
{"id":10820,"date":"2023-07-09T02:05:37","date_gmt":"2023-07-09T00:05:37","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10820"},"modified":"2023-07-09T02:05:37","modified_gmt":"2023-07-09T00:05:37","slug":"pod-znakiem-szkla","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/07\/09\/pod-znakiem-szkla\/","title":{"rendered":"Pod znakiem szk\u0142a"},"content":{"rendered":"\n<p>To materia\u0142, kt\u00f3ry rodzi si\u0119 z trzech \u017cywio\u0142\u00f3w: powietrza, piasku i ognia &#8211; powiedzia\u0142 na wernisa\u017cu Koen Vanmechelen, rze\u017abiarz i jeden z kurator\u00f3w nowej wystawy w PGS Sopot &#8211; <em>Glasstress<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Sk\u0105d ten tytu\u0142owy stres, t\u0142umaczy\u0142a z kolei dyrektorka galerii Eulalia Domanowska: \u017ce zrozumia\u0142a to dopiero gdy sama pojecha\u0142a na weneck\u0105 wysp\u0119 Murano, do pracowni Fundacji Adriano Berengo, i zobaczy\u0142a, jak si\u0119 te szklane cuda robi i jakie to trudne. Cho\u0107 sam Berengo pisze we wst\u0119pie do katalogu, \u017ce gdy wymy\u015bla\u0142 t\u0119 nazw\u0119, chodzi\u0142o mu o tw\u00f3rcze napi\u0119cie. Do pracy w Berengo Studio zapraszani s\u0105 od lat arty\u015bci z ca\u0142ego \u015bwiata, w tym ci, kt\u00f3rzy nigdy wcze\u015bniej nie pracowali z tym materia\u0142em, nast\u0119pnie pokazy odbywaj\u0105 si\u0119 w ramach weneckiego Biennale (od 2009 r.) i prezentowane s\u0105 p\u00f3\u017aniej w innych \u015bwiatowych muzeach. <\/p>\n\n\n\n<p>Ekspozycja w\u0142a\u015bnie otwarta stanowi jednocze\u015bnie pendant do znajduj\u0105cej si\u0119 tu od 27 maja wystawy brytyjskiego rze\u017abiarza dzia\u0142aj\u0105cego w Niemczech, Tony&#8217;ego Cragga, poniewa\u017c tu r\u00f3wnie\u017c znajdziemy przed wszystkim prace ze szk\u0142a, niekt\u00f3re zreszt\u0105 wykonane w tym samym Berengo Studio. Wcze\u015bniejsze jego prace przypominaj\u0105 suszarki na butelki albo dziwne konstrukcje z\u0142o\u017cone z rozmaitych dzbank\u00f3w, p\u00f3\u017aniejsze to abstrakcyjne formy, maj\u0105ce w sobie co\u015b organicznego. Szk\u0142o to materia\u0142 p\u0142ynniejszy ni\u017c woda &#8211; twierdzi artysta, ale podobnie m\u00f3wi te\u017c o br\u0105zie; w sopockim Parku P\u00f3\u0142nocnym stoj\u0105 &#8211; w ramach tej wystawy i na czas jej trwania &#8211; trzy rze\u017aby Cragga z br\u0105zu (w tym jedna z patynowanego) i jedna ze stali nierdzewnej, pi\u0119knie wkomponowuj\u0105c si\u0119 w ziele\u0144. W Wuppertalu, gdzie Cragg od lat mieszka, stworzy\u0142 park rze\u017aby, w kt\u00f3rym zreszt\u0105 stoj\u0105 nie tylko jego autorstwa dzie\u0142a. U\u017cywa rozmaitych materia\u0142\u00f3w, tak\u017ce drewna, \u017celaza, kamienia. W Toruniu obecnie r\u00f3wnie\u017c jest jego wystawa, o wiele zreszt\u0105 wi\u0119ksza.<\/p>\n\n\n\n<p>Wracaj\u0105c jednak do Sopotu i do szk\u0142a, wystawa z Murano pokazuje najrozmaitsze podej\u015bcia do materia\u0142u, czasem absolutnie fascynuj\u0105ce. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 artyst\u00f3w za pomoc\u0105 szk\u0142a opowiada swoje historie. Czarny \u017cyrandol Ai Weiweia z\u0142o\u017cony, gdy mu si\u0119 bli\u017cej przyjrze\u0107, z ko\u015bci, czaszek i narz\u0105d\u00f3w wewn\u0119trznych; w drugim, bia\u0142ym \u017cyrandolu, na poz\u00f3r pi\u0119knym i ozdobnym, mo\u017cemy znale\u017a\u0107 r\u00f3\u017cne niespodziewane rzeczy jak zwisaj\u0105ce kajdanki czy r\u0119k\u0119 pokazuj\u0105c\u0105 gest Lichockiej. Karen Lamonte pokazuje le\u017c\u0105c\u0105, pust\u0105 sukni\u0119 \u015bwiec\u0105c\u0105 jakby w\u0142asnym \u015bwiat\u0142em. Massimo Lunardon tworzy przezabawne ludziki, kt\u00f3rych cz\u0119\u015bciami cia\u0142a s\u0105 li\u015bcie, ptaki, morskie stwory. Gdy przygl\u0105damy si\u0119 niezwyk\u0142ej poduszce ze \u015bladem dw\u00f3ch st\u00f3p autorstwa Javiera Pereza, trudno uwierzy\u0107, \u017ce to r\u00f3wnie\u017c jest szk\u0142o. U\u015bmiech wywo\u0142uje fontanna z kszta\u0142tem piersi tryskaj\u0105cych wod\u0105 autorstwa Laure Provost. Erwin Wurm dowcipkuje tworz\u0105c termofory na nogach i tytu\u0142uj\u0105c je Mutter. Szk\u0142o kojarzy si\u0119 te\u017c oczywi\u015bcie ze zwierciad\u0142ami, a bardziej jeszcze z ich ozdobnymi ramami &#8211; Mat Collishaw oprawia nimi wideo z obrazem Georgesa de la Tour, Fred Wilson tworzy &#8222;lustro Jagona&#8221; z czarnego szk\u0142a, kt\u00f3re nie jest lustrem &#8211; ornamenty z ramy wchodz\u0105 do \u015brodka i pokrywaj\u0105 powierzchni\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0105 tu i abstrakcje, z kt\u00f3rych najbardziej zafascynowa\u0142o mnie dzie\u0142o Josephy Gasch-Muche &#8211; przestrzenny obraz, na kt\u00f3rym widnieje okr\u0105g z\u0142o\u017cony jakby z puchu, a w rzeczywisto\u015bci z ma\u0142ych od\u0142amk\u00f3w szk\u0142a. Na wystawie s\u0105 te\u017c dzie\u0142a dw\u00f3ch polskich artyst\u00f3w: Maurycy Gomulicki pokazuje dwa w\u0119\u017ce, zielonego i czerwonego, a Xawery Wolski dwie o\u015bmiornice.<\/p>\n\n\n\n<p>Wystawa z Murano b\u0119dzie tu do 23 pa\u017adziernika, a Tony&#8217;ego Cragga &#8211; do 15 pa\u017adziernika. Obie bardzo warto zobaczy\u0107.  <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To materia\u0142, kt\u00f3ry rodzi si\u0119 z trzech \u017cywio\u0142\u00f3w: powietrza, piasku i ognia &#8211; powiedzia\u0142 na wernisa\u017cu Koen Vanmechelen, rze\u017abiarz i jeden z kurator\u00f3w nowej wystawy w PGS Sopot &#8211; Glasstress.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10820"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10820"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10820\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10821,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10820\/revisions\/10821"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10820"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10820"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10820"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}