
{"id":11461,"date":"2024-09-29T23:03:17","date_gmt":"2024-09-29T21:03:17","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11461"},"modified":"2024-10-14T20:30:01","modified_gmt":"2024-10-14T18:30:01","slug":"b-jak-bydgoszcz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/09\/29\/b-jak-bydgoszcz\/","title":{"rendered":"B jak Bydgoszcz"},"content":{"rendered":"\n<p>Dwa muzyczne wydarzenia w pi\u0119knym mie\u015bcie jak dwa \u015bwiaty. Nie\u0142atwo by\u0142o przej\u015b\u0107 od jednego do drugiego, ale drugie te\u017c by\u0142o warte odwiedzenia.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Wiedzia\u0142am niestety od pocz\u0105tku, \u017ce nie b\u0119d\u0119 mog\u0142a by\u0107 na ca\u0142ym recitalu Piotra Anderszewskiego w Filharmonii Pomorskiej, bo o wiele wcze\u015bniej by\u0142am ju\u017c zaproszona gdzie indziej, i tylko ciekawa by\u0142am, czy uda mi si\u0119 us\u0142ysze\u0107 to, na czym zale\u017ca\u0142o mi najbardziej. I uda\u0142o si\u0119. A na dodatek pianista mia\u0142 dzi\u015b naprawd\u0119 fantastyczny dzie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Na pocz\u0105tek <em>Bagatele<\/em> op. 126 Beethovena. PA wraca do nich regularnie co jaki\u015b czas, nagra\u0142 je kiedy\u015b <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=uAVKHS5vVc8&amp;list=OLAK5uy_kELNw4Ms0HRnuXjO99hamRRtcuuDkhggI\">na p\u0142yt\u0119<\/a> razem z <em>I Koncertem<\/em>. S\u0142ysza\u0142am te\u017c niekt\u00f3re z nich pojedynczo na \u017cywo (np. grane na bis), i za ka\u017cdym razem gra je troch\u0119 inaczej. Dzi\u015b by\u0142y bardzo uduchowione, cho\u0107 oczywi\u015bcie w tych energicznych nie brakowa\u0142o dramatyzmu. Po nich przysz\u0142a pora na Brahmsa &#8211; odpowiednie zestawienie. My\u015bl\u0119, \u017ce pianista ju\u017c przesta\u0142 my\u015ble\u0107 o tym, \u017ce Brahms &#8222;jest idealny, a przecie\u017c kochamy s\u0142abo\u015bci&#8221;. Brahms jest przede wszystkim bardzo intymny, bardzo blisko uczu\u0107, otwiera dusze. Po tym, jak Anderszewski go dzi\u015b interpretowa\u0142, s\u0142ycha\u0107, \u017ce te\u017c to jednak czuje. Takie w\u0142a\u015bnie by\u0142y te intermezza, kt\u00f3re gra\u0142 &#8211; tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce wszystkie z tej sz\u00f3stki kocham szczeg\u00f3lnie, a ponadto by\u0142y cudownie zestawione. A wi\u0119c moje chyba najulubie\u0144sze op. 119 nr 1 (to bodaj o nim kompozytor pisa\u0142 do Clary Schumann, \u017ce jest &#8222;przesycone dysonansami&#8221; i trzeba gra\u0107 je bardzo wolno, a ona w zamian nazwa\u0142a je &#8222;szar\u0105 per\u0142\u0105&#8221;), po nim niespokojne trzecie z tego samego opusu; to C-dur \u0142\u0105czy si\u0119 z pocz\u0105tkiem op. 118 nr 1 w tej samej tonacji (mimo i\u017c de facto jest w a-moll), jeszcze bardziej niepokoj\u0105cym (ja je odbieram jako wyraz rozpaczy). Po nim wyciszenie w naj\u0142agodniejszym chyba op. 118 nr 2 i wreszcie dwa najsmutniejsze, pe\u0142ne rezygnacji: op. 117 nr 2 i op. 118 nr 6. Wykonanie Anderszewskiego by\u0142o niezwyk\u0142e, mia\u0142o w sobie ca\u0142\u0105 t\u0119 intymno\u015b\u0107, kt\u00f3ra si\u0119 w nich zawiera. Do pewnego stopnia trzeba si\u0119 w tych utworach ods\u0142oni\u0107 i PA to zrobi\u0142 w bardzo subtelny spos\u00f3b.<\/p>\n\n\n\n<p>Po przerwie &#8211; trzeci pan B, czyli Bart\u00f3k i jego <em>14 Bagatel<\/em> op. 6. Mamy je na \u015bwie\u017co, nie tak dawno PA gra\u0142 je w Warszawie, wysz\u0142a te\u017c p\u0142yta. Ale wydaje mi si\u0119, \u017ce tamte wykonania do dzisiejszego nie dosiegaj\u0105, w spos\u00f3b widoczny interpretacja dojrza\u0142a i si\u0119 pog\u0142\u0119bi\u0142a, sta\u0142a si\u0119 bardziej wyrazista. Tak sobie nawet pomy\u015bla\u0142am, \u017ce to otwarcie si\u0119 przy Brahmsie zadzia\u0142a\u0142o wyzwalaj\u0105co r\u00f3wnie\u017c na wykonanie Bart\u00f3ka. Po prostu m\u0119k\u0105 by\u0142o wychodzenie przy ostatnim walczyku &#8211; ale wiedzia\u0142am, \u017ce czekaj\u0105 na mnie na zewn\u0105trz. W programie pozosta\u0142a jeszcze<em> I Partita<\/em> Bacha (czwarty B), te\u017c s\u0142yszana przeze mnie wiele razy w wykonaniu PA, ale zawsze \u017cal. No i pewnie by\u0142y bisy. Mo\u017ce kto\u015b opowie? Warszawskich wielbicieli spotka\u0142am nawet ju\u017c na dworcu w Warszawie, nie m\u00f3wi\u0105c o tym, \u017ce s\u0105siad\u00f3w z przedzia\u0142u r\u00f3wnie\u017c na tym recitalu widzia\u0142am. By\u0142o jeszcze troch\u0119 znajomych (oczywi\u015bcie te\u017c <strong>Aga<\/strong>), no i w przerwie ujawni\u0142 mi si\u0119 <strong>Trazom<\/strong>. To mo\u017ce kto\u015b co\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>Ja natomiast szybciutko zosta\u0142am przemieszczona nad Brd\u0119, do <a href=\"https:\/\/mlynyrothera.pl\/?gad_source=1&amp;gclid=CjwKCAjw9eO3BhBNEiwAoc0-jWFS2QOKbIBG22a6E_XuWjMWFXDUiiQ3AZa1Hn0p8ZlQ3IYRCbRJdRoCL6EQAvD_BwE\">M\u0142yn\u00f3w Rothera<\/a> (naprawd\u0119 pi\u0119kne miejsce!), gdzie odby\u0142 si\u0119 <a href=\"https:\/\/mlynyrothera.pl\/wydarzenia\/muzyka-w-zamku-niebios-barokowe-kantaty-na-uroczystosc-sw-michala-archaniola\/\">koncert muzyki barokowej<\/a>. Dzi\u015b dzie\u0144 \u015bw. Micha\u0142a Archanio\u0142a, wi\u0119c inicjator koncertu Micha\u0142 Orzechowski (kt\u00f3ry przy okazji obchodzi imieniny) nam\u00f3wi\u0142 zesp\u00f3\u0142 La Tempesta do wykonania kilku niemieckich kantat na to \u015bwi\u0119to, napisanych do tego samego fragmentu Apokalipsy \u015bw. Jana, zaczynaj\u0105cego si\u0119 od s\u0142\u00f3w: &#8222;I sta\u0142a si\u0119 bitwa na niebie. Micha\u0142 i Anio\u0142owie jego potykali si\u0119 ze smokiem&#8230;&#8221;. Pierwsz\u0105 z nich przypisuje si\u0119 Heinrichowi Sch\u00fctzowi (w ka\u017cdym razie s\u0142ycha\u0107, \u017ce tw\u00f3rca tego dzie\u0142a zna\u0142 pocz\u0105tek<em> Orfeusza<\/em> Monteverdiego), drug\u0105 Tobiasowi Zeutschnerowi, trzeci\u0105 Johannowi Christophowi Bachowi, starszemu krewnemu Johanna Sebastiana, kt\u00f3ry to tak\u017ce by\u0142 reprezentowany na koniec kantatami weimarskimi &#8211; jedn\u0105 pe\u0142n\u0105, drug\u0105 zachowan\u0105 w jednym fragmencie. Johann Sebastian mocno odr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 zreszt\u0105 od bardzo militarnej (\u015bci\u015ble ilustruj\u0105cej tekst) muzyki poprzednik\u00f3w, kontrapunktyczny, intelektualny i wzruszaj\u0105cy zarazem (cho\u0107 dyrygent Jakub Burzy\u0144ski twierdzi\u0142, \u017ce z tego programu najbardziej ceni dzie\u0142o Johanna Christopha).<\/p>\n\n\n\n<p>Postindustrialne wn\u0119trze m\u0142yn\u00f3w, wydawa\u0142oby si\u0119, nie musia\u0142oby mie\u0107 dobrej akustyki, ale miejsce na widowni\u0119 jest stosunkowo kameralne, wi\u0119c podejrzewam, \u017ce nie tylko z przodu, gdzie siedzia\u0142am, ale i z ty\u0142u by\u0142o dobrze s\u0142ycha\u0107. Dlaczego Zamek Niebios &#8211; jest pod linkiem do zapowiedzi koncertu. Podobnie wi\u0119c jak zamek weimarski wykorzystywane by\u0142y wy\u017csze kondygnacje-kru\u017cganki, na kt\u00f3rych gra\u0142y instrumenty d\u0119te i kot\u0142y; na dole by\u0142o miejsce dla \u015bpiewak\u00f3w, smyczk\u00f3w i pozytywu. To by\u0142 pierwszy taki koncert, zapowiadaj\u0105 si\u0119 kolejne, nast\u0119pny w listopadzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jutro rano id\u0119 zobaczy\u0107, co si\u0119 dzieje w Dzielnicy Muzycznej. A potem wracam do Warszawy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwa muzyczne wydarzenia w pi\u0119knym mie\u015bcie jak dwa \u015bwiaty. Nie\u0142atwo by\u0142o przej\u015b\u0107 od jednego do drugiego, ale drugie te\u017c by\u0142o warte odwiedzenia.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11461"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11461"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11461\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11481,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11461\/revisions\/11481"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11461"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11461"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11461"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}