
{"id":11272,"date":"2024-05-29T00:43:10","date_gmt":"2024-05-28T22:43:10","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11272"},"modified":"2024-05-29T13:52:23","modified_gmt":"2024-05-29T11:52:23","slug":"katowicki-jubileusz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/05\/29\/katowicki-jubileusz\/","title":{"rendered":"Katowicki jubileusz"},"content":{"rendered":"\n<p>&#8230;ale nie taki, jak <em><a href=\"https:\/\/poezja.org\/wz\/Tadeusz_Boy-Zelenski\/28590\/Krakowski_jubileusz\">Krakowski jubileusz<\/a><\/em> Boya-\u017bele\u0144skiego. Nie tylko dlatego, \u017ce nie w Krakowie, ale dlatego, \u017ce wszystko posz\u0142o o wiele sprawniej, a atmosfera by\u0142a og\u00f3lnie pe\u0142na \u017cyczliwo\u015bci i sympatii.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Bo te\u017c i nie by\u0142 bohaterem &#8222;t\u0119gi, stary pryk&#8221;, ale wci\u0105\u017c pe\u0142na energii i humoru kobieta, kt\u00f3ra zas\u0142u\u017cy\u0142a si\u0119 szczeg\u00f3lnie dla tego regionu, cho\u0107 nie tylko (wszyscy tutaj to wiemy i chyba nie musz\u0119 powtarza\u0107). Pisa\u0142 tu dzi\u015b <strong>JanPS<\/strong>, \u017ce fakt, i\u017c nie NOSPR, kt\u00f3rego dyrektork\u0105 by\u0142a przez 18 lat, zorganizowa\u0142 t\u0119 uroczysto\u015b\u0107, &#8222;nie wygl\u0105da najlepiej&#8221;. Mo\u017ce i tak, ale kto\u015b musia\u0142 wpa\u015b\u0107 na ten pomys\u0142, a wpad\u0142a Filharmonia \u015al\u0105ska, co zreszt\u0105 by\u0142o cz\u0119\u015bciowo pok\u0142osiem jesiennego prawykonania w tym miejscu nowego utworu Joanny Wnuk-Nazarowej, czyli <em>Koncertu skowronkowego<\/em> na klawesyn amplifikowany i orkiestr\u0119 kameraln\u0105, zam\u00f3wionego przez F\u015a z okazji 90. urodzin swojego patrona Henryka Miko\u0142aja G\u00f3reckiego. To dzie\u0142o, w tym samym, \u015bwietnym wykonaniu Aleksandry Gajeckiej-Antosiewicz, us\u0142yszeli\u015bmy i w dzisiejszym programie.<\/p>\n\n\n\n<p>Przedstawiciele NOSPR, w tym dyrekcja, te\u017c byli obecni, jak r\u00f3wnie\u017c reprezentanci r\u00f3\u017cnych instytucji muzycznych z ca\u0142ego kraju. By\u0142o troch\u0119 przem\u00f3wie\u0144 na pocz\u0105tku koncertu, ale nie przesadnie d\u0142ugich, wr\u0119cz si\u0119 streszczano, a prezydent Katowic wypowiedzia\u0142 si\u0119 bardzo osobi\u015bcie i ciep\u0142o. Po koncercie te\u017c ustawi\u0142a si\u0119 do jubilatki kolejka, a kwiat\u00f3w by\u0142o tyle, \u017ce nie wiem, czy wszystkie zmie\u015bci\u0142y si\u0119 w samochodzie, kt\u00f3rym wraca\u0142a do Krakowa.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo \u0142adnie skomponowany zosta\u0142 program w wykonaniu \u015al\u0105skiej Orkiestry Kameralnej, czyli muzyk\u00f3w Filharmonii \u015al\u0105skiej pod batut\u0105 Yaroslava Shemeta (jak on daje rad\u0119? Po tym koncercie zn\u00f3w zaraz siad\u0142 za k\u00f3\u0142ko i pojecha\u0142 do Gda\u0144ska szykowa\u0107 <em>Carmen<\/em>). Na pocz\u0105tek &#8211; utw\u00f3r jubilatki <em>Lamento per oboe ed archi<\/em> z 1980 r., ze znakomitym Mariuszem P\u0119dzia\u0142kiem. S\u0142ycha\u0107 tu pewne, cho\u0107 odleg\u0142e, pokrewie\u0144stwo z wcze\u015bniejsz\u0105 muzyk\u0105 jej profesora Krzysztofa Pendereckiego: prosta faktura w smyczkach ze zr\u00f3\u017cnicowan\u0105 wibracj\u0105, a pod koniec niekonwencjonalne &#8222;oklepywanie&#8221; wiolonczel. Wykonany na koniec \u00f3w klawesynowy koncert jest zupe\u0142nie inny stylistycznie: z gestami niemal neoklasycznymi, ale przy tym niezwykle barwn\u0105 instrumentacj\u0105: to by\u0142 jedyny utw\u00f3r tego wieczoru, w kt\u00f3rym do\u0142\u0105czy\u0142y instrumenty d\u0119te, perkusja, harfa i czelesta. Pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 przypomina niemal walc, a fina\u0142 jest \u017cwawy i dowcipny jak muzyka do kresk\u00f3wek (w\u0142a\u015bnie rozmawia\u0142y\u015bmy ze znajom\u0105, \u017ce co\u015b tam r\u00f3wnie\u017c pobrzmiewa z <em>Ucznia czarnoksi\u0119\u017cnika<\/em> Dukasa) &#8211; tak si\u0119 zreszt\u0105 spodoba\u0142, \u017ce zosta\u0142 powt\u00f3rzony.<\/p>\n\n\n\n<p>Aleksandra Gajecka-Antosiewicz gra\u0142a tego wieczoru r\u00f3wnie\u017c <em>Koncert klawesynowy<\/em> G\u00f3reckiego &#8211; Joanna Wnuk-Nazarowa powiedzia\u0142a na wcze\u015bniejszym spotkaniu, \u017ce jest to jej ulubiony jego utw\u00f3r. Warto odnotowa\u0107, \u017ce instrument, kt\u00f3ry dzi\u015b zabrzmia\u0142, nale\u017ca\u0142 niegdy\u015b do El\u017cbiety Chojnackiej, pierwszej wykonawczyni dzie\u0142a, i zosta\u0142 zbudowany na jej zam\u00f3wienie; dzisiejsza solistka odziedziczy\u0142a go jako ulubiona jej uczennica. Dosta\u0142 si\u0119 w jak najlepsze r\u0119ce, cho\u0107 temperament artystyczny obu klawesynistek jest zupe\u0142nie odmienny, ale nawet tym lepiej. Jednak ma\u0142e nawi\u0105zanie do G\u00f3reckiego, motyw, kt\u00f3ry znajduje si\u0119 w samej ko\u0144c\u00f3wce koncertu Joanny Wnuk-Nazarowej, pochodzi z innego jego utworu: <em>Recitativa e ariosa &#8211; Lerchenmusik<\/em>. St\u0105d te\u017c tytu\u0142, cho\u0107 mo\u017cna si\u0119 te\u017c dos\u0142ucha\u0107 tu klawesynowego \u0107wierkania.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mog\u0142o r\u00f3wnie\u017c zabrakn\u0105\u0107 utworu pedagoga i przyjaciela artystki &#8211; Krzysztofa Pendereckiego. Tym razem pad\u0142o na <em>Sinfoniett\u0119 nr 3 &#8222;Kartki z nienapisanego dziennika&#8221;<\/em>, czyli wersj\u0119 <em>III Kwartetu smyczkowego<\/em> na orkiestr\u0119 smyczkow\u0105. Niby jest tam wiele motyw\u00f3w znanych z innych jego kompozycji, ale po raz pierwszy pojawia si\u0119 owa prosta, t\u0119skna melodyjka, kt\u00f3r\u0105 pono\u0107 ojciec kompozytora grywa\u0142 na skrzypcach. Bardzo to nostalgiczna muzyka, ale humor na koniec poprawi\u0142 <em>Koncert skowronkowy<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b te\u017c dyrektor Polskiego Wydawnictwa Muzycznego Daniel Cichy zaprezentowa\u0142 now\u0105 p\u0142yt\u0119 wydan\u0105 przez mark\u0119 Anaklasis &#8211; pierwsz\u0105 monograficzn\u0105 jubilatki. W\u015br\u00f3d pi\u0119ciu znajduj\u0105cych si\u0119 na niej utwor\u00f3w tylko jeden jest z lat 80., pozosta\u0142e &#8211; z ostatnich paru lat. A do pisania wr\u00f3ci\u0142a natychmiast po przej\u015bciu na emerytur\u0119 i dobrze jej z tym. I \u017cyczymy, by tak by\u0142o nadal.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;ale nie taki, jak Krakowski jubileusz Boya-\u017bele\u0144skiego. Nie tylko dlatego, \u017ce nie w Krakowie, ale dlatego, \u017ce wszystko posz\u0142o o wiele sprawniej, a atmosfera by\u0142a og\u00f3lnie pe\u0142na \u017cyczliwo\u015bci i sympatii.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11272"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11272"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11272\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11276,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11272\/revisions\/11276"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11272"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11272"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11272"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}