
{"id":10739,"date":"2023-05-19T00:46:32","date_gmt":"2023-05-18T22:46:32","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10739"},"modified":"2023-05-19T00:46:32","modified_gmt":"2023-05-18T22:46:32","slug":"beethoven-tez-holender","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/05\/19\/beethoven-tez-holender\/","title":{"rendered":"Beethoven te\u017c Holender"},"content":{"rendered":"\n<p>Wielu uwa\u017ca, \u017ce muzyka Beethovena nie bardzo nadaje si\u0119 do baletu. Holenderscy choreografowie s\u0105 innego zdania.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Z tym kierunkiem nasz balet ma wiele wsp\u00f3lnego poprzez swego dyrektora, Krzysztofa Pastora, kt\u00f3ry w latach 1985-95 ta\u0144czy\u0142 w Het Nationale Ballet &#8211; narodowym balecie Holandii, a p\u00f3\u017aniej by\u0142 tam choreografem, od 2003 r. etatowym, wraz ze s\u0142ynnym Hansem van Manenem (dzia\u0142a\u0142 w tym teatrze a\u017c do 2017 r.). Z jedn\u0105 z dzisiejszych realizacji by\u0142 szczeg\u00f3lnie zwi\u0105zany: wraz z \u017con\u0105 Simonett\u0105 Lysy, kt\u00f3ra dzi\u015b wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142a przy realizacji baletu <em>Si\u00f3dma Symfonia<\/em> Toera van Schayk, byli w pierwszym sk\u0142adzie ta\u0144cz\u0105cych w 1986 r.<\/p>\n\n\n\n<p>Najstarszym spektaklem by\u0142a pokazana jako pierwsza <em>Grosse Fuge<\/em> Hansa van Manena, kt\u00f3ra swoj\u0105 premier\u0119 mia\u0142a w 1971 r. Ten wybitny choreograf w latach 80. trzykrotnie odwiedza\u0142 Polsk\u0119 (co wspomina w programie Pawe\u0142 Chynowski), a nawet pokazywa\u0142 tu inn\u0105 swoj\u0105 Beethovenowsk\u0105 realizacj\u0119: <em>Adagio Hammerklavier<\/em>. Dzi\u015b ma 91 lat; podobno bardzo chcia\u0142 tu przyjecha\u0107, ale jednak zrezygnowa\u0142. Za to obecny by\u0142 van Schayk, m\u0142odszy o cztery lata, kt\u00f3ry nadzorowa\u0142 swoj\u0105 choreografi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzie\u0142a obu van\u00f3w (jest trzech we wsp\u00f3\u0142czesnym holenderskim balecie, doliczaj\u0105c Rudiego van Danzig) to ju\u017c klasyka tzw. szko\u0142y holenderskiej &#8211; dlatego ca\u0142y spektakl nazywa si\u0119 <em>Beethoven i szko\u0142a holenderska<\/em>. To balet minimalistyczny, ze scenografi\u0105 maksymalnie uproszczon\u0105, abstrakcyjny i estetyczny, troch\u0119 kojarz\u0105cy si\u0119 z jeszcze dawniejsz\u0105 klasyk\u0105 w rodzaju Balanchine&#8217;a. Oba id\u0105 za muzyk\u0105, odzwierciedlaj\u0105c, co w niej si\u0119 dzieje, ale nie dos\u0142ownie. Realizacja van Manena opr\u00f3cz fugi zawiera <em>Cavatin\u0119<\/em> z op. 130, czyli w odwrotnej kolejno\u015bci ni\u017c planowa\u0142 Beethoven (fuga pierwotnie mia\u0142a by\u0107 w\u0142a\u015bnie po <em>Cavatinie<\/em>). Dzie\u0142o van Schayka &#8211; to ca\u0142a <em>VII Symfonia<\/em>, jeszcze bardziej zbli\u017cona do tre\u015bci muzycznej (w ko\u0144cu wedle Wagnera ta symfonia to &#8222;apoteoza ta\u0144ca&#8221;); tu jest jaki\u015b cie\u0144 opowie\u015bci, cho\u0107 nie jest to okre\u015blona historia. Pomi\u0119dzy tymi dwoma klasykami odby\u0142a si\u0119 jedna prapremiera: Krzysztof Pastor zaprosi\u0142 do stworzenia w\u0142asnej choreografii Teda Brandsena, dyrektora Het Nationale Ballet od 2003 r. (a wi\u0119c przez pewien czas szefa naszego dyrektora). Powsta\u0142o zgrabne i dowcipne dzie\u0142ko do fortepianowych <em>Wariacji &#8222;Eroika&#8221;<\/em> &#8211; o ile tamte spektakle by\u0142y w bieli, czerni i szaro\u015bci, to ten wybucha\u0142 kolorem zar\u00f3wno na kostiumach w geometryczne wzory, jak i w \u015bwiat\u0142ach. Ta choreografia jeszcze bardziej idzie za tekstem.<\/p>\n\n\n\n<p>Orkiestr\u0119 prowadzi\u0142 Alexei Baklan, ukrai\u0144ski dyrygent, kt\u00f3ry jest tu cz\u0119stym go\u015bciem &#8211; rozumie balet znakomicie, wi\u0119c tancerze go uwielbiaj\u0105. Orkiestra chyba czu\u0142a si\u0119 nie do ko\u0144ca komfortowo w nieoperowych utworach. Na fortepianie w drugiej choreografii gra\u0142 Piotr Sa\u0142ajczyk, kt\u00f3ry mia\u0142 bardzo trudne zadanie dostosowania si\u0119 do tancerzy, ale jednocze\u015bnie wykonania utworu naprawd\u0119 nie\u0142atwego w warunkach niesprzyjaj\u0105cych skupieniu na muzyce. Jednak uda\u0142o mu si\u0119 to zadanie wype\u0142ni\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wielu uwa\u017ca, \u017ce muzyka Beethovena nie bardzo nadaje si\u0119 do baletu. Holenderscy choreografowie s\u0105 innego zdania.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10739"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10739"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10739\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10740,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10739\/revisions\/10740"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10739"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10739"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10739"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}