
{"id":11381,"date":"2024-08-22T01:00:59","date_gmt":"2024-08-21T23:00:59","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11381"},"modified":"2024-08-22T01:00:59","modified_gmt":"2024-08-21T23:00:59","slug":"od-beethovena-do-szymanskiego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/08\/22\/od-beethovena-do-szymanskiego\/","title":{"rendered":"Od Beethovena do Szyma\u0144skiego"},"content":{"rendered":"\n<p>Na \u015brodowych koncertach by\u0142o troch\u0119 naprawd\u0119 du\u017cych prze\u017cy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Zgodnie z twierdzeniem <strong>\u015bcichap\u0119ka<\/strong>, \u017ce artystyczne kulminacje dnia dostajemy po po\u0142udniu, by\u0142o tak i tym razem &#8211; o 17. wyst\u0105pi\u0142a Kate Liu z repertuarem cz\u0119\u015bciowo znanym, a cz\u0119\u015bciowo nowym. Po raz pierwszy us\u0142ysza\u0142am j\u0105 w dw\u00f3ch sonatach Beethovena: <em>Patetycznej<\/em> (w maju gra\u0142a j\u0105 ju\u017c na recitalu w Cieszynie) i op. 109. I by\u0142 to Beethoven wielki, pe\u0142en ogromnej wewn\u0119trznej si\u0142y. W <em>Patetycznej<\/em>, poza \u015brodkow\u0105 liryczn\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105, by\u0142o naprawd\u0119 patetycznie, <em>Sonata E-dur<\/em> mieni\u0142a si\u0119 najr\u00f3\u017cniejszymi barwami i nastrojami.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Mazurki<\/em> op. 30 zagra\u0142a w swoim stylu &#8211; troch\u0119 lunatycznie, ale z zachowaniem mazurkowego rytmu. Ostatni z nich, w cis-moll, sta\u0142 si\u0119 bezpo\u015brednim przej\u015bciem do <em>Etiud symfonicznych<\/em> Schumanna, kt\u00f3re s\u0105  w tej samej tonacji. Artystka gra\u0142a je ju\u017c w zesz\u0142ym roku na festiwalu w Dusznikach; z czasem uzupe\u0142ni\u0142a je o kilka wariacji, kt\u00f3rych kompozytor nie w\u0142\u0105czy\u0142 do wydania, ale przywr\u00f3ci\u0142 je Brahms jako kolejny edytor. Wszystko razem wypad\u0142o rewelacyjnie, a fina\u0142 to by\u0142a taka pot\u0119ga, \u017ce natychmiast wszyscy zerwali si\u0119 do stojaka. Na bis wr\u00f3ci\u0142a do Beethovena, zn\u00f3w onirycznie interpretuj\u0105c <em>Bagatel\u0119 G-dur<\/em> op. 126 nr 5. To by\u0142o prawdziwe wydarzenie, z kt\u00f3rego nie chcia\u0142o si\u0119 wyj\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u015bli chodzi o koncert wieczorny Sinfonii Varsovii pod batut\u0105 Jacka Kaspszyka, by\u0142o r\u00f3\u017cnie. Dla mnie osobi\u015bcie najbardziej atrakcyjny by\u0142 punkt pierwszy: <em>Cztery ta\u0144ce hewelia\u0144skie<\/em> Paw\u0142a Szyma\u0144skiego. Utw\u00f3r ten powsta\u0142 w 2011 r. na zam\u00f3wienie Romana Peruckiego z Polskiej Filharmonii Ba\u0142tyckiej i przeznaczony by\u0142 na organy i dwa pozytywy. Teraz kompozytor przerobi\u0142 go na orkiestr\u0119 i jest to w\u0142a\u015bciwie zupe\u0142nie inne dzie\u0142o &#8211; pierwotna wersja, jak sam m\u00f3wi (ja jej nie s\u0142ysza\u0142am), by\u0142a troch\u0119 sztywna, obecna ma mn\u00f3stwo barw. Nietypowa to zreszt\u0105 orkiestra: bez alt\u00f3wek i wiolonczel, z ograniczon\u0105 liczb\u0105 d\u0119tych blaszanych (ale pe\u0142n\u0105 drewnianych), skrzypcami, harfami, akordeonem &#8211; ciekawie. Nie s\u0105 to oczywi\u015bcie ani ta\u0144ce, ani hewelia\u0144skie, raczej cztery konstelacje, konstrukcje, bardzo &#8222;szyma\u0144skie&#8221;. Na chwil\u0119 poczu\u0142am si\u0119 zn\u00f3w w \u015bwiecie szczeg\u00f3lnie mi bliskim.<\/p>\n\n\n\n<p>To mi da\u0142o si\u0142\u0119 do przetrwania nast\u0119pnego punktu programu, jakim by\u0142 <em>Koncert e-moll<\/em> z udzia\u0142em Piotra Palecznego. Nie, ju\u017c nie jestem w stanie s\u0142ucha\u0107 takiego Chopina &#8211; zreszt\u0105 ten dyrygent na konkursie podobnie interpretowa\u0142 te m\u0142odzie\u0144cze dzie\u0142a: ci\u0119\u017cko, jakby to by\u0142 jaki Wagner co najmniej. Profesor solista otrzyma\u0142 stojaka jako osoba zas\u0142u\u017cona; kanciasty to by\u0142 Fryc, ale c\u00f3\u017c. Mo\u017cna by\u0142o powspomina\u0107 dawne czasy z 1970 r. i walk\u0119 pianisty o zas\u0142u\u017con\u0105 III nagrod\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Po przerwie zn\u00f3w bardzo interesuj\u0105cy punkt programu: <em>Serenada<\/em> op. 47 nr 4 Mieczys\u0142awa Wajnberga. Z 1952 r., a wi\u0119c staraj\u0105ca si\u0119 wpasowa\u0107 w ciasne zasady socrealizmu, ale i tak nie pozbawiona bynajmniej osobistych cech, a przy tym pogodna mimo strasznych sowieckich czas\u00f3w. I na zako\u0144czenie <em>Koncert fortepianowy<\/em> Lutos\u0142awskiego z udzia\u0142em Louisa Lortie &#8211; trzeba powiedzie\u0107, \u017ce raczej odegrany ni\u017c zinterpretowany, nie by\u0142o w tym cienia dramatu, jaki wydobywa w tym utworze cho\u0107by Krystian Zimerman &#8211; ale niekoniecznie trzeba tam dramat widzie\u0107. By\u0142o wi\u0119c porz\u0105dnie, ale bez emocji.<\/p>\n\n\n\n<p>Jutro &#8211; a w\u0142a\u015bciwie dzi\u015b &#8211; tylko jeden koncert, wi\u0119c wreszcie b\u0119dzie mo\u017cna p\u00f3j\u015b\u0107 spa\u0107 o ludzkiej porze&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na \u015brodowych koncertach by\u0142o troch\u0119 naprawd\u0119 du\u017cych prze\u017cy\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11381"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11381"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11381\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11382,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11381\/revisions\/11382"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11381"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11381"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11381"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}