
{"id":10884,"date":"2023-08-25T00:34:40","date_gmt":"2023-08-24T22:34:40","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10884"},"modified":"2023-08-28T10:21:05","modified_gmt":"2023-08-28T08:21:05","slug":"troje-pianistow-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/08\/25\/troje-pianistow-2\/","title":{"rendered":"Troje pianist\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<p>Dwoje po po\u0142udniu z {oh!} Orkiestr\u0105 Historyczn\u0105, jeden wieczorem sam &#8211; ale za to jaki&#8230;<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Drugi na tegorocznym ChiJE wyst\u0119p orkiestry Martyny Pastuszki ukaza\u0142 szefow\u0105 w paru rolach &#8211; w jednym z utwor\u00f3w wy\u0142\u0105cznie dyrygenckiej (mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce zda\u0142a egzamin). Od skrzypiec dyrygowa\u0142a pierwszymi dwoma utworami. Najpierw <em>Symfoni\u0105 C-dur<\/em> op. 11 J\u00f3zefa Elsnera, powsta\u0142a ju\u017c gdy Wojciech Bogus\u0142awski \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 go ze Lwowa do Warszawy, ale jeszcze zanim komukolwiek si\u0119 przy\u015bni\u0142o, \u017ce b\u0119dzie nauczycielem najwybitniejszego polskiego tw\u00f3rcy, bo w 1805 r., na 5 lat przed przyj\u015bciem Chopina na \u015bwiat. Dzie\u0142o to siedzi jeszcze w klasycyzmie, przypominaj\u0105c troch\u0119 Haydna, ale bardziej troch\u0119 ci\u0119\u017csze rzeczy w rodzaju np. Gosseca, bo ma w sobie element pompatyczno\u015bci. Takie ambicje trzydziestokilkulatka.<\/p>\n\n\n\n<p>Potem Mozart, i to jedno z najpi\u0119kniejszych jego dzie\u0142 &#8211; <em>Koncert C-dur<\/em> KV 467. Jako solista &#8211; Pedro L\u00f3pez Salas, laureat nagr\u00f3d na r\u00f3\u017cnych konkursach, w tym bydgoskiego Paderewskiego. Ma 26 lat, wygl\u0105da, jakby mia\u0142 dobrych kilka lat mniej, gra \u015bmia\u0142o, tym bardziej, \u017ce do dyspozycji dosta\u0142 erarda z 1858 r., wi\u0119c instrument, kt\u00f3ry jest o wiele dono\u015bniejszy od tych z czas\u00f3w Mozarta, ale nie tak dono\u015bny jak wsp\u00f3\u0142czesny fortepian, wi\u0119c mo\u017cna sobie na nim poszale\u0107. Sprawia\u0142 bardzo sympatyczne wra\u017cenie, a na bis pozosta\u0142 przy Mozarcie: zagra\u0142 fina\u0142 z <em>Sonaty C-dur<\/em> KV 330.<\/p>\n\n\n\n<p>Za to po przerwie byli\u015bmy \u015bwiadkami zjawiska, kt\u00f3re nie wiadomo, jak adekwatnie okre\u015bli\u0107. By\u0142 to zdecydowanie performans, nie w sensie wykonawstwa muzycznego, ale rozumiany jako wydarzenie na sw\u00f3j spos\u00f3b parateatralne. Aleksandra \u015awigut do poczciwego <em>Koncertu a-moll<\/em> Griega przeistoczy\u0142a si\u0119 w posta\u0107 mi\u0119dzy rusa\u0142k\u0105 a trollem (oczywi\u015bcie nie internetowym, lecz takim ze skandynawskich legend) &#8211; za pomoc\u0105 ubrania, fryzury i makija\u017cu, ale tak\u017ce poprzez podej\u015bcie do wykonywanej muzyki. Rzuca\u0142a si\u0119 na klawisze z tak\u0105 energi\u0105, \u017ce biedny erard chyba w swojej ponadp\u00f3\u0142torawiecznej historii nie prze\u017cy\u0142 takiego ataku. Jeszcze brutalniej by\u0142o na bis &#8211; w transkrypcji <em>W grocie Kr\u00f3la G\u00f3r<\/em>. By\u0142a to niew\u0105tpliwie pewna kreacja i nawet widzia\u0142am, \u017ce wielu osobom taki populistyczny Grieg si\u0119 spodoba\u0142, a solistka chyba odegra\u0142a t\u0119 rol\u0119 z poczuciem humoru.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem w FN &#8211; zupe\u0142nie inny \u015bwiat. C\u00f3\u017c za odpoczynek s\u0142ucha\u0107 kogo\u015b, kto niczego nie udaje, niczego nie odgrywa, niczego nie maskuje, tylko gra z szacunkiem i czu\u0142o\u015bci\u0105 dla ka\u017cdej nuty, a jest w stanie zagra\u0107 ka\u017cd\u0105, bo technicznie jest perfekcyjny. Vadym Kholodenko u\u0142o\u017cy\u0142 program z takich utwor\u00f3w, kt\u00f3re wymagaj\u0105 zar\u00f3wno precyzji, jak i szerokiej gamy emocji. <em>Suita B-dur<\/em> HWV 434 Haendla &#8211; to ta, kt\u00f3ra zawiera ari\u0119 z wariacjami, wykorzystan\u0105 tak\u017ce jako temat przez Brahmsa. Muzyka po prostu koronkowa. <em>Sonata cis-moll<\/em> Haydna, grywana zwykle raczej lunatycznie, u Kholodenki nabra\u0142a kontrast\u00f3w, cho\u0107 i momenty refleksji by\u0142y bardzo wyra\u017ane. <em>Sonata e-moll<\/em> op. 90 Beethovena &#8211; to intensywna, mocna pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 i \u0142agodna druga, o temacie bliskim prostej piosence &#8211; pianista wspaniale odda\u0142 t\u0119 urocz\u0105 naiwno\u015b\u0107. Migotliwe, \u015bwietliste <em>Traces Overhead<\/em> Thomasa Ad\u00e8sa poprzedzi\u0142y dwa mocne, wirtuozowskie dzie\u0142a Liszta na fina\u0142: <em>Apr\u00e8s une lecture de Dante<\/em> i <em>Tarantell\u0119<\/em>. Artysta zdecydowa\u0142 si\u0119 na dwa bisy: pierwszym by\u0142a <em>Etiuda es-moll<\/em> op. 10 nr 6 Chopina w opracowaniu Godowskiego na lew\u0105 r\u0119k\u0119, drugiego, wsp\u00f3\u0142czesnego, nie rozpozna\u0142am. [uzupe\u0142nienie &#8211; to by\u0142o <em>Postludium<\/em> Artema Liakovycha, m\u0142odego ukrai\u0144skiego kompozytora i pianisty] Og\u00f3lnie ten artysta wsp\u00f3\u0142czesnej muzyki si\u0119 nie boi i w og\u00f3le \u017cadnej.<\/p>\n\n\n\n<p>Tylu znakomitych pianist\u00f3w naraz w publiczno\u015bci na koncercie chyba nie widzia\u0142am. Przyszli Kate Liu, Eric Lu, Bruce Liu i Lukas Geniu\u0161as. No i prof. Lidia Grychto\u0142\u00f3wna, zawsze ch\u0119tna nowych wra\u017ce\u0144.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwoje po po\u0142udniu z {oh!} Orkiestr\u0105 Historyczn\u0105, jeden wieczorem sam &#8211; ale za to jaki&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10884"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10884"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10884\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10898,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10884\/revisions\/10898"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10884"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10884"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10884"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}