
{"id":10975,"date":"2023-10-15T01:22:59","date_gmt":"2023-10-14T23:22:59","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10975"},"modified":"2023-10-15T01:22:59","modified_gmt":"2023-10-14T23:22:59","slug":"trzy-razy-samobojstwo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/10\/15\/trzy-razy-samobojstwo\/","title":{"rendered":"Trzy razy samob\u00f3jstwo"},"content":{"rendered":"\n<p>Istnia\u0142a gro\u017aba, \u017ce nie dotrzemy na prapremier\u0119 opery <em>\u015alepy tor<\/em> Krzysztofa Meyera na skutek wydarzenia na Placu Pi\u0142sudskiego, kt\u00f3re niespodziewanie si\u0119 w jej tre\u015b\u0107 wpisa\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Libretto Antoniego Libery zawiera bowiem posta\u0107 Samob\u00f3jcy, kt\u00f3ry w ka\u017cdym akcie przykuwa si\u0119 do tor\u00f3w na ma\u0142ej stacyjce, poniewa\u017c chce by\u0107 rozjechany przez ekspres, kt\u00f3ry si\u0119 tu nie zatrzymuje. Drug\u0105 z g\u0142\u00f3wnych postaci jest Zawiadowca, kt\u00f3ry go ratuje, ale mimo to i tak musi zatrzyma\u0107 poci\u0105g, \u017ceby oczy\u015bci\u0107 tory, co oczekuj\u0105cym na stacji jest na r\u0119k\u0119. Ka\u017cdy akt jest osobn\u0105 histori\u0105, z r\u00f3\u017cnymi postaciami, tylko te dwie s\u0105 sta\u0142e. Taka forma by\u0142a pomys\u0142em kompozytora, kt\u00f3remu podda\u0142 si\u0119 librecista. Znaj\u0105 si\u0119 od dawna (pami\u0119tam miejsce w latach 80., gdzie bywali obaj i ja tak\u017ce), a Libera jest znany jako znakomity t\u0142umacz &#8211; przede wszystkim Becketta, ale tak\u017ce librett operowych.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardziej mnie zdziwi\u0142o, \u017ce re\u017cyserem spektaklu zosta\u0142 Marek Weiss, poniewa\u017c wiedzia\u0142am, \u017ce z librecist\u0105 maj\u0105 ca\u0142kowicie odmienne \u015bwiatopogl\u0105dy. Ale, jak si\u0119 okazuje, oni znaj\u0105 si\u0119 jeszcze d\u0142u\u017cej, byli kolegami ze studi\u00f3w, i jako\u015b ostatecznie byli w stanie doj\u015b\u0107 do porozumienia. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, wydaje mi si\u0119 to jakim\u015b prognostykiem &#8211; \u017ce mimo wszystko mo\u017cna si\u0119 dogada\u0107, je\u015bli nie spadnie si\u0119 poni\u017cej pewnego poziomu. &#8222;By\u0107 mo\u017ce mamy by\u0107 przyk\u0142adem ekipy powsta\u0142ej w porozumieniu ponad podzia\u0142ami&#8221; &#8211; m\u00f3wi w wywiadzie re\u017cyser.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141atwo nie by\u0142o. Cytuj\u0105c dalej: &#8222;\u017beby nie m\u00f3wi\u0107 o polityce, powiem tylko, \u017ce Antoni jest typowym eurosceptykiem, a ja jestem euroentuzjast\u0105. To s\u0105 dwie skrajno\u015bci. I za ka\u017cdym razem, jak w libretcie pojawia si\u0119 jaka\u015b aluzja czy pada na to akcent, mnie to mocno gryzie i pr\u00f3buj\u0119 to odkr\u0119ci\u0107&#8221;. Fakt, jest w programie zamieszczone libretto i w wielu miejscach r\u00f3\u017cni si\u0119 od tego, co s\u0142yszymy ze sceny, nie tylko w kwestiach \u015bwiatopogl\u0105dowych zreszt\u0105. Ale i w tych tak\u017ce: w oryginalnym libretcie w III akcie wyst\u0119puj\u0105 Terrory\u015bci i Feministki, kt\u00f3rzy po\u0142\u0105czeni s\u0105 w jeden Ch\u00f3r Barbarzy\u0144c\u00f3w. Tu re\u017cyser postawi\u0142 stanowcze weto, poniewa\u017c sam uwa\u017ca si\u0119 za feminist\u0119 i ostro si\u0119 sprzeciwia zaliczaniu feministek do barbarzy\u0144c\u00f3w, wi\u0119c doda\u0142 scen\u0119, w kt\u00f3rej jeden z terroryst\u00f3w gwa\u0142ci jedn\u0105 z feministek i ostatecznie wszystkie one uciekaj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Znakomitym pomys\u0142em Weissa jest wprowadzenie alegorii \u015bmierci, kt\u00f3rej r\u00f3wnie\u017c nie ma w libretcie &#8211; staruszki siedz\u0105cej na peronie i oczekuj\u0105cej nie wiadomo na co. Triumfuj\u0105cej w finale i pojawiaj\u0105cej si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w epilogu. To rola niema, ale wa\u017cna, jak s\u0142ynna strzelba Czechowa, kt\u00f3ra pojawia si\u0119 w I akcie, by wypali\u0107 w ostatnim.<\/p>\n\n\n\n<p>Znakomita scenografia Jagny Janickiej przenosi nas na dworzec &#8222;jak \u017cywy&#8221; &#8211; wielu przypomina si\u0119 dawny spektakl Tomasza Koniny <em>Podr\u00f3\u017c do Reims<\/em> Rossiniego. Ten dworzec jest troch\u0119 w stylu art deco; dzi\u0119ki obrot\u00f3wce co jaki\u015b czas przenosimy si\u0119 na zewn\u0105trz budynku, przed tory.<\/p>\n\n\n\n<p>Muzyka w s\u0142uchaniu wydaje si\u0119 nietrudna, ale dla \u015bpiewak\u00f3w jest trudna piekielnie. Nie ma tu czego\u015b analogicznego do arii, wszystko jest recytatywem. Stylistycznie zaczyna si\u0119 jakby troch\u0119 ze \u015brodkowego, neoklasycznego Strawi\u0144skiego, p\u00f3\u017aniej harmonika si\u0119 zag\u0119szcza &#8211; w p\u00f3\u017aniejszych aktach opiera si\u0119 z grubsza na skali z Messiaena (<em>Mode 2<\/em>). Jest troch\u0119 cytat\u00f3w z literatury muzycznej &#8211; w I akcie z fortepianowego preludium <em>\u017bagle<\/em> Debussy&#8217;ego i wolnej cz\u0119\u015bci <em>Koncertu fortepianowego G-dur<\/em> Ravela (w tre\u015bci mowa jest w tym momencie o Pary\u017cu), w III akcie dostojnik ko\u015bcielny wchodzi na dworzec przy muzyce z wej\u015bcia Komandora z <em>Don Giovanniego<\/em> Mozarta, a w finale pojawia si\u0119 temat <em>V Symfonii<\/em> Beethovena. \u0141ukasz Borowicz okie\u0142zna\u0142 t\u0119 partytur\u0119; solist\u00f3w nale\u017ca\u0142oby w\u0142a\u015bciwie pochwali\u0107 wszystkich, ale wymieni\u0119 g\u0142\u00f3wnych: Stanis\u0142aw Kuflyuk (Samob\u00f3jca), Krzysztof Szoma\u0144ski (Zawiadowca), Robert Gierlach (Profesor, Genera\u0142 Zakonu, Timur &#8211; przyw\u00f3dca terroryst\u00f3w). Do\u0142o\u017cy\u0107 jeszcze trzeba ruch sceniczny Izadory Weiss i \u015bwiat\u0142a Bogumi\u0142a Palewicza. Warto ten spektakl zobaczy\u0107, bo to co\u015b zupe\u0142nie innego ni\u017c zwykle w tym teatrze ogl\u0105damy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Istnia\u0142a gro\u017aba, \u017ce nie dotrzemy na prapremier\u0119 opery \u015alepy tor Krzysztofa Meyera na skutek wydarzenia na Placu Pi\u0142sudskiego, kt\u00f3re niespodziewanie si\u0119 w jej tre\u015b\u0107 wpisa\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10975"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10975"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10975\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10976,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10975\/revisions\/10976"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10975"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10975"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10975"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}