
{"id":11536,"date":"2024-11-18T00:54:30","date_gmt":"2024-11-17T23:54:30","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11536"},"modified":"2024-11-18T00:54:30","modified_gmt":"2024-11-17T23:54:30","slug":"dawna-polska-w-europie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/11\/18\/dawna-polska-w-europie\/","title":{"rendered":"Dawna Polska w Europie"},"content":{"rendered":"\n<p>W czasach renesansu modne by\u0142y ta\u0144ce polskie. W czasach baroku pisano opery o Polsce. Niekoniecznie prawdziwej.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W niedzielne popo\u0142udnie na Zamku Kr\u00f3lewskim &#8211; bardzo przyjemny, niemal relaksacyjny godzinny koncert duetu, kt\u00f3rego naszym mi\u0142o\u015bnikom muzyki dawnej przedstawia\u0107 nie trzeba: Corina Marti i Micha\u0142 Gondko. Ona tym razem tylko na klawesynie, bez flet\u00f3w; on na lutni. Program wok\u00f3\u0142 r\u00f3\u017cnych tabulatur z XVI w.; g\u0142\u00f3wnie tej Jana z Lublina (Corina kilka lat temu nagra\u0142a solow\u0105 p\u0142yt\u0119 utwor\u00f3w z tej tabulatury, <a href=\"https:\/\/culture.pl\/pl\/artykul\/corina-marti-tabulatura-jana-z-lublina-przypomina-europe-wywiad\">tutaj<\/a> rozmowa z ni\u0105 na ten temat), ale te\u017c z tabulatur niemieckich (cho\u0107 r\u00f3wnie\u017c ta\u0144ce polskie), a w to wplecione jeszcze pojedyncze drobiazgi Miko\u0142aja Gom\u00f3\u0142ki czy Wac\u0142awa z Szamotu\u0142. Bardzo \u0142adnie si\u0119 te d\u017awi\u0119ki splata\u0142y &#8211; grali razem albo osobno. &#8222;Ta\u0144ce polskie&#8221; z tych czas\u00f3w by\u0142y na dwa, z drug\u0105, szybsz\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 na trzy, i tym samym przypomina\u0142y raczej w\u0142oskie pawany i gagliardy; w\u0142a\u015bciwie nie bardzo wiadomo, na czym ich szczeg\u00f3lna polsko\u015b\u0107 polega\u0142a &#8211; polonezy mia\u0142y dopiero wej\u015b\u0107 w mi\u0119dzynarodowy obieg muzyczny, ale jak wida\u0107 nazwanie ta\u0144ca polskim by\u0142o &#8222;na fali&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem w FN soli\u015bci i {oh!} Orkiestra pod kierownictwem Martyny Pastuszki zaprezentowali kolejn\u0105 &#8222;polsk\u0105&#8221; oper\u0119 barokow\u0105: <em>Venceslao, re di Polonia<\/em> Antonia Caldary. Martyna Pastuszka wygrzeba\u0142a nie tak dawno t\u0119 partytur\u0119 w wiede\u0144skich archiwach. Jednak wbrew temu, co <a href=\"https:\/\/nck.pl\/projekty-kulturalne\/projekty\/festiwal-eufonie\/koncerty\/antonio-caldara-venceslao-re-di-polonia\">tutaj<\/a> napisano, librecista Apostolo Zeno nie mia\u0142 raczej na my\u015bli \u017cadnego konkretnego W\u0142adys\u0142awa. Max Emanuel Cenci\u0107, kt\u00f3ry patronowa\u0142 temu koncertowi i \u015bpiewa\u0142 rol\u0119 tytu\u0142ow\u0105, podkre\u015bla\u0142 na konferencji prasowej, \u017ce te &#8222;polskie&#8221; opery nie by\u0142y przecie\u017c operami dla Polak\u00f3w. \u017be by\u0142o to po prostu wykorzystanie egzotyczno\u015bci Wschodu, nie bardzo dalekiego, ale jednak. Dlatego wszystko jedno, jak bardzo daleko ma si\u0119 ta tre\u015b\u0107 od prawdy &#8211; a nie ma z ni\u0105 nic wsp\u00f3lnego, to czysta bajka. I to do\u015b\u0107 karko\u0142omna: kr\u00f3l ma dw\u00f3ch syn\u00f3w, obaj kochaj\u0105 si\u0119 w tej samej ksi\u0119\u017cniczce, ona woli m\u0142odszego, razem wymy\u015blaj\u0105 intryg\u0119 i napuszczaj\u0105 przyjaciela, genera\u0142a, \u017ceby zaleca\u0142 si\u0119 do ksi\u0119\u017cniczki. Starszy zamierza zabi\u0107 zalotnika &#8211; i przez pomy\u0142k\u0119 morduje brata. Ojciec ma wi\u0119c dylemat: czy by\u0107 dobrym kr\u00f3lem, czyli skaza\u0107 morderc\u0119 na \u015bmier\u0107, czy by\u0107 dobrym ojcem i przebaczy\u0107 synowi. A jeszcze przy okazji pojawia si\u0119 ksi\u0119\u017cniczka litewska, kt\u00f3rej starszy brat i morderca przyrzek\u0142 ma\u0142\u017ce\u0144stwo, a teraz si\u0119 wypiera. Zawi\u0142e, ale happy end by\u0107 musi, wi\u0119c winny nie zostaje ukarany, przeciwnie, wst\u0119puje na tron \u017ceni\u0105c si\u0119 z ow\u0105 ksi\u0119\u017cniczk\u0105 litewsk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Ma to pi\u0119\u0107 akt\u00f3w i jest baaardzo d\u0142ugie. Wiadomo, jak ludzie zachowywali si\u0119 w\u00f3wczas podczas przedstawie\u0144 operowych i z pewno\u015bci\u0105 ma\u0142o kto \u015bledzi\u0142 akcj\u0119 uwa\u017cnie od pocz\u0105tku do ko\u0144ca. Dzi\u015b trzeba by\u0142o troch\u0119 skr\u00f3ci\u0107, a i tak trwa\u0142o to trzy godziny z przerw\u0105 i by\u0142o troch\u0119 nu\u017c\u0105ce, bo nie by\u0142o napis\u00f3w ani dok\u0142adniejszego opisu libretta. Dopiero w trakcie koncertu znale\u017ali\u015bmy ze znajomymi w internecie <a href=\"https:\/\/dolcetormento.pl\/kompozytorzy\/caldara-antonio\/opery-caldary\/il-venceslao\/\">to<\/a> i po tytu\u0142ach arii orientowali\u015bmy si\u0119, gdzie jeste\u015bmy, co zosta\u0142o przestawione, a co wyrzucone &#8211; pewnie te\u017c dlatego nie t\u0142umaczono tekstu, bo powsta\u0142by ba\u0142agan. Sama muzyka naprawd\u0119 jest \u015bwietna, ale w oderwaniu od tre\u015bci jeszcze bardziej odczuwa si\u0119, \u017ce jest konwencjonalna do b\u00f3lu, uk\u0142adana z powszechnie znanych klock\u00f3w, cho\u0107 trzeba przyzna\u0107, \u017ce nader umiej\u0119tnie. By\u0142o te\u017c to bardzo dobrze grane i \u015bpiewane, zar\u00f3wno przez panie &#8211; Sophie Junker (Lucinda) i Sonj\u0119 Runje (Erenice), jak pan\u00f3w &#8211; poza tytu\u0142owym bohaterem 24-letniego soprana z Hondurasu Dennisa Orellana (Alessandro), kontratenora Nicholasa Tamagni\u0119 (Casimiro), tenora Stefana Sbonnika (Ernando) i barytona Tom\u00e1\u0161a Kr\u00e1la (Gismondo). Ca\u0142o\u015b\u0107 by\u0142a, jak to z Martyn\u0105 Pastuszk\u0105, bardzo dziarska i mimo \u017ce sko\u0144czy\u0142a si\u0119 po 22:30, to jeszcze by\u0142o na bis powt\u00f3rzenie wielkiego fina\u0142u z tr\u0105bkami.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W czasach renesansu modne by\u0142y ta\u0144ce polskie. W czasach baroku pisano opery o Polsce. Niekoniecznie prawdziwej.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11536"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11536"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11536\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11537,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11536\/revisions\/11537"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11536"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11536"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11536"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}