
{"id":11501,"date":"2024-10-26T01:06:15","date_gmt":"2024-10-25T23:06:15","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11501"},"modified":"2024-10-26T01:06:15","modified_gmt":"2024-10-25T23:06:15","slug":"inny-peer-gynt","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/10\/26\/inny-peer-gynt\/","title":{"rendered":"Inny Peer Gynt"},"content":{"rendered":"\n<p>Mo\u017ce nie wszyscy pami\u0119taj\u0105, ale <em>Peer Gynt<\/em> Griega to muzyka teatralna. Do sztuki Ibsena, kt\u00f3ry sam poprosi\u0142 kompozytora o jej napisanie. Balet wystawiony w\u0142a\u015bnie w TWON zawiera tak\u017ce inne utwory Griega.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Edward Clug, choreograf s\u0142owe\u0144ski o korzeniach rumu\u0144skich stoj\u0105cy na czele baletu w Mariborze, postanowi\u0142 skierowa\u0107 si\u0119 bardziej w stron\u0119 sztuki Ibsena, nieco tylko j\u0105 modyfikuj\u0105c. Podk\u0142adaj\u0105c pod histori\u0119 tej niejednoznacznej, ale raczej negatywnej postaci muzyk\u0119 Griega, zmontowa\u0142 kola\u017c, w kt\u00f3rym autentyczna muzyka do tej sztuki jest w mniejszo\u015bci, zw\u0142aszcza w II akcie. Czego tu nie ma: <em>Koncert fortepianowy<\/em> (II i III cz\u0119\u015b\u0107), <em>Kwartet smyczkowy g-moll<\/em>, <em>Sarabanda<\/em> z suity <em>Z czas\u00f3w Holberga<\/em>, <em>Taniec norweski d-moll<\/em> (pierwotnie na fortepian na cztery r\u0119ce), niekt\u00f3re z <em>Utwor\u00f3w lirycznych<\/em>&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Z pierwotnej muzyki jednak tu troch\u0119 jest, i to nie tylko przeboje, kt\u00f3re znamy z obu suit z <em>Peer Gynta<\/em>, ale takie fragmenty, kt\u00f3rych nie znamy, a kt\u00f3re bywaj\u0105 o wiele ciekawsze. Maj\u0105 mocniejszy norweski charakter, a czasem to s\u0105 wr\u0119cz cytaty z muzyki ludowej. <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?app=desktop&amp;v=ylZanZYzkSc\">Tutaj<\/a> jest ca\u0142o\u015b\u0107 muzyki teatralnej: ju\u017c s\u0142uchaj\u0105c <em>Preludium<\/em> s\u0142yszymy durowy, radosny motyw, kt\u00f3ry p\u00f3\u017aniej zmieniony na moll stanie si\u0119 <em>Skarg\u0105 Ingrid<\/em>. Ingrid jest pann\u0105 m\u0142od\u0105, ale zarazem by\u0142\u0105 dziewczyn\u0105 Peera, kt\u00f3r\u0105 on porywa, co staje si\u0119 \u017ar\u00f3d\u0142em konfliktu. Potem nast\u0119puj\u0105 dwa ta\u0144ce na skrzypce solo, <em>Halling<\/em> i <em>Springar<\/em>, kt\u00f3re imituj\u0105 (b\u0105d\u017a cytuj\u0105) muzyk\u0119 na skrzypce z Hardanger, tzw. hardingfele, niezwyk\u0142\u0105, zupe\u0142nie transow\u0105 (ju\u017c tu si\u0119 nieraz ni\u0105 zachwyca\u0142am).<\/p>\n\n\n\n<p>Choreograf jednak rozpocz\u0105\u0142 spektakl nie od wesela, kt\u00f3re zmienia si\u0119 w dramat, ale od spotkania z jeleniem, a potem z matk\u0105 (As\u0105). Po awanturze na weselu Peer ucieka i trafia w \u015bwiat trolli (tu oczywi\u015bcie <em>W grocie Kr\u00f3la G\u00f3r<\/em>). Uratowany stamt\u0105d spotyka Solveig, z kt\u00f3r\u0105 ta\u0144cz\u0105 taniec mi\u0142o\u015bci do II cz\u0119\u015bci <em>Koncertu fortepianowego<\/em>. Na koniec I aktu jednak zostaje zawezwany do Asy, kt\u00f3ra umiera &#8211; ale w tej wersji jeszcze d\u0105\u017cy spu\u015bci\u0107 niegrzecznemu Peerowi manto na go\u0142y ty\u0142ek.<\/p>\n\n\n\n<p>II akt rozpoczyna si\u0119 humorystycznie: Peer wsiada do samolotu-zabawki, a towarzyszy temu&#8230; <em>Poranek<\/em>. Reakcja sali to \u015bmiech i brawa. Peer l\u0105duje w kraju arabskim, czemu towarzyszy nie odpowiadaj\u0105ca temu muzyka Griega, lecz prawdziwa muzyka arabska. Jeszcze <em>Taniec Anitry<\/em> &#8211; i potem ju\u017c tylko muzyka sk\u0105din\u0105d. Scena w domu ob\u0142\u0105kanych rozgrywa si\u0119 przy d\u017awi\u0119kach fina\u0142u <em>Koncertu fortepianowego<\/em>. Gdy uda si\u0119 Peerowi uwolni\u0107, wraca, sk\u0105d przyby\u0142, a na koniec \u0142\u0105czy si\u0119 z wci\u0105\u017c go kochaj\u0105c\u0105, ale postarza\u0142\u0105 i o\u015blep\u0142\u0105 Solveig (wypatrzy\u0142a za nim oczy) &#8211; i tu zamiast odpowiadaj\u0105cej temu fragmentowi fina\u0142owej <em>Ko\u0142ysanki Solveig<\/em> jest <em>Melodia<\/em> z <em>Utwor\u00f3w lirycznych<\/em>, kt\u00f3r\u0105 &#8211; jak te\u017c <em>Koncert fortepianowy<\/em> &#8211; pi\u0119knie gra Marek Bracha.<\/p>\n\n\n\n<p>Spektakl mia\u0142 premier\u0119 dziewi\u0119\u0107 lat temu i od tej pory w\u0119druje przez r\u00f3\u017cne sceny (na wiosn\u0119 dotrze te\u017c do La Scali). Co sprawia, \u017ce ma takie powodzenie? Zapewne to, \u017ce prezentuje rzecz znan\u0105, ale inaczej. Jest tu te\u017c mn\u00f3stwo ciekawych pomys\u0142\u00f3w &#8211; cho\u0107 scenografia i kostiumy nie s\u0105 specjalnie urodziwe, ale niekt\u00f3re rozwi\u0105zania s\u0105 zaskakuj\u0105ce. Polski Balet Narodowy jak zwykle spisa\u0142 si\u0119 znakomicie: Patryk Walczak w roli tytu\u0142owej, Yuka Ebihara jako Solveig, Carlos Martin Perez jako \u015amier\u0107 (to taka dziwna posta\u0107, kt\u00f3ra zreszt\u0105 kilka razy ratuje Peerowi \u017cycie), Marta Fiedler &#8211; matka, Anitra &#8211; Mai Kageyama, Ingrid &#8211; Jaeeun Jung, uroczy Jele\u0144 &#8211; Kristof Szabo. Spektakl zosta\u0142 bardzo dobrze przyj\u0119ty i b\u0119dzie pewnie lubiany.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mo\u017ce nie wszyscy pami\u0119taj\u0105, ale Peer Gynt Griega to muzyka teatralna. Do sztuki Ibsena, kt\u00f3ry sam poprosi\u0142 kompozytora o jej napisanie. Balet wystawiony w\u0142a\u015bnie w TWON zawiera tak\u017ce inne utwory Griega.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11501"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11501"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11501\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11502,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11501\/revisions\/11502"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11501"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11501"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11501"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}