142, a ja te\u017c mog\u0142abym przypisa\u0107 je innemu kompozytorowi, tak dalece nie kojarzy mi si\u0119 to z Pendereckim. Ciekawe wra\u017cenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Eksperyment po\u0142\u0105czenia Gom\u00f3\u0142ki z m\u0142odym Pendereckim interesuj\u0105cy, ale tym bardziej wzbudzi\u0142 we mnie ch\u0119\u0107 pos\u0142uchania po prostu <em>Psalm\u00f3w Dawida<\/em> w ca\u0142o\u015bci (wi\u0119c robi\u0119 to w\u0142a\u015bnie pisz\u0105c). Jaki to \u015bwietny utw\u00f3r. Zupe\u0142nie inny, jeszcze przed najwi\u0119kszymi wzlotami, ale jest w nim, zw\u0142aszcza w dalszych cz\u0119\u015bciach, wspania\u0142a energia. W zasadzie tego utworu z poprzednimi nie \u0142\u0105czy nic poza znakomitym operowaniem ch\u00f3rem. Podsumowuj\u0105c, muzyka ch\u00f3ralna Pendereckiego jest niezwykle wymagaj\u0105ca i Ch\u00f3r FN wszystkie te wymagania spe\u0142ni\u0142 dzi\u015b z nawi\u0105zk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c w <em>Psalmach<\/em> do\u0142\u0105czy\u0142 zesp\u00f3\u0142 instrumentalny (kt\u00f3ry ma w tym utworze r\u00f3wnowa\u017cn\u0105 rol\u0119), a w drugiej cz\u0119\u015bci &#8211; orkiestra, cho\u0107 w kameralnym sk\u0142adzie, by dopasowa\u0107 si\u0119 do brzmienia bachowskiego. Tylko z pocz\u0105tku by\u0142o troch\u0119 zachwia\u0144 w tr\u0105bkach czy oboju. Ch\u00f3r w <em>Magnificat<\/em> ma zaledwie pi\u0119\u0107 fragment\u00f3w, a w\u0142a\u015bciwie cztery, bo dwa ostatnie s\u0105 po\u0142\u0105czone, i pozosta\u0142e cz\u0119\u015bci nale\u017c\u0105 do solist\u00f3w. Z tymi by\u0142o jednak nier\u00f3wno. Pierwsza sopranistka, Dorota Szczepa\u0144ska, wypad\u0142a w sumie najlepiej, podobnie bas Artur Janda. Druga sopranistka, Magdalena Piku\u0142a, ma \u0142adn\u0105 barw\u0119, ale g\u0142os ma\u0142y, wi\u0119c zesp\u00f3\u0142 j\u0105 zag\u0142usza\u0142. Kontratenor Jakub Borowczyk niestety troch\u0119 prze\u015blizgiwa\u0142 si\u0119 po d\u017awi\u0119kach, a tenor, Karol Koz\u0142owski, tak\u017ce nie zawsze si\u0119 wyrabia\u0142 w swojej szybkiej, zamaszystej arii. W sumie jednak wykonanie zosta\u0142o przyj\u0119te owacj\u0105 na stoj\u0105co; niema\u0142y w niej udzia\u0142 mieli dawni cz\u0142onkowie ch\u00f3ru, kt\u00f3rzy przybyli na koncert.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Magnificat<\/em>, ale tylko pierwsza cz\u0119\u015b\u0107, w wykonaniu zespo\u0142\u00f3w Johna Eliota Gardinera i pod jego batut\u0105, by\u0142 te\u017c utworem rozpoczynaj\u0105cym program muzyczny w Opactwie Westminsterskim podczas dzisiejszej koronacji Karola III. Ale nie o tym chcia\u0142am. I tu by\u0142o wiele przyjemno\u015bci dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w muzyki ch\u00f3ralnej i nie tylko. Dwa s\u0142owa przy okazji o nowych utworach skomponowanych na t\u0119 okazj\u0119 (w zam\u00f3wieniach zachowany by\u0142 parytet), kt\u00f3rych by\u0142o w sumie osiem (w tym jeden na wcze\u015bniejsze zam\u00f3wienie od Karola, a jeden napisany przez tr\u00f3jk\u0119 kompozytor\u00f3w). Moja refleksja: troch\u0119 to by\u0142o sztuczne. Dzie\u0142a z dawnych czas\u00f3w, od Byrda przez Purcella, Haendla, po Waltona i Elgara, s\u0105 znakomite i w spos\u00f3b naturalny pasuj\u0105ce do sytuacji. Dzi\u015b kompozytorzy jakby nie wiedzieli, co w\u0142a\u015bciwie pisa\u0107, \u017ceby by\u0142o mi\u0142o i przyst\u0119pnie, a zarazem podnio\u015ble. &#8222;Powa\u017ckowi&#8221; tw\u00f3rcy niespecjalnie si\u0119 chyba w tym czuj\u0105 (mo\u017ce stosunkowo najlepiej Roxanna Panufnik); najbardziej naturalnie odnale\u017ali si\u0119&#8230; tw\u00f3rcy muzyki filmowej, kt\u00f3rzy po prostu spr\u00f3bowali wej\u015b\u0107 w swoje sta\u0142e klimaty, bez pretensji do stworzenia arcydzie\u0142a. Takie czasy wida\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dok\u0142adnie 70 lat temu sw\u00f3j pierwszy wyst\u0119p da\u0142 Ch\u00f3r Filharmonii Narodowej. Dzi\u015b uczci\u0142 to specjalnym koncertem &#8211; cho\u0107 to oczywi\u015bcie ju\u017c ca\u0142kiem inny zesp\u00f3\u0142.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10714"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10714"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10714\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10715,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10714\/revisions\/10715"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10714"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10714"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10714"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}