
{"id":11168,"date":"2024-03-19T01:46:09","date_gmt":"2024-03-19T00:46:09","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11168"},"modified":"2024-03-19T01:46:09","modified_gmt":"2024-03-19T00:46:09","slug":"wloszka-i-luksemburczycy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/03\/19\/wloszka-i-luksemburczycy\/","title":{"rendered":"W\u0142oszka i Luksemburczycy"},"content":{"rendered":"\n<p>Luxembourg Philharmonic Orchestra pod batut\u0105 swego szefa, hiszpa\u0144skiego dyrygenta Gustavo Gimeno oraz Beatrice Rana odwiedzili Warszaw\u0119 w ramach du\u017cego europejskiego tourn\u00e9e.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>M\u0142odzie\u0144czy, a w\u0142a\u015bciwie prawie dzieci\u0119cy <em>Koncert fortepianowy a-moll<\/em> Clary Schumann (zacz\u0119\u0142a go pisa\u0107 maj\u0105c lat 13, ostateczn\u0105 wersj\u0119 sko\u0144czy\u0142a dwa lata p\u00f3\u017aniej) w\u0142oska pianistka wykonuje ostatnio, gdzie si\u0119 da. Interpretuje go zupe\u0142nie inaczej ni\u017c Jakub Kuszlik <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2022\/10\/28\/kilka-atrakcji-na-jednym-koncercie\/\">p\u00f3\u0142tora roku temu<\/a>: bardziej delikatnie, by tak rzec &#8211; po damsku, lirycznie, zw\u0142aszcza owa niezwyk\u0142a \u015brodkowa cz\u0119\u015b\u0107 solowa o charakterze nokturnu, w kt\u00f3rej po\u0142owie do fortepianu do\u0142\u0105cza wiolonczela. Fina\u0142owy polonez jest bardziej zadzierzysty. Pianistka bisowa\u0142a Chopinem &#8211; <em>Etiud\u0105 As-dur<\/em> op. 25 nr 1, mo\u017ce troch\u0119 nawi\u0105zuj\u0105c do wolnej cz\u0119\u015bci koncertu, kt\u00f3ra r\u00f3wnie\u017c jest w As-dur.<\/p>\n\n\n\n<p>Gustavo Gimeno stoi na czele tej orkiestry od 9 lat, r\u00f3wnolegle b\u0119d\u0105c dyrektorem muzycznym orkiestry w Toronto. Sprawia m\u0142odzie\u0144cze wra\u017cenie, ale jest ju\u017c blisko pi\u0119\u0107dziesi\u0105tki. Jego dyrygowanie jest bardzo zr\u00f3wnowa\u017cone. Wspomnia\u0142am wczoraj, \u017ce z uwertur Beethovena trzeba czasem zagra\u0107 <em>Po\u015bwi\u0119cenie domu<\/em>, bo ile razy mo\u017cna gra\u0107 <em>Coriolana<\/em> &#8211; i w\u0142a\u015bnie tego ostatniego mieli\u015bmy dzi\u015b. Nie by\u0142 to <em>Coriolan<\/em> burzliwy i bojowy, raczej opanowany i troch\u0119 jakby ch\u0142odny, pozbawiony \u017caru, ale wykonany bardzo przyzwoicie. <em>IV Symfonia<\/em> Beethovena mia\u0142a ju\u017c inny charakter; zw\u0142aszcza interpretacja I cz\u0119\u015bci sprawi\u0142a, \u017ce po raz kt\u00f3ry\u015b pomy\u015bla\u0142am, \u017ce szczeg\u00f3ln\u0105 cech\u0105 wielu dzie\u0142 Beethovena by\u0142a pewna plebejsko\u015b\u0107, ludowo\u015b\u0107, co \u0142\u0105czy go z Haydnem, ale u niego jest silniejsze. U Mozarta czego\u015b takiego nie ma, nawet \u017carty s\u0105 wyrafinowane, ale nie dlatego (a raczej nie tylko dlatego), \u017ce jest to muzyka salonowa, tylko dlatego, \u017ce Mozart to prawdziwa arystokracja ducha, sam Olimp (nie bez kozery ostatniej jego symfonii nadano ex post przydomek <em>Jowiszowa<\/em>). U Beethovena, zw\u0142aszcza w takich dzie\u0142ach, jak I cz\u0119\u015b\u0107 czy fina\u0142 <em>IV Symfonii<\/em>, jest du\u017co muzycznego b\u0142aznowania wyrastaj\u0105cego z raczej do\u015b\u0107 prostego humoru. Ale i tak ta muzyka bawi i daje si\u0119 lubi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Po koncercie, w Ambasadzie Ksi\u0119stwa Luksemburga, El\u017cbieta Penderecka zosta\u0142a odznaczona Orderem Zas\u0142ugi Luksemburga. 9 lat temu ten sam order przyznano Krzysztofowi Pendereckiemu, gdy skomponowa\u0142 <em>VIII Symfoni\u0119 &#8222;Pie\u015bni przemijania&#8221;<\/em> na zam\u00f3wienie tamtejszego ministerstwa kultury, dla uczczenia inauguracji nowoczesnej sali filharmonicznej, zwanej sal\u0105 wielkiej ksi\u0119\u017cny Jos\u00e9phine-Charlotte (na 1500 miejsc). Tam odby\u0142o si\u0119 prawykonanie tego utworu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Luxembourg Philharmonic Orchestra pod batut\u0105 swego szefa, hiszpa\u0144skiego dyrygenta Gustavo Gimeno oraz Beatrice Rana odwiedzili Warszaw\u0119 w ramach du\u017cego europejskiego tourn\u00e9e.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11168"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11168"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11168\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11169,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11168\/revisions\/11169"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11168"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11168"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11168"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}