
{"id":10811,"date":"2023-07-03T23:49:49","date_gmt":"2023-07-03T21:49:49","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10811"},"modified":"2023-07-03T23:49:49","modified_gmt":"2023-07-03T21:49:49","slug":"wariacje-na-temat-ragtimeow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/07\/03\/wariacje-na-temat-ragtimeow\/","title":{"rendered":"Wariacje na temat ragtime&#8217;\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<p>Na drugim koncercie 13. NDI Sopot Classic pianista Marcin Masecki i perkusista Jerzy Rogiewicz grali ragtime&#8217;y, ale po swojemu.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>To program, jaki wykonuj\u0105 od 7 lat, ale za ka\u017cdym razem inaczej. Cho\u0107 niby by\u0142 podobny do tego <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=oY4eq38Otnw\">na tym koncercie<\/a> sprzed sze\u015bciu lat, brzmia\u0142 zupe\u0142nie inaczej. Ale tak samo jak wtedy gra Maseckiego jest uosobieniem wolno\u015bci, a Rogiewicza &#8211; uosobieniem empatii.<\/p>\n\n\n\n<p>Do ragtime&#8217;u jako formy muzycznej pianista ma s\u0142abo\u015b\u0107, odk\u0105d jako dziecko zwiedza\u0142 Disneyland i \u017cadna z tamtejszych rozrywek go tak nie zafascynowa\u0142a, jak pan siedz\u0105cy w barze przy bia\u0142ym pianinie i graj\u0105cy ragtime&#8217;y. Opowiedzia\u0142 t\u0119 historyjk\u0119 i dzi\u015b. Skupi\u0142 si\u0119 nie na utworach Scotta Joplina, kt\u00f3rego wszyscy znamy, ale mniej znanego Jamesa P. Johnsona, doda\u0142 d\u0142ug\u0105 wariacj\u0119 na temat <em>St Louis Blues<\/em> i do\u0142o\u017cy\u0142 jeszcze kolejn\u0105 wariacj\u0119 na temat Henryka Warsa. Potem by\u0142a jeszcze w\u0142asna impresja, tak\u017ce z polskimi akcentami (pojawi\u0142 si\u0119 rytm polonezowy i mazurkowy), a na bis jeszcze dwa walce wenezuelskie (Velasco). <\/p>\n\n\n\n<p>Styl Maseckiego jest nie do pomylenia. To dekonstrukcja przy zachowaniu esencji; w ragtime&#8217;ie jest ni\u0105 \u017cywio\u0142 rytmu. Dekonstrukcja polega na braniu poszczeg\u00f3lnych motyw\u00f3w i operowaniu nimi w dowolny spos\u00f3b. Czasem jest to technika zdartej p\u0142yty (co troch\u0119 przypomina to, co Pawe\u0142 Szyma\u0144ski robi\u0142 z barokiem), czasem przesuwanie harmonii czy akcent\u00f3w, co przywodzi na my\u015bl Strawi\u0144skiego, a wszystko spotyka si\u0119 w fina\u0142owej p\u0119dz\u0105cej sekwencji. Ka\u017cdy niemal moment zawiera odrobin\u0119 szale\u0144stwa, a w miar\u0119 up\u0142ywu czasu ju\u017c nie tylko odrobin\u0119, lecz po prostu wpadanie w trans. Mimo wi\u0119c operowania muzyk\u0105 popularn\u0105 nie ma tu nic \u0142atwego. Tak si\u0119 zastanawia\u0142am, czy inni s\u0142uchacze te\u017c to tak odbieraj\u0105 jak ja, czyli \u015bwietnie si\u0119 bawi\u0105 \u015bledz\u0105c te odkszta\u0142cenia i dekonstrukcje, bo w tym ca\u0142y smak, czy te\u017c bawi\u0105 si\u0119 najlepiej przy przelotnych powrotach do &#8222;normalno\u015bci&#8221; (bior\u0119 w cudzys\u0142\u00f3w, bo c\u00f3\u017c to jest w tym wypadku normalno\u015b\u0107?). Ale w gruncie rzeczy wszystko jedno, bo reagowali z entuzjazmem, wi\u0119c najwa\u017cniejsze, \u017ce te\u017c mieli frajd\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na drugim koncercie 13. NDI Sopot Classic pianista Marcin Masecki i perkusista Jerzy Rogiewicz grali ragtime&#8217;y, ale po swojemu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10811"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10811"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10811\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10812,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10811\/revisions\/10812"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10811"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10811"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10811"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}