
{"id":11508,"date":"2024-11-09T00:11:15","date_gmt":"2024-11-08T23:11:15","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11508"},"modified":"2024-11-10T10:41:28","modified_gmt":"2024-11-10T09:41:28","slug":"piosenkowe-sacrum-profanum","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/11\/09\/piosenkowe-sacrum-profanum\/","title":{"rendered":"Piosenkowe Sacrum Profanum"},"content":{"rendered":"\n<p>Pierwszego dnia krakowskiego festiwalu mo\u017cna by\u0142o chwilami odnie\u015b\u0107 wra\u017cenie, \u017ce jest si\u0119 na festiwalu folkowym.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Festiwal przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 w tym roku na dwa dni do nowej przestrzeni: na ulic\u0119 Kopernika, do pomieszcze\u0144 nale\u017c\u0105cych do nieczynnego ju\u017c dzi\u015b szpitala uniwersyteckiego. Na Google Maps pod tym adresem wyskakuje ko\u015bci\u00f3\u0142 Niepokalanego Pocz\u0119cia NMP, w kt\u00f3rym nawet kiedy\u015b by\u0142am na koncercie, ale te pomieszczenia nie maj\u0105 z nim nic wsp\u00f3lnego &#8211; dwa pierwsze koncerty odby\u0142y si\u0119 w dawnej szpitalnej kuchni, ka\u017cdy w innej salce.<\/p>\n\n\n\n<p>Arthur Chambry jest Francuzem, ale mieszka w Brukseli. W sieci przedstawiany jest jako &#8222;tajemniczy trubadur&#8221; i rzeczywi\u015bcie co\u015b w tym jest. Ciekawe, \u017ce nie jest muzykiem zawodowym, a jeszcze ciekawsze, \u017ce wyszed\u0142 ze \u015bwiata elektronicznego popu. W pewnym momencie rzuci\u0142 elektronik\u0119 i zabra\u0142 si\u0119 za instrumenty akustyczne &#8211; tr\u0105bk\u0119, perkusj\u0119, wreszcie zacz\u0105\u0142 tworzy\u0107 w\u0142asne instrumenty &#8211; g\u0142\u00f3wnie d\u0119te, inspirowane dudami. Plastikowe worki &#8211; najwi\u0119kszy w kszta\u0142cie du\u017cej pi\u0142ki &#8211; nadmuchiwane s\u0105 albo za pomoc\u0105 pompki, albo przez rurki r\u00f3wnie\u017c plastikowe, instalacyjne. Z perkusyjnych widzieli\u015bmy dzi\u015b dzwony rurowe z metalowych rur r\u00f3\u017cnych rozmiar\u00f3w. Chambry gra\u0142 te\u017c na tr\u0105bce, a ponadto jako instrument\u00f3w perkusyjnych u\u017cywa\u0142 sabot\u00f3w, chodz\u0105c w nich g\u0142o\u015bno i rytmicznie, z potkni\u0119ciami zaburzaj\u0105cymi czasem ten rytm. Do tego wszystkiego \u015bpiewa\u0142 do w\u0142asnych tekst\u00f3w, obracaj\u0105cych si\u0119 wok\u00f3\u0142 wymy\u015blonej krainy Rocronde, ska\u0142y Montodeau, wiatru, wody, echa i kamieni. Program by\u0142 cz\u0119\u015bci\u0105 d\u0142u\u017cszego cyklu i rzeczywi\u015bcie mo\u017cna by\u0142o odnie\u015b\u0107 wra\u017cenie, \u017ce s\u0105 to pie\u015bni trubadur\u00f3w. Dzia\u0142aj\u0105ce na wyobra\u017ani\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Harry G\u00f3rski-Brown z kolei jest Szkotem o polskich korzeniach i \u015bpiewa autentyczny szkocki folk po gaelicku. Gra do tego na niewielkich szkockich dudach (prawdziwych) lub na skrzypcach i u\u017cywa elektroniki. Pie\u015bni te s\u0105 proste i bardzo emocjonalne, opowiadaj\u0105 o trudnym \u017cyciu w tej szczeg\u00f3lnej krainie. Ciekawostka: odkry\u0142am co\u015b, o czym pewnie Szkoci znaj\u0105cy swoj\u0105 muzyk\u0119 ludow\u0105 dobrze wiedz\u0105, ale ja nie wiedzia\u0142am &#8211; \u017ce melodia <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=fkVDLwXh-jc\">tej pie\u015bni<\/a> sta\u0142a si\u0119 podstaw\u0105 muzyki Michaela Nymana do <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=cyTn4XIYH8M\">tego filmu<\/a>&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Na ostatni tego dnia koncert przeszli\u015bmy do Auli w dawnym szpitalnym budynku kliniki chor\u00f3b wewn\u0119trznych, tak\u017ce oddanym od zesz\u0142ego roku we w\u0142adanie artystom (odbywaj\u0105 si\u0119 tu wystawy). W niewielkim i stromym audytorium, jak si\u0119 okazuje &#8211; o dobrej akustyce, wyst\u0105pi\u0142a Barbara Kinga Majewska, kt\u00f3ra jest rezydentk\u0105 tegorocznego festiwalu (za\u015bpiewa jeszcze na jednym z sobotnich koncert\u00f3w i w poniedzia\u0142ek) &#8211; z autorskim cyklem piosenek <em>Fool for a Song<\/em>: teksty (po angielsku) i muzyka s\u0105 jej w\u0142asne; towarzyszy\u0142a sobie na keyboardzie. By\u0142o troch\u0119 postpopowo z odcieniem bluesowym, troch\u0119 filmowo, bardzo nostalgicznie &#8211; ze wszystkim, co \u0142\u0105czy si\u0119 ze s\u0142owem nostalgia, czyli r\u00f3wnie\u017c pewnym rodzajem przyjemno\u015bci. Tak jesiennie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pierwszego dnia krakowskiego festiwalu mo\u017cna by\u0142o chwilami odnie\u015b\u0107 wra\u017cenie, \u017ce jest si\u0119 na festiwalu folkowym.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11508"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11508"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11508\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11510,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11508\/revisions\/11510"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11508"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11508"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11508"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}