
{"id":11503,"date":"2024-10-26T22:55:29","date_gmt":"2024-10-26T20:55:29","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11503"},"modified":"2024-10-26T22:55:29","modified_gmt":"2024-10-26T20:55:29","slug":"fortepian-razy-dwa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/10\/26\/fortepian-razy-dwa\/","title":{"rendered":"Fortepian razy dwa"},"content":{"rendered":"\n<p>Odwiedzili nas po raz chyba pierwszy bracia piani\u015bci, kt\u00f3rzy robi\u0105 du\u017c\u0105 karier\u0119: Lucas i Arthur Jussen. M\u0142odym Holendrom (31 i 28 lat) towarzyszy\u0142 za dyrygenckim pulpitem Christoph K\u00f6nig, po raz pierwszy jako g\u0142\u00f3wny dyrygent go\u015bcinny.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Wygl\u0105da na to, \u017ce jeden trend ustanowiony swego czasu przez Andrzeja Boreyk\u0119 jest kontynuowany: wykonywanie nieznanych wcze\u015bniej warszawskiej publiczno\u015bci utwor\u00f3w. Zar\u00f3wno <em>Koncert As-dur na dwa fortepiany i orkiestr\u0119<\/em> Mendelssohna, jak suita symfoniczna z <em>Elektry<\/em> Richarda Straussa zabrzmia\u0142y tu po raz pierwszy.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Koncert<\/em> 15-letniego Mendelssohna to dzie\u0142o ambitne, rozbudowane i efektowne. Napisane zosta\u0142o w czasie rozkwitu kariery modnego w\u00f3wczas Johanna Nepomuka Hummla, wi\u0119c nic dziwnego, \u017ce na\u015bladuje jego styl, z cieniem mozartowskim w tle (w ko\u0144cu Hummel by\u0142 jako cudowne dziecko uczniem Mozarta). Bracia Jussen wykonali ten utw\u00f3r mo\u017ce troch\u0119 zbyt masywnie (co wymusza brzmienie wsp\u00f3\u0142czesnych fortepian\u00f3w), ale z widoczn\u0105 frajd\u0105, kt\u00f3ra si\u0119 udziela\u0142a, zw\u0142aszcza w finale. Publiczno\u015b\u0107 doczeka\u0142a si\u0119 bisu, kt\u00f3rym by\u0142a transkrypcja na dwa fortepiany arii sopranowej z <em>Pasji Mateuszowej<\/em> Bacha &#8211; <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=-88ZpkYssf0\">Aus Liebe will mein Heiland sterben<\/a><\/em>, w kt\u00f3rej uspokoili nastr\u00f3j. Tu nale\u017cy doda\u0107, \u017ce w og\u00f3le lubi\u0105 gra\u0107 Bacha na bis, ale raczej na cztery r\u0119ce &#8211; pi\u0119\u0107 lat temu nagrali p\u0142yt\u0119 z jego utworami, na kt\u00f3rej znalaz\u0142 si\u0119 <em>Koncert na dwa fortepiany<\/em> oraz opracowania chora\u0142\u00f3w organowych: kilka przez Gy\u00f6rgy Kurt\u00e1ga (wci\u0105\u017c si\u0119 wzruszam wspominaj\u0105c, jak grali je z \u017con\u0105 M\u00e1rt\u0105) i jeden, ten najs\u0142ynniejszy, przez Myr\u0119 Hess. Nie wiem, czyje to by\u0142o opracowanie dzi\u015b, ale mo\u017ce szykuje si\u0119 wi\u0119cej Bacha na dwa fortepiany?<\/p>\n\n\n\n<p>Za to wiadomo, kto zrobi\u0142 suit\u0119 orkiestrow\u0105 z <em>Elektry<\/em>, i nie by\u0142 to Richard Strauss. Ale chyba nie mia\u0142by pretensji. Powsta\u0142a ona ca\u0142kiem niedawno &#8211; w 2016 r. i skompilowali j\u0105 Manfred Honeck i Tom\u00e1\u0161 Ille. Ca\u0142kiem nie\u017ale im si\u0119 to uda\u0142o &#8211; ten ponadp\u00f3\u0142godzinny utw\u00f3r, w kt\u00f3rym cz\u0119\u015bci po\u0142\u0105czone s\u0105 attacca, brzmi jak jeszcze jeden poemat symfoniczny Straussa, ale od wszystkich mroczniejszy, bo taka jest muzyka <em>Elektry<\/em>. Zesp\u00f3\u0142 wykonawczy, jak w operze, jest ogromny. Dla orkiestry Filharmonii Narodowej by\u0142o to trudne zadanie, wida\u0107 by\u0142o, \u017ce ci\u0119\u017cko jej si\u0119 to gra. Chyba muzycy maj\u0105 sympati\u0119 do swojego nowego g\u0142\u00f3wnego dyrygenta go\u015bcinnego, kt\u00f3rego przecie\u017c ju\u017c nie\u017ale znaj\u0105, bo nieraz ju\u017c tu dyrygowa\u0142. Starali si\u0119 wi\u0119c, ale jeszcze du\u017co potrzeba czasu i pracy, \u017ceby ta orkiestra sta\u0142a si\u0119 dobrze naoliwion\u0105 muzyczn\u0105 machin\u0105. Czy to si\u0119 kiedy\u015b stanie &#8211; dzi\u015b trudno oceni\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Odwiedzili nas po raz chyba pierwszy bracia piani\u015bci, kt\u00f3rzy robi\u0105 du\u017c\u0105 karier\u0119: Lucas i Arthur Jussen. M\u0142odym Holendrom (31 i 28 lat) towarzyszy\u0142 za dyrygenckim pulpitem Christoph K\u00f6nig, po raz pierwszy jako g\u0142\u00f3wny dyrygent go\u015bcinny.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11503"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11503"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11503\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11504,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11503\/revisions\/11504"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11503"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11503"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11503"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}