
{"id":11499,"date":"2024-10-25T00:25:14","date_gmt":"2024-10-24T22:25:14","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11499"},"modified":"2024-10-25T00:25:14","modified_gmt":"2024-10-24T22:25:14","slug":"marek-janowski-w-40-lecie-sv","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/10\/25\/marek-janowski-w-40-lecie-sv\/","title":{"rendered":"Marek Janowski w 40-lecie SV"},"content":{"rendered":"\n<p>Koncerty z tym dyrygentem to dla Sinfonii Varsovii ju\u017c doroczny rytua\u0142. Kiedy\u015b grali Beethovena i Brahmsa (Beethovenem Janowski te\u017c zainaugurowa\u0142 w grudniu jubileusz SV), dzi\u015b &#8211; Haydna i Brucknera.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Jak zawsze mogli\u015bmy podziwia\u0107 jego mistrzostwo, elegancj\u0119, precyzj\u0119 i pami\u0119\u0107 &#8211; Haydna to jeszcze mo\u017cna zrozumie\u0107, ale monumentaln\u0105 <em>IV Symfoni\u0119<\/em> Brucknera r\u00f3wnie\u017c dyrygowa\u0142 bez nut. Imponuj\u0105ce, zwa\u017cywszy zw\u0142aszcza, \u017ce w lutym sko\u0144czy 86 lat (jednak jeszcze ma pi\u0119\u0107 lat, \u017ceby pobi\u0107 w tej dziedzinie rekord Skrowaczewskiego).<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce muzycy si\u0119 stopniowo z tym dyrygentem docierali &#8211; pierwszy ich wsp\u00f3lny koncert nie by\u0142 zachwycaj\u0105cy. Z czasem rozumieli si\u0119 coraz lepiej, a teraz naprawd\u0119 wszystko chodzi jak w zegarku. Inna sprawa, \u017ce sk\u0142ad orkiestry si\u0119 zmienia &#8211; dzi\u015b gra\u0142o w niej troch\u0119 m\u0142odych muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy s\u0105 na sta\u017cu w ramach Akademii Sinfonii Varsovii (w tym roku ju\u017c 13 edycja). To dla nich wspania\u0142a szko\u0142a zagra\u0107 pod tak\u0105 batut\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Symfonia B-dur &#8222;La Reine&#8221;<\/em> Haydna by\u0142a urocza, z dopracowanymi niuansami, figlarnymi ozdobnikami i dworskimi uk\u0142onami. A po przerwie &#8211; ca\u0142kowite przeciwie\u0144stwo, czyli <em>IV Symfonia &#8222;Romantyczna&#8221;<\/em> Brucknera (w drugiej wersji &#8211; z 1880 r.). Tym razem podtytu\u0142 pochodzi od kompozytora, a odnosi si\u0119 do og\u00f3lnego nastroju, do snutej opowie\u015bci. Bruckner w listach sugerowa\u0142 dok\u0142adniejszy program, ale ja nie umiem pop\u0142yn\u0105\u0107 przy tej muzyce wyobra\u017caj\u0105c sobie \u015bredniowieczne miasto o \u015bwicie, poranne wezwania rogu z wie\u017cy ratuszowej i rycerzy na koniach jad\u0105cych na polowanie (to ma podobno obrazowa\u0107 pierwsza cz\u0119\u015b\u0107). Owszem, to polowanie jest obecne w wej\u015bciach waltorni, ale specjalnie si\u0119 do jakiego\u015b obrazka tu nie przywi\u0105zuj\u0119. Co wi\u0119cej, w momencie jednej z kulminacji przypomnia\u0142o mi si\u0119 raczej, co <strong>Gostek<\/strong> pisa\u0142 tu o sygna\u0142ach poci\u0105g\u00f3w. Niewa\u017cne, ale przede wszystkim fascynowa\u0142a wieloplanowo\u015b\u0107, jak\u0105 dyrygent z orkiestr\u0105 tu stworzyli &#8211; dotyczy to zreszt\u0105 ca\u0142ego utworu. Wszystkie grupy instrument\u00f3w spisa\u0142y si\u0119 wspaniale: d\u0119te drewniane, blaszane, smyczki. W chorale z drugiej cz\u0119\u015bci po raz pierwszy wyczu\u0142am jakie\u015b pokrewie\u0144stwo z Gesualdem. Laendlerowe kr\u00f3tkie trio <em>Scherza<\/em> (w drugiej, &#8222;my\u015bliwskiej&#8221; wersji) jest z kolei jakby zapowiedzi\u0105 Mahlera.<\/p>\n\n\n\n<p>Niesamowite, jak Janowski potrafi utrzyma\u0107 napi\u0119cie. Tak\u017ce w zako\u0144czeniach poszczeg\u00f3lnych cz\u0119\u015bci, kt\u00f3re po prostu zastyga\u0142y i na kilka sekund sala wraz z muzykami wstrzymywa\u0142a oddech. A na ko\u0144cu &#8211; oczywi\u015bcie stojak. Nale\u017ca\u0142 si\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Koncerty z tym dyrygentem to dla Sinfonii Varsovii ju\u017c doroczny rytua\u0142. Kiedy\u015b grali Beethovena i Brahmsa (Beethovenem Janowski te\u017c zainaugurowa\u0142 w grudniu jubileusz SV), dzi\u015b &#8211; Haydna i Brucknera.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11499"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11499"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11499\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11500,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11499\/revisions\/11500"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11499"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11499"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11499"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}