
{"id":10943,"date":"2023-09-24T02:00:37","date_gmt":"2023-09-24T00:00:37","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10943"},"modified":"2023-09-24T02:00:37","modified_gmt":"2023-09-24T00:00:37","slug":"mocny-final-jesieni","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/09\/24\/mocny-final-jesieni\/","title":{"rendered":"Mocny fina\u0142 Jesieni"},"content":{"rendered":"\n<p>Orkiestra FN pod batut\u0105 Wilsona Hermanto. Sze\u015b\u0107 utwor\u00f3w, niekt\u00f3re wybitne, a wszystkie ciekawe. A na zako\u0144czenie performans, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 metafor\u0105.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Wspomn\u0119 na pocz\u0105tek, \u017ce dzi\u015b po po\u0142udniu wpad\u0142am ju\u017c na Szalone Dni Muzyki i zd\u0105\u017cy\u0142am zachwyci\u0107 si\u0119 Monteverdim w wykonaniu Ricercar Consort, sta\u0142ych go\u015bci tego festiwalu (wi\u0119cej w nast\u0119pnym wpisie), a przy okazji sprawi\u0142o to, \u017ce zn\u00f3w \u015bwie\u017cszym uchem s\u0142ucha\u0142am r\u00f3\u017cnych jesiennych sonoryzm\u00f3w. O <em>Shift<\/em> Teoniki Ro\u017cynek nie b\u0119d\u0119 si\u0119 powtarza\u0107, bo <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2023\/03\/11\/prawykonania-w-wiekszosci-damskie\/\">pisa\u0142am ju\u017c<\/a> o tym utworze przy okazji tegorocznego Festiwalu Prawykona\u0144;  dodam tylko, \u017ce i organy pojawiaj\u0105 si\u0119 w tym utworze. <em>Kalesa Ed Kaluca<\/em> Katherine Balch buduje interesuj\u0105c\u0105 tkank\u0119 d\u017awi\u0119kow\u0105 z brzmienia siedmiu kontrabas\u00f3w &#8211; ale jeszcze ciekawszy by\u0142 odpowiednik z drugiej cz\u0119\u015bci, <em>Biblaridion<\/em> Alexa Vaughana na osiem puzon\u00f3w. Pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 koncertu zwie\u0144czy\u0142 efektowny <em>II Koncert fortepianowy<\/em> Agaty Zubel. Solistka, Tomoko Mukaiyama, gra\u0142a na dw\u00f3ch fortepianach, ka\u017cdym z nich troch\u0119 inaczej nastrojonym &#8211; klawiatury by\u0142y do siebie ustawione pod k\u0105tem ostrym, wi\u0119c pianistka mog\u0142a momentami nawet gra\u0107 jedn\u0105 r\u0119k\u0105 na jednym, a drug\u0105 na drugim. Niezwykle pomys\u0142owe brzmienia w orkiestrze, ale tak\u017ce charakter (w wi\u0119kszo\u015bci) partii solowej przypominaj\u0105 o tym, \u017ce kompozytorka jest te\u017c z wykszta\u0142cenia perkusistk\u0105. Nietypowe jest zako\u0144czenie: po wielkim narastaniu ca\u0142ego zespo\u0142u zostaje sam fortepian z kadencj\u0105 zamykaj\u0105c\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Prawdziwym jednak punktem kulminacyjnym by\u0142a <em>Liturgy of the Object<\/em> Wojciecha B\u0142a\u017cejczyka. To co\u015b na kszta\u0142t mszy, w kt\u00f3rej obiektem kultu s\u0105 rzeczy, a form\u0105 jego sprawowania &#8211; konsumpcja. Kompozytor sam stworzy\u0142 gorzko-ironiczny, imituj\u0105cy teksty mszalne kompilat z ksi\u0105\u017cek Jeana Baudrillarda, Ericha Fromma i Fiodora Dostojewskiego, a ko\u0144cowy fragment tej specyficznej liturgii z\u0142o\u017cony jest z hase\u0142 reklamowych, kt\u00f3re, jak si\u0119 ws\u0142ucha\u0107, brzmi\u0105 jak z sekty. Nic dziwnego, przecie\u017c tak\u017ce s\u0142u\u017c\u0105 manipulacji. Szczeg\u00f3ln\u0105 rol\u0119, poza orkiestr\u0105 i ch\u00f3rem, ma solista-perkusista, graj\u0105cy na &#8222;obiektofonach&#8221; &#8211; nie wiem, co tam mia\u0142 na warsztacie Mi\u0142osz P\u0119kala, bo siedzia\u0142am daleko, ale brzmia\u0142o to efektownie, zw\u0142aszcza w paru miejscach popisowych: cz\u0119\u015bci <em>Adoracja<\/em> (instrumenty s\u0142u\u017cy\u0142y wi\u0119c jako symbole przedmiot\u00f3w kultu) i ko\u0144cowym fragmencie. Puenta bezlitosna: ty jeste\u015b przedmiotem, skonsumuj sam siebie. Bezlitosna, je\u015bli tak mo\u017cna powiedzie\u0107, jest te\u017c sama muzyka &#8211; tu nie ma w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce wyra\u017ca ona temat.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy po d\u0142ugich brawach dla wykonawc\u00f3w i kompozytora wszyscy zeszli ze sceny, w\u015br\u00f3d publiczno\u015bci odby\u0142 si\u0119 performans Hansa van Koolwijka, tego od bambusowej instalacji w Forcie Sokolnickiego. Tu tak\u017ce u\u017cy\u0142 bambus\u00f3w, ale inaczej: du\u017cych jako stela\u017cy, ma\u0142ych &#8211; jako flecik\u00f3w przywi\u0105zanych do du\u017cych bia\u0142ych balon\u00f3w. Balony z flecikami by\u0142y stopniowo wypuszczane i wzlatywa\u0142y pod sam sufit wydaj\u0105c d\u017awi\u0119ki (ka\u017cdy inny, wi\u0119c tworzy\u0142y si\u0119 wsp\u00f3\u0142brzmienia); gdy powietrze stopniowo z nich uchodzi\u0142o, opada\u0142y z \u017ca\u0142osnym glissandem. &#8222;Mo\u017cna te\u017c postrzega\u0107 ten performans jako kr\u00f3tk\u0105 celebracj\u0119 \u017cycia: gwa\u0142towny wzrost, przed\u0142u\u017cona przy sprzyjaj\u0105cych okoliczno\u015bciach faza wiszenia przy suficie, a potem powolne opuszczanie. Na ko\u0144cu pozostaje cmentarzysko pomarszczonych balon\u00f3w&#8221; &#8211; pisze autor w om\u00f3wieniu. C\u00f3\u017c, mo\u017ce troch\u0119 banalne, ale takie skojarzenie nasuwa si\u0119 samo &#8211; pocz\u0105tkowy zachwyt niecodzienn\u0105 sytuacj\u0105 zmienia si\u0119 w refleksj\u0119 o nieuchronno\u015bci. Sytuacja, nawiasem m\u00f3wi\u0105c, by\u0142a tym bardziej niecodzienna, \u017ce sala by\u0142a pe\u0142na &#8211; takiej ju\u017c dawno na Warszawskiej Jesieni nie widzia\u0142am. To akurat jest krzepi\u0105ce.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142am jeszcze na <em>Tajemniczym ogrodzie<\/em> z muzyk\u0105 Wojciecha B\u0142a\u017cejczyka, kt\u00f3ry jest po prostu spektaklem teatralnym dla dzieci, a muzyka jest tu mniej wa\u017cna. No i po zako\u0144czeniu Jesieni posz\u0142am na jeszcze jedno wydarzenie Szalonych Dni Muzyki &#8211; ale o tym te\u017c przy nast\u0119pnej okazji.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Orkiestra FN pod batut\u0105 Wilsona Hermanto. Sze\u015b\u0107 utwor\u00f3w, niekt\u00f3re wybitne, a wszystkie ciekawe. A na zako\u0144czenie performans, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 metafor\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10943"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10943"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10943\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10944,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10943\/revisions\/10944"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10943"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10943"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10943"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}