
{"id":11433,"date":"2024-09-09T01:17:08","date_gmt":"2024-09-08T23:17:08","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11433"},"modified":"2024-09-09T01:17:08","modified_gmt":"2024-09-08T23:17:08","slug":"domowka-u-mietka-wieczor-z-franzem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/09\/09\/domowka-u-mietka-wieczor-z-franzem\/","title":{"rendered":"Dom\u00f3wka u Mietka, wiecz\u00f3r z Franzem"},"content":{"rendered":"\n<p>Ciekawe popo\u0142udnie na \u017belaznej, a wieczorem fina\u0142 ChiJE.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Pogoda jak zwykle dopisa\u0142a i dom\u00f3wka ko\u0142o kamienicy, w kt\u00f3rej przed wojn\u0105 mieszka\u0142 przez pewien czas Mieczys\u0142aw Wajnberg, bardzo si\u0119 uda\u0142a. Tym razem Wajnberg Trio &#8211; Szymon Krzeszowiec, Arkadiusz Dobrowolski i Piotr Sa\u0142ajczyk &#8211; przedstawi\u0142o program z\u0142o\u017cony z dzie\u0142 koleg\u00f3w kompozytora z Warszawy, Mi\u0144ska i Moskwy. Ale nie obesz\u0142o si\u0119 te\u017c bez muzyki g\u0142\u00f3wnego bohatera, bo jak\u017ceby inaczej. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 wi\u0119c od pierwszej cz\u0119\u015bci jego <em>Tria<\/em>, kt\u00f3ra po prostu chwyta za gard\u0142o nawet niezale\u017cnie od warunk\u00f3w s\u0142uchania (Sa\u0142ajczyk gra\u0142 na pianinie, na szcz\u0119\u015bcie w niez\u0142ym stanie).<\/p>\n\n\n\n<p>Z Ryszardem Sielickim Mietek pozna\u0142 si\u0119 jeszcze w Warszawie, a spotkali si\u0119 ju\u017c podczas wojny, po ucieczce, w Mi\u0144sku, gdzie obaj studiowali u prof. Niko\u0142aja Zo\u0142otariowa, p\u00f3\u017aniej za\u015b w Moskwie. Ryszard Sielicki wr\u00f3ci\u0142 w 1956 r. do Polski; by\u0142 tu osob\u0105 zas\u0142u\u017con\u0105, dyrektorem artystycznym Polskich Nagra\u0144, autorem popularnych piosenek (m.in. dla Violetty Villas), muzyki filmowej i mn\u00f3stwa muzyki dla dzieci. Utw\u00f3r <em>R\u00eaverie (Legenda hebrajska<\/em>) na wiolonczel\u0119 i fortepian rozpoczyna si\u0119 solow\u0105 kadencj\u0105 blisk\u0105 muzyce synagogalnej; dalszy ci\u0105g jest jakby melancholijnym ta\u0144cem. Inn\u0105 kole\u017cank\u0105 Mietka z Warszawy i Mi\u0144ska by\u0142a Eta Tyrmand (nie wiadomo, czy byli krewnymi z Leopoldem; ca\u0142a jej rodzina zgin\u0119\u0142a podczas wojny), kt\u00f3ra zamieszka\u0142a w tym mie\u015bcie na sta\u0142e i naucza\u0142a w konserwatorium. Jej utw\u00f3r fortepianowy &#8211; tytu\u0142u nie podano &#8211; jest bliski neoklasycyzmowi, ale jakby troch\u0119 obok, podobnie jak wczoraj us\u0142yszane wczesne sonaty Bacewicz\u00f3wny. Przedtem jeszcze Szymon Krzeszowiec zagra\u0142 fragmenty <em>II Sonaty na skrzypce solo<\/em> Wajnberga; zapowiada si\u0119 nagranie tych sonat (s\u0105 trzy).<\/p>\n\n\n\n<p>T\u0119 sam\u0105 drog\u0119 z Warszawy na Bia\u0142oru\u015b przeby\u0142 Henryk Wagner, ch\u0142opiec z \u017byrardowa. I on pozosta\u0142 w Mi\u0144sku. Jego <em>Humoreska<\/em> na skrzypce i fortepian to zgrabny, ca\u0142kowicie tradycyjny, troch\u0119 lekki utw\u00f3r. Natomiast fortepianowe <em>Kroki w nocy<\/em> Lwa Abeliowicza (r\u00f3wnie\u017c kolegi Mietka zar\u00f3wno z Warszawy, jak z Mi\u0144ska, gdzie i on osiedli\u0142 si\u0119 na sta\u0142e) to rodzaj passacaglii o niepokoj\u0105cym charakterze.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatnie trzy pozycje muzycy zagrali ju\u017c w komplecie: zdumiewaj\u0105ce<em> I Trio c-moll<\/em> 16-letniego Szostakowicza (z 1924 r.), II cz\u0119\u015b\u0107 <em>Tria<\/em> Wajnberga &#8211; z\u0142owieszcza <em>Toccata<\/em>, i wreszcie efektowny fina\u0142 m\u0142odzie\u0144czego <em>Tria<\/em> warszawskiego kolegi &#8211; Andrzeja Panufnika; Mietek bra\u0142 udzia\u0142 w jego prawykonaniu jako pianista.<\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u017aniej w pobliskim kinie &#8222;Czary&#8221; na Ch\u0142odnej (tj. salce kinowej w miejscu, gdzie kiedy\u015b by\u0142o kino &#8222;Czary&#8221;) zaprezentowano nam now\u0105 <a href=\"https:\/\/zelazna66.pl\/\">stron\u0119 o kamienicy \u017belazna 66<\/a>. Bardzo ciekawa, moim zdaniem.<\/p>\n\n\n\n<p>Fina\u0142 Chopiej\u00f3w by\u0142 po\u015bwi\u0119cony Lisztowi; gra\u0142a Orkiestra FN pod batut\u0105 swojego szefa sprzed lat, Antoniego Wita. Odnosi\u0142o si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce zesp\u00f3\u0142 nie jest w dobrym stanie, brzmi ci\u0119\u017cko i bez finezji. Po poemacie <em>Mazepa<\/em> w <em>Koncercie A-dur<\/em> wyst\u0105pi\u0142 Kevin Chen. Wypad\u0142 w nim bardzo dobrze i zosta\u0142 przyj\u0119ty owacyjnie, ale zachcia\u0142o mu si\u0119 zabisowa\u0107 <em>Campanell\u0105<\/em> i cho\u0107 pocz\u0105tek by\u0142 \u0142adny i w rozs\u0105dnym tempie, to nagle w pewnym momencie co\u015b go jakby ugryz\u0142o, przyspieszy\u0142 i zap\u0119dzi\u0142 utw\u00f3r, dodaj\u0105c troch\u0119 s\u0105siad\u00f3w. Ca\u0142e wra\u017cenie zepsu\u0142. Natomiast w drugiej cz\u0119\u015bci Cyprien Katsaris na pocz\u0105tku wypad\u0142 nienajlepiej, ale potem si\u0119 rozkr\u0119ci\u0142 i ju\u017c by\u0142o bardzo efektownie. Dwie rzadziej grywane <em>Fantazje<\/em> &#8211; na tematy z <em>Ruin Aten<\/em> Beethovena i na tematy w\u0119gierskie &#8211; spuentowa\u0142 trzema bisami. Najpierw kaza\u0142 sobie poda\u0107 trzy d\u017awi\u0119ki z sali, by zaimprowizowa\u0107 na ich podstawie zgrabnego walczyka. Potem niespodzianka: <em>Pami\u0119tasz, by\u0142a jesie\u0144<\/em> w oryginalnym opracowaniu prof. Karola Pensona, profesora fizyki na Sorbonie, kt\u00f3ry jest te\u017c pianist\u0105-amatorem (by\u0142 obecny na sali). A na zako\u0144czenie &#8211; jak wypada na tym festiwalu &#8211; zabrzmia\u0142 Chopin: delikatnie zagrany <em>Mazurek a-moll<\/em> op. 67 nr 4.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ciekawe popo\u0142udnie na \u017belaznej, a wieczorem fina\u0142 ChiJE.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11433"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11433"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11433\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11434,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11433\/revisions\/11434"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11433"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11433"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11433"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}