
{"id":10935,"date":"2023-09-20T01:38:08","date_gmt":"2023-09-19T23:38:08","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10935"},"modified":"2023-09-20T01:38:08","modified_gmt":"2023-09-19T23:38:08","slug":"zywiol-improwizacji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/09\/20\/zywiol-improwizacji\/","title":{"rendered":"\u017bywio\u0142 improwizacji"},"content":{"rendered":"\n<p>&#8230;czasem dzia\u0142a, a czasem jest zawodny. Mo\u017cna by\u0142o si\u0119 o tym przekona\u0107 na koncercie w Studiu im. Lutos\u0142awskiego pod has\u0142em &#8222;Ad Libitum na Warszawskiej Jesieni&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Ad Libitum to festiwal improwizacji istniej\u0105cy od 17 lat. W jego ramach odbywa\u0142y si\u0119 koncerty i projekty edukacyjne, a udzia\u0142 bra\u0142y znane postaci ze \u015brodowiska zar\u00f3wno muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej improwizowanej, jak te\u017c bli\u017csze jazzowi. Tym razem mieli\u015bmy te\u017c pr\u00f3bk\u0119 z r\u00f3\u017cnych stylistyk.<\/p>\n\n\n\n<p>Z improwizacj\u0105 jest tak, \u017ce najlepiej wychodzi, kiedy jest przygotowana &#8211; to pozorny tylko paradoks. Nie chodzi oczywi\u015bcie o granie z nut, tylko o przygotowanie jakiego\u015b zarysu formy i chwyt\u00f3w, czasem te\u017c ustalenia &#8222;co po czym&#8221;. Nawet wtedy jednak bywa, \u017ce co\u015b nie idzie &#8211; ka\u017cdy improwizator jest tylko cz\u0142owiekiem, wi\u0119c miewa lepsze i gorsze dni, a chemia mi\u0119dzy paroma osobami te\u017c si\u0119 raz pojawia, drugi raz nie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wydaje mi si\u0119, \u017ce nienajlepszy to by\u0142 dzie\u0144 dla Ryszarda Lubienieckiego graj\u0105cego na portatywie i Mai Miro, maj\u0105cej do dyspozycji ca\u0142y arsena\u0142 flet\u00f3w prostych i rozmaitych rurek. Niby ciekawe brzmienia, a do tego jeszcze kilka rze\u017ab robotycznych, kt\u00f3re miga\u0142y \u015bwiate\u0142kami i wydawa\u0142y d\u017awi\u0119ki elektroniczne (autorstwa Erika Brandala), jednak by\u0142o zbyt statycznie i bardzo d\u0142ugo. Momenty by\u0142y interesuj\u0105ce, ale ca\u0142o\u015b\u0107 nu\u017cy\u0142a i ko\u0144czy\u0142a si\u0119 kilka razy. Takich wra\u017ce\u0144 nie by\u0142o w wyst\u0119pie duetu Czajka i Puchacz, czyli Kaja Draksler graj\u0105ca na fortepianie i syntezatorze oraz Szymon &#8222;Pimpon&#8221; G\u0105siorek na perkusji. By\u0142o dowcipnie, \u017cywo, troch\u0119 jazzowo. A fina\u0142owe trio &#8211; skrzypaczka Mandhira de Saram, basista John Edwards i pianista Steve Beresford &#8211; by\u0142o jeszcze bli\u017csze jazzu, ale te\u017c starej dobrej awangardy, i im chyba gra\u0142o si\u0119 dzi\u015b naprawd\u0119 dobrze, czemu dali wyraz bisuj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>Muzyka ludowa te\u017c ma w sobie element improwizacji, ale mniejszy ni\u017c si\u0119 postronnym wydaje &#8211; s\u0105 w niej rytua\u0142y, powt\u00f3rzenia, niepisane zasady.  Polsk\u0105 muzyk\u0105 ludow\u0105 zaj\u0105\u0142 si\u0119 autor wczorajszego utworu <em>A Song for Rachela<\/em> &#8211; Bernhard Lang. Micha\u0142 Mendyk zetkn\u0105\u0142 go z muzykami Radical Polish Ansambl i nam\u00f3wi\u0142 do zaj\u0119cia si\u0119 ich repertuarem, co zainteresowa\u0142o kompozytora, kt\u00f3ry zajmuje si\u0119 te\u017c, jak to sam okre\u015bla, metakompozycj\u0105. <em>Radical Loops<\/em> to opracowania dziesi\u0119ciu utwor\u00f3w na d\u017awi\u0119ki elektroniczne (podk\u0142ad; czasem te\u017c s\u0105 to przetworzone d\u017awi\u0119ki instrumentalne) i sze\u015bcioro skrzypk\u00f3w oraz perkusist\u0119, kt\u00f3rzy nadbudowuj\u0105 na tym ta\u0144ce. W wi\u0119kszo\u015bci s\u0105 to oberki, jest te\u017c kujawiak, chodzony, polka i jedna melodia klezmerska. Muzycy robi\u0105 co\u015b, co nazywa si\u0119 w\u015br\u00f3d artyst\u00f3w ludowych &#8222;ogrywaniem obera&#8221;, ale jest to ogrywanie jednocze\u015bnie na r\u00f3\u017cne sposoby. Czasami zmieniane jest metrum: wiadomo, \u017ce charakterystyczne w rytmie oberka jest przesuni\u0119cie drugiej miary w takcie troch\u0119 wcze\u015bniej; tu powstaje z tego rytm &#8222;na pi\u0119\u0107&#8221; zamiast &#8222;na trzy&#8221;. Troch\u0119 podobnymi rzeczami zajmowa\u0142 si\u0119 Zygmunt Krauze &#8211; dok\u0142adnie p\u00f3\u0142 wieku temu powsta\u0142o <em>Aus aller Welt stammende<\/em>, w kt\u00f3rym melodie &#8211; tzw. \u015bwiat\u00f3wki &#8211; by\u0142y grane jednocze\u015bnie w r\u00f3\u017cnych tempach i z akcentami na r\u00f3\u017cne nuty. P\u00f3\u017aniej jeszcze by\u0142a <em>Idyll<\/em>, w kt\u00f3rej muzyka g\u00f3ralska przeplata\u0142a si\u0119 z d\u017awi\u0119kami przyrody i krowimi dzwonkami i jeszcze par\u0119 innych utwor\u00f3w, a\u017c do orkiestrowej <em>Folk Music<\/em>. U Langa jest jednak troch\u0119 inaczej, a \u017ce pomi\u0119dzy cz\u0119\u015bciami gas\u0142o \u015bwiat\u0142o, a zapala\u0142o si\u0119 potem w r\u00f3\u017cnych kolorach, powsta\u0142o troch\u0119 <em>polish folk disco<\/em>. Troch\u0119 <em>crazy<\/em>, ale trans zosta\u0142 zachowany.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;czasem dzia\u0142a, a czasem jest zawodny. Mo\u017cna by\u0142o si\u0119 o tym przekona\u0107 na koncercie w Studiu im. Lutos\u0142awskiego pod has\u0142em &#8222;Ad Libitum na Warszawskiej Jesieni&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10935"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10935"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10935\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10936,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10935\/revisions\/10936"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10935"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10935"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10935"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}