
{"id":11103,"date":"2024-01-30T21:36:53","date_gmt":"2024-01-30T20:36:53","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11103"},"modified":"2024-01-30T22:46:36","modified_gmt":"2024-01-30T21:46:36","slug":"anderszewski-w-europie-srodkowej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/01\/30\/anderszewski-w-europie-srodkowej\/","title":{"rendered":"Anderszewski w Europie \u015arodkowej"},"content":{"rendered":"\n<p>Jan\u00e1\u010dek, Szymanowski, Bart\u00f3k &#8211; wszystkie utwory napisane w przeci\u0105gu gdzie\u015b dw\u00f3ch dekad. Tak r\u00f3\u017cne, ale wiele wsp\u00f3lnego.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Kapry\u015bno\u015b\u0107 oraz motywy ludowe w po\u0142\u0105czeniu z modernizmem &#8211; to je \u0142\u0105czy. Ale spojrzenia s\u0105 z ca\u0142kowicie r\u00f3\u017cnych stron. Najstarszy z tej tr\u00f3jki, Jan\u00e1\u010dek, w II zeszycie cyklu <em>Po zaro\u015bni\u0119tej \u015bcie\u017cce<\/em> (co ciekawe, skompilowanym ju\u017c po \u015bmierci kompozytora; on sam trzech z tych pi\u0119ciu miniatur nie chcia\u0142 publikowa\u0107) przemawia j\u0119zykiem jeszcze troch\u0119 tonalnym, postromantycznym, ale bardzo charakterystycznym dla siebie, odzwierciedlaj\u0105cym rytm i atmosfer\u0119 studiowanych przez lata pie\u015bni morawskich oraz melodyk\u0119 i rytm j\u0119zyka. W tym samym mniej wi\u0119cej czasie m\u0142odszy o prawie trzy dekady Bart\u00f3k komponuje cykl <em>14 Bagatel<\/em> op. 6, nowatorski, tryskaj\u0105cy wyobra\u017ani\u0105, kt\u00f3ry niestety nie zdoby\u0142 w swoich czasach takiego rozg\u0142osu, na jaki zas\u0142ugiwa\u0142. Melodie ludowe &#8211; jedna w\u0119gierska, druga s\u0142owacka &#8211; pojawiaj\u0105 si\u0119 tu w paru bagatelach, opracowane w spos\u00f3b, jaki mia\u0142 sta\u0107 si\u0119 dla niego charakterystyczny (w cyklach utwor\u00f3w fortepianowych <em>Dla dzieci<\/em> i <em>Mikrokosmos<\/em>); kompozytor by\u0142 ju\u017c po szeregu wypraw folklorystycznych. Za\u015b m\u0142odszy od Bart\u00f3ka o rok Szymanowski napisa\u0142 <em>20 Mazurk\u00f3w<\/em> op. 50 w latach 1924-25, czyli zaledwie kilkana\u015bcie lat p\u00f3\u017aniej. To z kolei folklor ca\u0142kowicie zmy\u015blony: rytmy chopinowskie, harmonie g\u00f3ralsko-modernistyczne. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce kompozytor chcia\u0142 by\u0107 drugim Chopinem, ale po swojemu.<\/p>\n\n\n\n<p>Powiem od razu, \u017ce te\u017c zupe\u0142nie si\u0119 nie zgadzam z brytyjskimi recenzentami, kt\u00f3rym nie podoba si\u0119 interpretacja Jan\u00e1\u010dka; uwa\u017cam wr\u0119cz, \u017ce Anderszewski ca\u0142kowicie trafi\u0142 w istot\u0119 tych utwor\u00f3w. U niego nie s\u0105 po prostu melancholijne, ale maj\u0105 w sobie niepok\u00f3j; powt\u00f3rzenia s\u0105 niemal kompulsywne, a gdy pojawia si\u0119 forte, jest w nim jaka\u015b dziko\u015b\u0107. Jan\u00e1\u010dek pisa\u0142 te utwory kilka lat po tragediach, jakie zdarzy\u0142y si\u0119 w jego rodzinie: dwuletni synek Vladimir zmar\u0142 w 1890 r., a w 1903 r. &#8211; ukochana 21-letnia c\u00f3rka Olga (trzeci i czwarty z tych utwor\u00f3w s\u0105 wcze\u015bniejsze, z 1900 r.).<\/p>\n\n\n\n<p>Z cyklu Szymanowskiego pianista wybra\u0142 sze\u015b\u0107 i jest to wyb\u00f3r nieoczywisty &#8211; tylko par\u0119 z nich jest cz\u0119\u015bciej grywanych, wi\u0119kszo\u015b\u0107 wykonywana jest rzadko, bo wydaj\u0105 si\u0119 trudniejsze w odbiorze, mniej chwytliwe. I tu s\u0105 skrajne emocje, od \u0142agodno\u015bci po szalone rozta\u0144czenie. S\u0105 grane, mo\u017cna powiedzie\u0107 z czu\u0142o\u015bci\u0105; a\u017c chcia\u0142oby si\u0119 us\u0142ysze\u0107 ca\u0142y cykl &#8211; to pewnie nierealne.<\/p>\n\n\n\n<p>Z czu\u0142o\u015bci\u0105 wykonane s\u0105 te\u017c bagatele Bart\u00f3ka, do kt\u00f3rych Anderszewski wr\u00f3ci\u0142 po wielu latach &#8211; chyba trzydziestu bez ma\u0142a. Jak wspomnia\u0142 po ostatnim<a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2023\/08\/28\/powrot-do-mitteleuropy\/\"> recitalu w FN<\/a>, by\u0142o to trudne zadanie, bo co miniatura, to inny \u015bwiat. To troch\u0119 taki worek, do kt\u00f3rego m\u0142ody Bart\u00f3k powrzuca\u0142 nieco eksperyment\u00f3w (tu <strong>Frajde<\/strong> ma racj\u0119, \u017ce ka\u017cda r\u0119ka z innego \u015bwiata, bo w paru utworach jest tzw. politonalno\u015b\u0107 &#8211; ka\u017cda r\u0119ka gra w innej tonacji), troch\u0119 muzycznych sarkastycznych \u017cart\u00f3w, par\u0119 &#8211; jak wspomnia\u0142am &#8211; opracowa\u0144 melodii ludowych, no i strz\u0119pki swojej \u015bwie\u017co zako\u0144czonej historii mi\u0142osnej &#8211; jak wspomina\u0142am i w zalinkowanym wpisie, i par\u0119 dni temu w zwi\u0105zku z fina\u0142owym walcem. W sumie &#8222;motyw Stefi&#8221; pojawia si\u0119 w trzech ostatnich utworach (w przedostatnim niestety Anderszewski go nie oddzieli\u0142). Sama nie wiedz\u0105c, dziewczyna patronowa\u0142a du\u017cemu zwrotowi w muzyce &#8211; Bart\u00f3ka i w og\u00f3le.<\/p>\n\n\n\n<p>Tu mo\u017ce jeszcze jako bonus dorzuc\u0119 uzupe\u0142nienie tej historii: Stefi by\u0142a utalentowan\u0105 skrzypaczk\u0105, a przy tym musia\u0142a mie\u0107 wiele uroku, bo kocha\u0142o si\u0119 w niej kilku kompozytor\u00f3w; wysz\u0142a za m\u0105\u017c te\u017c za kompozytora niemieckiego Waltera Schulthessa, z kt\u00f3rym zamieszkali w Szwajcarii &#8211; i te\u017c oczywi\u015bcie dla niej pisa\u0142 utwory. Koncert po\u015bwi\u0119ci\u0142 jej r\u00f3wnie\u017c Willy Burkhard, o kt\u00f3rym tu ostatnio rozmawiali\u015bmy. Co do koncertu Bart\u00f3ka, uko\u0144czy\u0142 go mniej wi\u0119cej wtedy, gdy Stefi napisa\u0142a mu, \u017ce nie chce si\u0119 ju\u017c z nim spotyka\u0107 &#8211; troch\u0119 si\u0119 nie dziwi\u0119, bo zachowa\u0142y si\u0119 jego listy do niej, w kt\u00f3rych by\u0142 zupe\u0142nie niezno\u015bny w swoim besserwisserstwie (a przy tym by\u0142 ateist\u0105, a ona by\u0142a religijna) &#8211; ale partytur\u0119 od niego przyj\u0119\u0142a, cho\u0107 nigdy utworu nie wykona\u0142a. Le\u017ca\u0142 w jej papierach i dopiero po jej \u015bmierci w 1956 r. zosta\u0142 odkryty; skrzypkowie natychmiast si\u0119 w nim zakochali, z Dawidem Ojstrachem na czele, i grany jest do dzi\u015b. Rzeczywi\u015bcie to pi\u0119kny utw\u00f3r i szkoda by by\u0142o, gdyby przepad\u0142.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jan\u00e1\u010dek, Szymanowski, Bart\u00f3k &#8211; wszystkie utwory napisane w przeci\u0105gu gdzie\u015b dw\u00f3ch dekad. Tak r\u00f3\u017cne, ale wiele wsp\u00f3lnego.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11103"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11103"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11103\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11105,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11103\/revisions\/11105"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11103"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11103"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11103"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}