
{"id":11025,"date":"2023-11-28T23:06:03","date_gmt":"2023-11-28T22:06:03","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11025"},"modified":"2023-11-28T23:06:03","modified_gmt":"2023-11-28T22:06:03","slug":"rozne-strony-neoklasycyzmu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/11\/28\/rozne-strony-neoklasycyzmu\/","title":{"rendered":"R\u00f3\u017cne strony neoklasycyzmu"},"content":{"rendered":"\n<p>Posz\u0142am dzi\u015b do FN na koncert LutosAir Quintet, bo po pierwsze lubi\u0119 ten zesp\u00f3\u0142, po drugie mia\u0142 ciekawy program.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Kiedy powsta\u0142 10 lat temu, na stulecie urodzin Witolda Lutos\u0142awskiego, przybra\u0142 t\u0119 nazw\u0119 nie tylko z tego powodu, ale te\u017c dlatego, \u017ce zosta\u0142 za\u0142o\u017cony przy \u00f3wczesnej Filharmonii Wroc\u0142awskiej im. Witolda Lutos\u0142awskiego, kt\u00f3ra zaraz mia\u0142a przemieni\u0107 si\u0119 w NFM z otwarciem nowej siedziby. Gra\u0142 ju\u017c na tym otwarciu i, o ile dobrze pami\u0119tam, do nazwy mia\u0142 dopisane NFM; troch\u0119 si\u0119 zdziwi\u0142am, \u017ce w programie nic o tym nie wspomniano. Ale kiedy pod koniec koncertu flecista Jan Krzeszowiec przedstawia\u0142 koleg\u00f3w, wyt\u0142umaczy\u0142, \u017ce obecny oboista Mateusz \u017burawski jest zwi\u0105zany z Filharmoni\u0105 Szczeci\u0144sk\u0105 (reszta wci\u0105\u017c z Wroc\u0142awiem), wi\u0119c ju\u017c si\u0119 nie dziwi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Kwintet instrument\u00f3w d\u0119tych w klasycznym sk\u0142adzie &#8211; flet, klarnet, ob\u00f3j, fagot, waltornia &#8211; to by\u0142 ulubiony zestaw neoklasyk\u00f3w. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 wykonanych dzi\u015b utwor\u00f3w pochodzi\u0142a z pierwszej dekady po II wojnie \u015bwiatowej (niekt\u00f3re lekko przeinstrumentowane), z ma\u0142ymi wypadami w ty\u0142 i prz\u00f3d. Najwcze\u015bniejsza, z 1912 r., by\u0142a <em>Suite miniature de chansons \u00e0 danser<\/em> Irene Poldowski, czyli c\u00f3rki Henryka Wieniawskiego, tak\u017ce utalentowanej kompozytorki, ale o zupe\u0142nie innym gu\u015bcie muzycznym (bardzo dobrym). LutosAir Quintet wykona\u0142 ten utw\u00f3r w sierpniu na koncercie zamykaj\u0105cym festiwal WarszeMuzik (reszta programu by\u0142a inna), ale w\u00f3wczas jako\u015b nie znalaz\u0142am nagrania tego wdzi\u0119cznego dzie\u0142a, tymczasem mo\u017cna go pos\u0142ucha\u0107 cho\u0107by <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=646-T_0YJos\">tutaj<\/a>. Wypadem w przysz\u0142o\u015b\u0107 z kolei by\u0142a kompozycja Wojciecha \u0141ukaszewskiego (przedwcze\u015bnie zmar\u0142ego w 1978 r. ojca dw\u00f3ch innych kompozytor\u00f3w, Paw\u0142a i Marcina), kt\u00f3ry pod koniec \u017cycia pope\u0142ni\u0142 <em>Suit\u0119 w dawnym stylu<\/em> &#8211; czyli w\u0142a\u015bnie neoklasycznym.<\/p>\n\n\n\n<p>O ile \u017cycie w Polsce stalinowskiej r\u00f3\u017cni\u0142o si\u0119 bardzo od tego zachodniego, to w neoklasycznym stylu pisano w\u00f3wczas i tu, i tam, tyle \u017ce nigdy nie by\u0142o wiadomo, co w\u0142adzy komunistycznej odbije i kt\u00f3re dzie\u0142a nagle zechce pot\u0119pi\u0107 za tzw. formalizm. <em>Quintetto accademico<\/em> Andrzeja Panufnika by\u0142 ostatnim jego utworem napisanym w Polsce, przed ucieczk\u0105; mimo i\u017c by\u0142 wydany i zosta\u0142 wykonany, kompozytor wy\u0142\u0105czy\u0142 go ze spisu swych dzie\u0142 i uzna\u0142 za wprawk\u0119. Napisa\u0142 on w\u00f3wczas wi\u0119cej stylizacji wywodz\u0105cych si\u0119 z muzyki dawnej; tu mamy nawi\u0105zania do ch\u00f3ralnych pie\u015bni renesansowych czy do instrumentalnej muzyki np. Adama Jarz\u0119bskiego. Niby rzecz b\u0142aha, ale s\u0142ucha si\u0119 jej przyjemnie. <em>Kwintet<\/em> Antoniego Sza\u0142owskiego jest bardziej dysonansowy, &#8222;z\u0142o\u015bliwy&#8221;, natomiast <em>Capriccio<\/em> Jerzego Fitelberga (syna Grzegorza) ma w sobie rys nostalgii. Obaj byli emigrantami, kt\u00f3rzy w tych czasach stracili kontakt z Polsk\u0105, gdzie ich tw\u00f3rczo\u015b\u0107 by\u0142a na indeksie.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Preludia taneczne<\/em> patrona zespo\u0142u w zgrabnym opracowaniu Henryka Krzeszowca (ojca Jana, a tak\u017ce skrzypka Szymona i wiolonczelisty Adama) mog\u0142y tu troch\u0119 rzecz t\u0142umaczy\u0107 &#8211; obecno\u015b\u0107 temat\u00f3w ludowych, l\u017cejsze harmonie, wszystko to powodowa\u0142o, \u017ce kompozytor nazywa\u0142 je, podobnie jak <em>Tryptyk \u015bl\u0105ski<\/em>, cha\u0142turami stalinowskimi, ale z drugiej strony &#8211; \u017ce m\u00f3g\u0142 si\u0119 nie l\u0119ka\u0107 pom\u00f3wienia o formalizm. Zreszt\u0105 napisane s\u0105 po mistrzowsku i wprawiaj\u0105 w weso\u0142y nastr\u00f3j. Publiczno\u015b\u0107 by\u0142a oczywi\u015bcie niewielka (\u017ce nawi\u0105\u017c\u0119 do tematu, kt\u00f3ry ostatnio tu poruszali\u015bmy), ale entuzjastyczna, wi\u0119c by\u0142 bis &#8211; ostatnia cz\u0119\u015b\u0107, czyli <em>Gigue<\/em>, suity Irene Poldowski. Jaka to mi\u0142a i pogodna muzyka &#8211; trudno uwierzy\u0107, \u017ce \u017cycie kompozytorki tak pogodne nie by\u0142o (cho\u0107 to by\u0142 akurat moment jej sukcesu), a zmar\u0142a maj\u0105c 53 lata. Czyli kilka lat tylko wi\u0119cej ni\u017c jej ojciec, kt\u00f3ry \u017cy\u0142 lat 45.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Posz\u0142am dzi\u015b do FN na koncert LutosAir Quintet, bo po pierwsze lubi\u0119 ten zesp\u00f3\u0142, po drugie mia\u0142 ciekawy program.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11025"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11025"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11025\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11026,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11025\/revisions\/11026"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11025"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11025"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11025"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}