
{"id":10985,"date":"2023-10-30T10:43:02","date_gmt":"2023-10-30T09:43:02","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=10985"},"modified":"2023-10-30T10:46:55","modified_gmt":"2023-10-30T09:46:55","slug":"weekend-z-dzemborka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/10\/30\/weekend-z-dzemborka\/","title":{"rendered":"Weekend z D\u017cembork\u0105"},"content":{"rendered":"\n<p>Dobrych kilka lat, z powodu pandemii, ale tak\u017ce braku czasu nie by\u0142am na Jazz Jamboree i w og\u00f3le na festiwalach tworzonych przez Mariusza Adamiaka, wi\u0119c tym razem postanowi\u0142am to nadrobi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Nie posz\u0142am w pi\u0105tek na pierwszy, polski dzie\u0144 festiwalu z powodu violi organisty (tak to si\u0119 odmienia?). Wybiera\u0142 si\u0119 m\u00f3j kierownik-s\u0105siad blogowy, nie wiem, czy dotar\u0142 (na jego blogu nie ma relacji), a podobno by\u0142o ciekawie.<\/p>\n\n\n\n<p>Sobota by\u0142a pewnym rozczarowaniem. Po pierwszych dw\u00f3ch wyst\u0119pach zacz\u0119\u0142am podejrzewa\u0107, \u017ce modnie jest obecnie gra\u0107 w stylu knajpianym, lekko, \u0142atwo i przyjemnie &#8211; tym bardziej, \u017ce nasza publiczno\u015b\u0107 jest entuzjastyczna i by\u0142a tak\u017ce tym razem. Duet gitarzysty Juliana Lage&#8217;a z basist\u0105 Jorge Roederem (oba instrumenty akustyczne) z pocz\u0105tku te\u017c by\u0142 takim mi\u0142ym, a banalnym plumkaniem, dopiero w po\u0142owie wyst\u0119pu, w sol\u00f3wce gitarzysty nagle zacz\u0119\u0142o by\u0107 ciekawiej i potem si\u0119 jako\u015b prze\u0142ama\u0142o. Joey Calderazzo w kwartecie m.in. z Miguelem Zen\u00f3nem to ju\u017c by\u0142 bana\u0142 totalny. To ju\u017c nie jest ten pianista z czas\u00f3w grania z Michaelem Breckerem (czemu zreszt\u0105 trudno si\u0119 dziwi\u0107, bo to by\u0142o 30 lat temu), od grania z Branfordem Marsalisem te\u017c to si\u0119 znacznie r\u00f3\u017cni\u0142o. Zen\u00f3n wci\u0105\u017c jest dynamicznym, niezwykle sprawnym wirtuozem, ale odnosi si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce niewiele za t\u0105 ekwilibrystyk\u0105 stoi. Calderazzo na zako\u0144czenie zagra\u0142 &#8222;z sympatii do Polski&#8221; jeszcze par\u0119 rzewnych ko\u0142ysanek solowych. Natomiast dobi\u0142a mnie produkcja tria Rymden, z\u0142o\u017conego m.in. z dw\u00f3ch dawnych cz\u0142onk\u00f3w pami\u0119tnego e.s.t. Ale niestety bole\u015bnie s\u0142ycha\u0107, ile znaczy\u0142a tam obecno\u015b\u0107 lidera &#8211; ani pianista, Bugge Wesseltoft, nie umywa si\u0119 nawet do Esbj\u00f6rna Svenssona, ani perkusista Magnus \u00d6str\u00f6m, ani zw\u0142aszcza basista Dan Berglund nie s\u0105 wybitnymi muzykami, co ze Svenssonem nie by\u0142o s\u0142yszalne tak dobitnie jak teraz &#8211; kiedy Berglund w smyczkowej sol\u00f3wce zacz\u0105\u0142 niemi\u0142osiernie fa\u0142szowa\u0107, nie strzyma\u0142am i uciek\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>O wiele wi\u0119cej satysfakcji przynios\u0142a niedziela, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna nazwa\u0107 dniem saksofonist\u00f3w. Szacun dla Adama Piero\u0144czyka, \u017ce zaryzykowa\u0142 sw\u00f3j solowy wyst\u0119p przed dwiema takimi maszynami do grania jak Joshua Redman i Kenny Garrett. Jego skromne p\u00f3\u0142 godziny na saksofonie sopranowym by\u0142o ci\u0105giem kilku monolog\u00f3w, kt\u00f3re poszybowa\u0142y nad widowni\u0105 jak wielkie ptaszyska. W paru s\u0142owach wst\u0119pu solista powiedzia\u0142, \u017ce gra taki solowy program ju\u017c od lat w wielu miejscach \u015bwiata, m.in. w Meksyku i Iranie &#8211; nawiasem m\u00f3wi\u0105c ciekawa by\u0142abym, jak to tam odbierano.<\/p>\n\n\n\n<p>A potem przeszli\u015bmy w zupe\u0142nie inne \u015bwiaty. Do kwintetu Redmana wokalistka Gabrielle Cavassa, cho\u0107 dobra, wydaje si\u0119 elementem wklejonym, jakby z innej bajki. Pozostali muzycy, zw\u0142aszcza lider i oryginalny pianista Paul Cornish, grali bardzo ciekawie zw\u0142aszcza numery wy\u0142\u0105cznie instrumentalne, a tak\u017ce wst\u0119py i zako\u0144czenia utwor\u00f3w, kt\u00f3rych \u015brodek stanowi\u0142a piosenka. Zastanawia\u0142am si\u0119, czy maj\u0105 po prostu potrzeb\u0119 chwilowych wyluzowa\u0144 i przej\u015bcia w liryk\u0119, czy jest to mo\u017ce potrzeba komercyjna. Wyj\u0105tkiem by\u0142 dramatyczny utw\u00f3r napisany przez lidera po \u015bmierci George&#8217;a Floyda, w kt\u00f3rym wokalistka by\u0142a znacznie powa\u017cniejsza. Ale pod koniec zn\u00f3w wr\u00f3ci\u0142y nastroje romansowe, i to z powodu uk\u0142onu w stron\u0119 Polski, czyli zacytowania Chopinowskiego <em>Preludium c-moll<\/em> op. 28 nr 20, do kt\u00f3rego niestety Gabrielle \u015bpiewa\u0142a jakie\u015b &#8222;baby, I want you now&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Zesp\u00f3\u0142 Kenny&#8217;ego Garretta r\u00f3wnie\u017c mia\u0142 wokalistk\u0119, ale jej zadanie by\u0142o zupe\u0142nie inne: \u015bpiewa\u0107 wokalizy, i to cz\u0119sto w unisonie z saksofonist\u0105. By\u0142o bardzo dynamicznie i energetycznie, mo\u017cna powiedzie\u0107 nawet tanecznie, lider zmienia\u0142 czasem saksofon na keyboard albo te\u017c rapowa\u0142, cho\u0107 ten &#8222;rap&#8221; to by\u0142o g\u0142\u00f3wnie zach\u0119canie publiczno\u015bci do w\u0142\u0105czenia si\u0119, czy to w formie rytmicznych oklask\u00f3w, czy w \u015bpiewaniu powtarzaj\u0105cych si\u0119 fraz. Publiczno\u015b\u0107 rozrusza\u0142a si\u0119 rzeczywi\u015bcie \u015bwietnie, a\u017c ciekawa by\u0142am, jak to si\u0119 sko\u0144czy. Ostatni utw\u00f3r ko\u0144czy\u0142 si\u0119 kilka razy, a przy ostatnim zako\u0144czeniu muzycy stopniowo wychodzili za kulisy jak nie przymierzaj\u0105c w <em>Symfonii po\u017cegnalnej<\/em> Haydna. W ko\u0144cu wszyscy wyszli w \u015bwietnym humorze, a o to przecie\u017c chodzi w niedzielny wiecz\u00f3r.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dobrych kilka lat, z powodu pandemii, ale tak\u017ce braku czasu nie by\u0142am na Jazz Jamboree i w og\u00f3le na festiwalach tworzonych przez Mariusza Adamiaka, wi\u0119c tym razem postanowi\u0142am to nadrobi\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10985"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10985"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10985\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10988,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10985\/revisions\/10988"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10985"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10985"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10985"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}