
{"id":11404,"date":"2024-09-01T00:40:15","date_gmt":"2024-08-31T22:40:15","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11404"},"modified":"2024-09-01T00:40:15","modified_gmt":"2024-08-31T22:40:15","slug":"mistrzostwo-i-wzruszenie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/09\/01\/mistrzostwo-i-wzruszenie\/","title":{"rendered":"Mistrzostwo i wzruszenie"},"content":{"rendered":"\n<p>Trzy ca\u0142kowicie od siebie r\u00f3\u017cne koncerty &#8211; a ile\u017c prze\u017cy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W sobotnie po\u0142udnie w Studiu im. Lutos\u0142awskiego Collegium Vocale 1704 &#8211; V\u00e1clav Luks dosta\u0142 tym razem zadanie przygotowania psalm\u00f3w Miko\u0142aja Gom\u00f3\u0142ki. Si\u0142\u0105 rzeczy by\u0142 to wyb\u00f3r (w ko\u0144cu jest ich 150 &#8211; ca\u0142y <em>Psa\u0142terz Dawid\u00f3w<\/em> Kochanowskiego): w programie koncertu znalaz\u0142o si\u0119 ich siedem, plus jeszcze jeden na bis. Bez najwi\u0119kszych przeboj\u00f3w typu <em>Kleszczmy r\u0119koma<\/em> czy <em>Nie\u015bcie chwa\u0142\u0119, mocarze<\/em>, ale by\u0142o par\u0119 z tych popularniejszych: <em>Szcz\u0119\u015bliwy, kt\u00f3ry nie by\u0142 mi\u0119dzy z\u0142emi w radzie<\/em> czy <em>Serce mi ka\u017ce \u015bpiewa\u0107<\/em>. Oczywi\u015bcie &#8211; i ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie &#8211; nie przypomina\u0142o to praktyki wykonawczej powszechnej w polskiej ch\u00f3ralistyce, \u015bci\u015ble wywodz\u0105cej si\u0119 z XIX w. Z psalmami Gom\u00f3\u0142ki\/Kochanowskiego, jak wiadomo, jest ten k\u0142opot, \u017ce to s\u0105 utwory zwrotkowe, wi\u0119c jednostajne, zatem dyrygent robi\u0142, co m\u00f3g\u0142, \u017ceby je urozmaici\u0107: rozstawi\u0142 ch\u00f3r na dwa zespo\u0142y, kt\u00f3re \u015bpiewa\u0142y na przemian, co jaki\u015b czas \u015bpiewali soli\u015bci &#8211; po jednym, po dw\u00f3ch (lub dwie). \u015apiewakom towarzyszy\u0142a lutnia. Psalmy zosta\u0142y umieszczone w kontek\u015bcie utwor\u00f3w Monteverdiego ze zbioru <em>Selva morale e spirituale<\/em> (plus par\u0119 utwor\u00f3w instrumentalnych Paola Antonia Cimy i Biagia Mariniego) i mo\u017cna by si\u0119 dziwi\u0107, czemu takie zestawienie, bo przecie\u017c Monteverdi to ju\u017c muzyka p\u00f3\u017aniejsza, barokowa &#8211; ale zesp\u00f3\u0142 Luksa eksplorowa\u0142 muzyk\u0119 religijn\u0105 Monteverdiego w ostatnim sezonie. Jako\u015b si\u0119 to dopasowa\u0142o, cho\u0107 oczywi\u015bcie konwencja by\u0142a inna, a ch\u00f3rowi towarzyszy\u0142 kilkuosobowy zesp\u00f3\u0142 instrumentalny. Psalmy by\u0142y oczywi\u015bcie \u015bpiewane po polsku i troch\u0119 by\u0142o trudno\u015bci ze zrozumieniem, ale \u015bpiewacy bardzo si\u0119 starali. Efekt w sumie satysfakcjonuj\u0105cy, a Monteverdi &#8211; \u015bwietny.<\/p>\n\n\n\n<p>Po po\u0142udniu w FN wr\u00f3cili\u015bmy do Apollon Musag\u00e8te Quartett i Garricka Ohlssona. Co tu m\u00f3wi\u0107 &#8211; perfekcja. W wykonaniu samego kwartetu &#8211; niesamowity <em>Kwartet C-dur &#8222;Dysonansowy&#8221;<\/em> Mozarta i rzewna <em>Langsamer Satz<\/em> Weberna, m\u0142odzie\u0144cze romantyczne dzie\u0142o nie przypominaj\u0105ce niczym tego, z czego ten kompozytor jest znany. Z pianist\u0105 &#8211; <em>Kwintet<\/em> Szostakowicza. Wci\u0105\u017c mam w pami\u0119ci wykonanie tego utworu przez Belcea Quartet i Piotra Anderszewskiego, cho\u0107 to by\u0142o <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2013\/08\/25\/wieczor-kameralistyki\/\">11 lat temu<\/a> (muzycy nagrali te\u017c to na p\u0142yt\u0119), i trzeba podkre\u015bli\u0107, \u017ce dzisiejsze wykonanie by\u0142o zupe\u0142nie inne: mniej szale\u0144stwa, wi\u0119cej zr\u00f3wnowa\u017cenia &#8211; to zr\u00f3wnowa\u017cenie i m\u0105dro\u015b\u0107 ma w sobie pianista, co si\u0119 udziela. Pi\u0119knie by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale kulminacj\u0105 by\u0142 koncert wieczorny, zn\u00f3w w Studiu im. Lutos\u0142awskiego. Ojciec i syn &#8211; Christoph i\u00a0Julian Pr\u00e9gardienowie wyst\u0119powali ju\u017c tu jako duet <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2021\/08\/22\/dzien-duetow\/\">trzy lata temu<\/a>; tym razem skomponowali precyzyjnie program, obracaj\u0105cy si\u0119 wok\u00f3\u0142 muzyki Schuberta i Beethovena oraz tematu ojca i syna w r\u00f3\u017cnych aspektach (pomy\u015bla\u0142am, \u017ce stosunki ojcowsko-synowskie maj\u0105 znakomicie przepracowane): od m\u0142odzie\u0144czego buntu Prometeusza przeciwko ojcu-Zeusowi (Julian) przez ojca i dziecko bez konotacji (pie\u015bni <em>Ojciec z dzieckiem<\/em> i <em>Kr\u00f3l olch<\/em> &#8211; w wykonaniu obu pan\u00f3w), Chrystusa zwracaj\u0105cego si\u0119 do Boga Ojca (tu aria z <em>Chrystusa na G\u00f3rze Oliwnej<\/em> Beethovena) po pie\u015bni z <em>Podr\u00f3\u017cy zimowej<\/em> i <em>\u0141ab\u0119dziego \u015bpiewu<\/em> (<em>Drogowskaz<\/em> i <em>Sobowt\u00f3r<\/em> &#8211; Julian), a na koniec wsp\u00f3lne zwr\u00f3cenie si\u0119 do Ojca (w za\u015bpiewanej na bis pie\u015bni <em>Im Abendrot<\/em>). Wi\u0119kszo\u015b\u0107 pie\u015bni by\u0142a \u015bpiewana w orkiestrowych opracowaniach Regera lub Brahmsa (wra\u017cliwe towarzyszenie AUKSO pod batut\u0105 Marka Mosia), ale niekt\u00f3re by\u0142y w formie pierwotnej, z towarzyszeniem fortepianu (znakomita Danae D\u00f6rken), i wtedy panowa\u0142 nastr\u00f3j niezwyk\u0142ej intymno\u015bci, podkre\u015blonej jeszcze \u015bwiat\u0142em &#8211; jak w pie\u015bni <em>Ojciec z dzieckiem<\/em> czy <em>T\u0119sknota grabarza<\/em> w wykonaniu Christopha. By\u0142y momenty, kiedy wr\u0119cz \u015bciska\u0142o w gardle: przy zako\u0144czeniu <em>Kr\u00f3la olch<\/em> przez Christopha, a <em>Drogowskazu<\/em> i <em>Sobowt\u00f3ra<\/em> przez Juliana. W sumie prze\u017cycie niesamowite, w por\u00f3wnaniu z poprzednim wyst\u0119pem Pr\u00e9gardien\u00f3w o wiele bardziej dopracowane, wi\u0119c tym wi\u0119ksze wywieraj\u0105ce wra\u017cenie. W rozmowach ze znajomymi po koncercie pada\u0142o, \u017ce trudno b\u0119dzie po nim zasn\u0105\u0107. Te\u017c si\u0119 tego obawiam&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trzy ca\u0142kowicie od siebie r\u00f3\u017cne koncerty &#8211; a ile\u017c prze\u017cy\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11404"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11404"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11404\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11405,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11404\/revisions\/11405"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11404"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11404"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11404"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}