
{"id":10930,"date":"2023-09-17T23:47:13","date_gmt":"2023-09-17T21:47:13","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10930"},"modified":"2023-09-17T23:47:13","modified_gmt":"2023-09-17T21:47:13","slug":"jubileusz-ewcm","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/09\/17\/jubileusz-ewcm\/","title":{"rendered":"Jubileusz EWCM"},"content":{"rendered":"\n<p>Wspania\u0142a, tw\u00f3rcza inicjatywa niemiecko-polska \u015bwi\u0119ci w\u0142a\u015bnie 20-lecie. European Workshop for Contemporary Music pod dyrekcj\u0105 &#8211; jak zawsze &#8211; R\u00fcdigera Bohna, wyst\u0105pi\u0142 dzi\u015b w Studiu im. Witolda Lutos\u0142awskiego.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>To jest zreszt\u0105 niemal sta\u0142e miejsce tych koncert\u00f3w, bo ten sk\u0142ad najlepiej tu brzmi. Przed koncertem par\u0119 s\u0142\u00f3w wyg\u0142osi\u0142 dyrektor festiwalu Jerzy Kornowicz, kt\u00f3ry zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119, \u017ce z tego zespo\u0142u m\u0142odych muzyk\u00f3w powsta\u0142y ju\u017c kolejne formacje, i wymieni\u0142 Kwartludium oraz Sp\u00f3\u0142dzielni\u0119 Muzyczn\u0105. Co do tego drugiego to prawda; Kwartludium powsta\u0142o jednak troch\u0119 wcze\u015bniej i w momencie powstawania EWCM \u017cywo si\u0119 do niego w\u0142\u0105czy\u0142o jako wsp\u00f3\u0142animatorzy (jego cz\u0142onkowie grali w nim par\u0119 lat). <a href=\"https:\/\/warszawska-jesien.art.pl\/2023\/aktualnosci\/jubileusz-european-workshop-for-contemporary-music\">Tutaj<\/a> troch\u0119 wspomnie\u0144. W Niemczech, jak si\u0119 okazuje, tak\u017ce wyros\u0142y z EWCM nowe zespo\u0142y wykonuj\u0105ce muzyk\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105, jak Trio Catch i Ensemble Garage (cz\u0142onkini\u0105 tego drugiego jest znakomita polska pianistka Ma\u0142gorzata Walentynowicz).<\/p>\n\n\n\n<p>Obejrzeli\u015bmy te\u017c kr\u00f3tki przedjubileuszowy reporta\u017c filmowy o zespole, nakr\u0119cony w zesz\u0142ym roku przy okazji kolejnego wyst\u0119pu na Warszawskiej Jesieni. Wygl\u0105da na to, \u017ce niemieckie szkolnictwo muzyczne ma zbli\u017cone problemy do polskiego w dziedzinie wykonawstwa muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej. Muzycy s\u0105 kszta\u0142ceni, by wykonywa\u0107 Czajkowskiego czy Brahmsa. Ale gdy pracuj\u0105 z takim artyst\u0105 jak Bohn, pe\u0142nym dobrej energii i kreatywno\u015bci, zaczynaj\u0105 si\u0119 now\u0105 muzyk\u0105 fascynowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W ci\u0105gu tych 20 lat m\u0142odzi muzycy (kolejne, wci\u0105\u017c zmieniaj\u0105ce si\u0119 sk\u0142ady) grywali bardzo r\u00f3\u017cne dzie\u0142a. Dzisiejszy koncert by\u0142 na sw\u00f3j spos\u00f3b jednostajny &#8211; jego zwie\u0144czeniem by\u0142 <em>Mouvement (- vor der Erstarrung)<\/em> Helmuta Lachenmanna, utw\u00f3r, kt\u00f3rym EWCM rozpocz\u0119\u0142o dzia\u0142alno\u015b\u0107 na pierwszym koncercie. Ten powr\u00f3t do klasyka przypomnia\u0142 mi przygody Jesienne z innym jego dzie\u0142em: orkiestrowym <em>Klangschatten &#8211; mein Saitenspiel<\/em>, wykonanym w 1979 r. i r\u00f3wnie\u017c opieraj\u0105cym si\u0119 na cichych szmerowych brzmieniach (jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 zreszt\u0105 tw\u00f3rczo\u015bci tego kompozytora), kiedy to grupa z\u0142o\u015bliwc\u00f3w pr\u00f3bowa\u0142a go zak\u0142\u00f3ci\u0107, a Lachenmann obecny na koncercie tak si\u0119 zdenerwowa\u0142, \u017ce wyszed\u0142 na scen\u0119 i zacz\u0105\u0142 co\u015b t\u0142umaczy\u0107; nikt go nie zrozumia\u0142, wi\u0119c wyszed\u0142 za nim J\u00f3zef Patkowski, przet\u0142umaczy\u0142 jego s\u0142owa i zarz\u0105dzi\u0142 powt\u00f3rne wykonanie (by\u0142 w\u00f3wczas przewodnicz\u0105cym komisji programowej festiwalu).<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b ju\u017c nikt w ten spos\u00f3b na tak\u0105 muzyk\u0119 nie reaguje, wszyscy si\u0119 ws\u0142uchuj\u0105, <em>Mouvement<\/em> zreszt\u0105 ma te\u017c pod koniec cz\u0119\u015b\u0107 dynamiczn\u0105, kiedy brzmienia s\u0105 bardziej intensywne, a napi\u0119cie wzrasta. Inne pozycje programu by\u0142y bardziej jednolite, jak <em>(were the ruins still there)<\/em> Naomi Pinnock, kt\u00f3rego powolne, ciche wsp\u00f3\u0142brzmienia przypomina\u0142y kontemplacyjnym nastrojem utwory Mortona Feldmana (tyle \u017ce by\u0142y bardziej ustrukturyzowane, z powt\u00f3rzeniami fraz), czy te\u017c spokojne, ale r\u00f3\u017cnobarwne <em>in dreams begin melodies<\/em> Paw\u0142a Malinowskiego. Nie brak\u0142o r\u00f3wnie\u017c podobnej narracji w kr\u00f3tkim <em>Plakacie<\/em> Tadeusza Wieleckiego, napisanym specjalnie na ten wiecz\u00f3r, ale jest tam i burzliwie, a opr\u00f3cz instrument\u00f3w, w tym nietypowych (metalowe wiadro i szufelka, kawa\u0142ek rynny i kratka \u015bciekowa), rozbrzmiewa tam g\u0142os samego kompozytora m\u00f3wi\u0105cy po polsku i g\u0142os \u017ce\u0144ski powtarzaj\u0105cy te s\u0142owa po niemiecku (chwilami r\u00f3wnocze\u015bnie). Wychodz\u0105c od frazy <em>Wszyscy ludzie b\u0119d\u0105 bra\u0107mi<\/em> przechodz\u0105 do <em>Wszystkie boty,<\/em> <em>Wszystkie trolle<\/em> i <em>Wszystkie awatary<\/em> (&#8222;b\u0119d\u0105 bra\u0107mi&#8221; dopowiedziane jest symbolicznie poprzez gr\u0119). Gdyby\u017c to tak by\u0142o&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Przed\u0142u\u017cenie koncertu, a tak\u017ce ma\u0142a uroczysto\u015b\u0107 po, sprawi\u0142y, \u017ce kolejne wydarzenie, w sali UMFC, zosta\u0142o przesuni\u0119te o kwadrans &#8211; poczekano na sp\u00f3\u017anialskich i dzi\u0119ki temu zagrano ca\u0142o\u015b\u0107 bez przerwy i w og\u00f3le bez przerw na oklaski, co zreszt\u0105 wypad\u0142o bardzo dobrze. Wyst\u0105pi\u0142 belgijski zesp\u00f3\u0142 muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej Nadar Ensemble, kt\u00f3ry swoj\u0105 nazw\u0119 wzi\u0105\u0142 od <a href=\"https:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Nadar_(fotograf)\">tej nietuzinkowej postaci<\/a>. Utwory, cho\u0107 po\u0142\u0105czone, by\u0142y zr\u00f3\u017cnicowane zar\u00f3wno pod wzgl\u0119dem zawarto\u015bci, jak wymowy. Po <em>Mechanisations<\/em> Craiga Scotta, w kt\u00f3rym tr\u00f3jka muzyk\u00f3w walczy\u0142a z automatycznym wydobywaniem d\u017awi\u0119k\u00f3w z ich instrument\u00f3w przez mechanizmy, bolesny wr\u0119cz utw\u00f3r <em>fabric of sorrow<\/em> Iranki dzia\u0142aj\u0105cej w Stanach, Golnaz Shariatzadeh, kt\u00f3ra jest artystk\u0105 interdyscyplinarn\u0105. Lamentacyjnym d\u017awi\u0119kom towarzyszy\u0142a na ekranie animacja grafik, kt\u00f3rych fragmenty mo\u017cemy obejrze\u0107 <a href=\"https:\/\/golnazshariatzadeh.com\/\">tutaj<\/a>, jak r\u00f3wnie\u017c par\u0119 s\u0142\u00f3w komentarza &#8211; i ten utw\u00f3r odnosi si\u0119 do obecnej, tak strasznej dla Iranek rocznicy. W chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej ju\u017c s\u0142uchali\u015bmy <em>between you and me<\/em>, o kt\u00f3rym duet autorek, Adriana Minu i Christine Cornwell, m\u00f3wi, \u017ce to utw\u00f3r o intymno\u015bci. I na koniec zn\u00f3w d\u017awi\u0119k i obraz &#8211; sarkastyczny <em>PEndeSZATch Rising<\/em> Piotra Peszata, gdzie mamy i akcenty autotematyczne (dotycz\u0105ce muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej), i polityczne, z pewn\u0105 nienawistn\u0105 twarz\u0105 migaj\u0105c\u0105 na ekranie, pomi\u0119dzy podobnymi nienawistnikami&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wspania\u0142a, tw\u00f3rcza inicjatywa niemiecko-polska \u015bwi\u0119ci w\u0142a\u015bnie 20-lecie. European Workshop for Contemporary Music pod dyrekcj\u0105 &#8211; jak zawsze &#8211; R\u00fcdigera Bohna, wyst\u0105pi\u0142 dzi\u015b w Studiu im. Witolda Lutos\u0142awskiego.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10930"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10930"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10930\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10931,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10930\/revisions\/10931"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10930"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10930"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10930"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}