
{"id":11007,"date":"2023-11-10T23:34:16","date_gmt":"2023-11-10T22:34:16","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11007"},"modified":"2023-11-10T23:34:16","modified_gmt":"2023-11-10T22:34:16","slug":"nowe-w-starym","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/11\/10\/nowe-w-starym\/","title":{"rendered":"Nowe w Starym"},"content":{"rendered":"\n<p>W secesyjnych wn\u0119trzach krakowskiego Starego Teatru odby\u0142y si\u0119 wydarzenia, jakich projektanci tych wn\u0119trz by sobie nie wyobrazili.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Dzisiejszy wiecz\u00f3r przypomina\u0142 tegoroczn\u0105 <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2023\/09\/16\/oswojona-filharmonia\/\">inauguracj\u0119 Warszawskiej Jesieni<\/a> &#8211; nawet niekt\u00f3rzy wykonawcy byli ci sami: Micha\u0142 G\u00f3rczy\u0144ski ze swoimi robotami czy Kuba Krzewi\u0144ski, kt\u00f3ry dzi\u015b uprawia\u0142 nie tylko ASMR, ale nawet BDSM. A pomi\u0119dzy nimi Ch\u00f3r Polskiego Radia, tym razem pod batut\u0105 Szymona Bywalca.<\/p>\n\n\n\n<p>R\u00f3wnie\u017c w\u0119drowali\u015bmy po budynku, ale kolejno\u015b\u0107 wydarze\u0144 by\u0142a ustalona i przechodzi\u0142o si\u0119 od jednego do drugiego. Przywita\u0142 nas ju\u017c w szatni ch\u00f3r, najpierw ograniczony do pi\u0119ciu g\u0142os\u00f3w \u017ce\u0144skich (wymieszanych z publiczno\u015bci\u0105) w kr\u00f3tkim, medytacyjnym <em>Five<\/em> Johna Cage&#8217;a, potem, ju\u017c na schodach, ch\u00f3r \u017ce\u0144ski w repetycyjnych, ascetycznych <em>Oscillations<\/em> Dominykasa Digimasa, m\u0142odego kompozytora litewskiego, w kt\u00f3rych s\u0142ysz\u0119 odleg\u0142y, ale jednak zwi\u0105zek z dawnymi pie\u015bniami litewskimi r\u00f3wnie\u017c opartymi na powt\u00f3rzeniach (jak <em>sutartines<\/em>) i r\u00f3wnie\u017c \u015bpiewanymi przez kobiety.<\/p>\n\n\n\n<p>Na pi\u0119trze, w foyer, rozstawi\u0142 si\u0119 Micha\u0142 G\u00f3rczy\u0144ski ze swoimi robotami; by\u0142a to do\u015b\u0107 podobna, ale troch\u0119 inna zabawa jak na Warszawskiej Jesieni. Po czym przeszli\u015bmy do s\u0105siedniej Sali im. Heleny Modrzejewskiej, gdzie najpierw wyst\u0105pi\u0142 Kuba Krzewi\u0144ski w utworze Niny Fukuoki <em>on_the_other_side &#8211; scene for a violinist<\/em>. To w\u0142a\u015bnie by\u0142o owo BDSM: skrzypce wisia\u0142y na d\u0142ugim sznurze spuszczonym z sufitu, Krzewi\u0144ski (kt\u00f3ry jest r\u00f3wnie\u017c skrzypkiem) pr\u00f3bowa\u0142 na nich gra\u0107 <em>Medytacj\u0119<\/em> z <em>Tha\u00efs<\/em> Masseneta, poddaj\u0105c je &#8222;torturom&#8221;, kt\u00f3re zmienia\u0142y brzmienie: opakowaniu w foli\u0119 aluminiow\u0105, uwi\u0119zieniu w \u0142a\u0144cuchy czy nawet przytroczeniu kolc\u00f3w, w wyniku czego ju\u017c w og\u00f3le nie m\u00f3g\u0142 na nich gra\u0107 (a Massenet rozbrzmia\u0142 z syntezatora). Utw\u00f3r odnosi\u0142 si\u0119 do specyficznego zwi\u0105zku muzyka ze swoim instrumentem. Po sadyzmie mi\u0142o\u015b\u0107: Krzewi\u0144ski wyszed\u0142 z Micha\u0142em Pepolem, kt\u00f3ry, cho\u0107 jest wiolonczelist\u0105, mia\u0142 tym razem skrzypce; ich instrumenty by\u0142y po\u0142\u0105czone d\u0142ug\u0105 strun\u0105, a muzycy chodzili wko\u0142o i wydobywali ze swoich instrument\u00f3w d\u017awi\u0119ki. To by\u0142a <em>Love Song<\/em> znanego awangardzisty z lat 60. Alvina Luciera (zmar\u0142 dwa lata temu w wieku 90 lat).<\/p>\n\n\n\n<p>Stamt\u0105d przeszli\u015bmy na du\u017c\u0105 sal\u0119, gdzie ch\u00f3r \u017ce\u0144ski wykona\u0142 d\u0142ugie, ale ciekawe i ambitne wokalnie <em>Colors<\/em> Juliusa Eastmana (muzyka tej <a href=\"https:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Julius_Eastman\">niezwyk\u0142ej postaci<\/a> co jako\u015b czas powraca na Sacrum Profanum). Po czym wr\u00f3cili\u015bmy do foyer, gdzie Micha\u0142 G\u00f3rczy\u0144ski improwizowa\u0142 na swoim basklarnecie tym razem ju\u017c nie z robotami, lecz z graj\u0105cym na syntezatorach modularnych Wojtkiem Kiwerem, a towarzyszy\u0142 temu taniec Dominiki Wiak, troch\u0119 nawet przypominaj\u0105cy robotyczne ruchy.<\/p>\n\n\n\n<p>Przeszli\u015bmy jeszcze na d\u00f3\u0142, do ma\u0142ej sali, gdzie Kuba Krzewi\u0144ski i Micha\u0142 Pepol kontynuowali program &#8222;o mi\u0142o\u015bci&#8221;. Wsp\u00f3lnie wykonali <em>Contre No. 1<\/em> pierwszego z nich, w kt\u00f3rym najpierw &#8222;rozmawiali&#8221; d\u017awi\u0119kami, pieszcz\u0105c swoje nag\u0142o\u015bnione instrumenty, a p\u00f3\u017aniej zwr\u00f3cili si\u0119 do siebie, by na zako\u0144czenie jeden dotkn\u0105\u0142 instrumentu drugiego, wywo\u0142uj\u0105c delikatne glissando. Zwie\u0144czeniem tego programu by\u0142 solowy utw\u00f3r Pepola <em>Planety w Kadyksie<\/em> z jego p\u0142yty po\u015bwi\u0119conej Korze. Ja akurat nie jestem wielbicielk\u0105 tych przer\u00f3bek, ale wiem, \u017ce mog\u0105 si\u0119 podoba\u0107. Pie\u015b\u0144 o mi\u0142o\u015bci zako\u0144czy\u0142a te\u017c wiecz\u00f3r: w szatni po\u017cegna\u0142 nas zn\u00f3w ch\u00f3r, tym razem w wersji mieszanej, wykonuj\u0105c \u015bwietne <em>for love is strong<\/em> Davida Langa (tekst z <em>Pie\u015bni nad pie\u015bniami<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>Takie wieczory s\u0105 dobre, bo stanowi\u0105 same w sobie wyj\u0105tkowe wydarzenie, a dzi\u0119ki temu odbi\u00f3r jest nawet lepszy, mimo \u017ce w masie. I chyba nawet lepiej, kiedy wszystko idzie jednym ci\u0105giem &#8211; s\u0142uchacze nie maj\u0105 poczucia, \u017ce mogli co\u015b straci\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W secesyjnych wn\u0119trzach krakowskiego Starego Teatru odby\u0142y si\u0119 wydarzenia, jakich projektanci tych wn\u0119trz by sobie nie wyobrazili.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11007"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11007"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11007\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11008,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11007\/revisions\/11008"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11007"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11007"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11007"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}