
{"id":10869,"date":"2023-08-18T23:44:08","date_gmt":"2023-08-18T21:44:08","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10869"},"modified":"2023-08-18T23:44:08","modified_gmt":"2023-08-18T21:44:08","slug":"drugi-prolog-biondiego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/08\/18\/drugi-prolog-biondiego\/","title":{"rendered":"Drugi prolog Biondiego"},"content":{"rendered":"\n<p>Poproszony o kolejny tak udany recital w Ko\u015bciele \u015bw. Krzy\u017ca, jak w zesz\u0142ym roku, Fabio Biondi ch\u0119tnie si\u0119 zgodzi\u0142, a ja wreszcie mog\u0142am go pos\u0142ucha\u0107 jako skrzypka po d\u0142ugiej przerwie.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Od dobrych kilku lat bowiem szef Europa Galante wyst\u0119puje tu przede wszystkim jako dyrygent, i to operowy, by zinterpretowa\u0107 nam Moniuszk\u0119 (a tak\u017ce mniej znane dzie\u0142a Verdiego) w brzmieniu historycznym; w tym roku zreszt\u0105 czeka nas jeszcze <em>Paria<\/em>. A wcze\u015bniej przecie\u017c g\u0142\u00f3wnie w baroku go s\u0142yszeli\u015bmy, jako skrzypka i jako dyrygenta, przede wszystkim na krakowskich festiwalach Misteria Paschalia i Opera Rara (w pierwotnych ich wersjach, stworzonych przez Filipa Berkowicza). Na zesz\u0142orocznym recitalu nie by\u0142am, bo sp\u00f3\u017ani\u0142 mi si\u0119 samolot z wakacji.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u00f3wczas z <em>Sonat\u0105 a-moll<\/em> i <em>Partit\u0105 d-moll<\/em> Bacha po\u0142\u0105czy\u0142 dwa dzie\u0142a szwedzkiego barokowego kompozytora Johana Helmicha Romana. Przy Romanie i dzi\u015b pozosta\u0142, ale tym razem po\u0142\u0105czy\u0142 go z muzyk\u0105 w\u0142osk\u0105 &#8211; i s\u0142usznie, bo kompozytor by\u0142 pod wp\u0142ywem muzyki w\u0142oskiej. Co prawda nazywany bywa szwedzkim Haendlem, ale przecie\u017c Haendel te\u017c niema\u0142o z W\u0142och zaczerpn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzisiejszy recital m\u00f3g\u0142by si\u0119 nazywa\u0107 &#8222;wok\u00f3\u0142 solowej sonaty&#8221;, bo dominowa\u0142y tego typu formy (poza ma\u0142ym wyskokiem w przesz\u0142o\u015b\u0107 &#8211; s\u0142ynn\u0105 <em>Passacagli\u0105<\/em> Bibera). Tyle \u017ce nie wszystkie si\u0119 tak nazywa\u0142y &#8211; tylko <em>Sonata G-dur<\/em> Tartiniego. Roman swoje quasi-sonaty nazywa\u0142 <em>Assaggio<\/em>, czyli esej, pr\u00f3ba, eksperyment, a Telemann &#8211; <em>Fantazje<\/em> (Biondi zagra\u0142 dwie: nr 7 i 12), ale wszystkie te utwory maj\u0105 form\u0119 czterocz\u0119\u015bciow\u0105 lub trzycz\u0119\u015bciow\u0105, z przeplataj\u0105cymi si\u0119 cz\u0119\u015bciami szybkimi i wolnymi.<\/p>\n\n\n\n<p>Biondi gra\u0142 znakomicie, z b\u0142yskiem, sprawia\u0142o mu to widoczn\u0105 frajd\u0119. Ch\u0119tnie zabisowa\u0142, i to dwa razy: kolejnym <em>Assaggio<\/em> Romana oraz fragmentami <em>Wariacji <\/em>op. 14 Paganiniego, &#8222;\u017ceby by\u0142o bli\u017cej festiwalu Chopina&#8221;, jak powiedzia\u0142. Zajrza\u0142am do jego dyskografii: z dzisiejszego repertuaru nagra\u0142 komplet <em>Fantazji<\/em> Telemanna, jak r\u00f3wnie\u017c sonaty Tartiniego, natomiast nie nagra\u0142 Romana. A fajnie by by\u0142o &#8211; mo\u017ce jeszcze to zrobi. To \u015bwietna muzyka.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Poproszony o kolejny tak udany recital w Ko\u015bciele \u015bw. Krzy\u017ca, jak w zesz\u0142ym roku, Fabio Biondi ch\u0119tnie si\u0119 zgodzi\u0142, a ja wreszcie mog\u0142am go pos\u0142ucha\u0107 jako skrzypka po d\u0142ugiej przerwie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10869"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10869"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10869\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10870,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10869\/revisions\/10870"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10869"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10869"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10869"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}