
{"id":11545,"date":"2024-11-23T00:59:24","date_gmt":"2024-11-22T23:59:24","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11545"},"modified":"2024-11-23T01:01:23","modified_gmt":"2024-11-23T00:01:23","slug":"coraz-bardziej-aktualna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/11\/23\/coraz-bardziej-aktualna\/","title":{"rendered":"Coraz bardziej aktualna"},"content":{"rendered":"\n<p><em>Czarna maska<\/em> Krzysztofa Pendereckiego. Jest zaraza, s\u0105 spory religijne, jest narastaj\u0105ca groza. Nie wszyscy wytrzymali napi\u0119cie na premierze w re\u017cyserii Davida Pountneya w Operze Narodowej, widzia\u0142am pojedyncze osoby, kt\u00f3re wychodzi\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Trwa to w ko\u0144cu prawie dwie godziny i nie ma przerwy, wi\u0119c nawet fizjologicznie nie ka\u017cdy wytrzyma. Natomiast sztuka wci\u0105ga: zaczyna si\u0119 jak powie\u015b\u0107 Agathy Christie, czyli grupa ludzi zebranych w jednym miejscu odci\u0119tym od \u015bwiata, a ka\u017cdy niemal po kolei zdradza swoje grzechy. Atmosfera si\u0119 zag\u0119szcza coraz bardziej, muzyka podkr\u0119ca j\u0105 i nie daje wytchnienia. Trzeba mie\u0107 kondycj\u0119, \u017ceby to \u015bpiewa\u0107, bo partie wokalne s\u0105 wymagaj\u0105ce, a zw\u0142aszcza rola g\u0142\u00f3wnej bohaterki &#8211; \u017cony burmistrza \u015bl\u0105skiego Bolkowa, Benigny, kt\u00f3rej spowied\u017a \u017cycia zajmuje gdzie\u015b ze 20 minut, i to na najwy\u017cszym emocjonalnym diapazonie, a i poza ni\u0105 musi si\u0119 na\u015bpiewa\u0107. Od razu wi\u0119c przy okazji pochwal\u0119 Natali\u0119 Rubi\u015b, kt\u00f3ra znakomicie si\u0119 z tego wywi\u0105za\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Czarna maska<\/em> pochodzi z 1986 r. i w\u00f3wczas odby\u0142o si\u0119 jej prawykonanie na Festiwalu Salzburskim. P\u00f3\u017aniej wystawiono j\u0105 w Operze Wiede\u0144skiej  i w Poznaniu (1987); w rok p\u00f3\u017aniej wystawiono j\u0105 w Warszawie i Santa Fe. P\u00f3\u017aniej na wiele lat niestety o niej zapomniano, dopiero w 2016 r., na po\u017cegnanie swojej dyrekcji w Operze Ba\u0142tyckiej wystawi\u0142 j\u0105 tam Marek Weiss. Szkoda, \u017ce tak rzadko jest pokazywana.<\/p>\n\n\n\n<p>Muzyka, mimo i\u017c kompozytor deklarowa\u0142, \u017ce w tej operze zmienia jej styl, ma w sobie wiele z <em>Polskiego Requiem<\/em>, ale te\u017c ma rys pastiszu i z\u0142o\u015bliwo\u015bci. Mn\u00f3stwo tu cytat\u00f3w &#8211; z chora\u0142\u00f3w protestanckich (w tym tych Marcina Lutra), z ta\u0144c\u00f3w renesansowych, a nawet z samego siebie: o ile te z <em>Polskiego Requiem<\/em> maj\u0105 swoje miejsce w akcji, to ten z <em>Te Deum<\/em> jest wyra\u017anie prze\u015bmiewczy (nawet d\u0119ciaki si\u0119 z niego \u015bmiej\u0105).<\/p>\n\n\n\n<p>Co zrobi\u0142 z tym Pountney? Przede wszystkim \u015bwietnie zagospodarowa\u0142 przestrze\u0144 sceniczn\u0105. Znajdujemy si\u0119 ju\u017c nie w domu burmistrza Bolkowa, lecz chyba w jakim\u015b hotelu. Do du\u017cego okr\u0105g\u0142ego sto\u0142u uczestnicy obiadu urodzinowego pani domu zasiadaj\u0105 w r\u00f3\u017cnych uniformach czy strojach s\u0142u\u017cbowych (w tym troje kap\u0142an\u00f3w r\u00f3\u017cnych wyzna\u0144) czy te\u017c w fiku\u015bnym &#8222;stylowym&#8221; stroju (Benigna), ale og\u00f3lnie wygl\u0105daj\u0105 raczej wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie. Re\u017cyser nie ma sympatii do bohater\u00f3w sztuki, uznaje wszystkich za postacie odra\u017caj\u0105ce, kt\u00f3rym ich katastrofa wr\u0119cz si\u0119 nale\u017cy. Mimo to \u015bwietnie buduje ich narastaj\u0105cy strach: wszystkich przed d\u017cum\u0105, a Benigny &#8211; przed swoim prze\u015bladowc\u0105, a zarazem ojcem jej dziecka, czarnosk\u00f3rym zbieg\u0142ym niewolnikiem Johnsonem. Ciekawe jest rozwi\u0105zanie postaci Johnsona (tytu\u0142owej czarnej maski): na wielkim oknie w tle jak na ekranie wy\u015bwietla si\u0119 sylwetka pi\u0119knego, nagiego czarnosk\u00f3rego m\u0119\u017cczyzny. W tym momencie nie wiemy ju\u017c, czy to przypadkiem nie projekcja nie tylko w sensie dos\u0142ownym, ale i psychologicznym: bohaterka widzi w my\u015blach osob\u0119, kt\u00f3ra j\u0105 przera\u017ca i fascynuje zarazem. Pountney przy tym m\u00f3wi: &#8222;My\u015bl\u0119, \u017ce je\u015bli zag\u0142\u0119biliby\u015bmy si\u0119 w szczeg\u00f3\u0142y tego, co opisuje Benigna, to zobaczymy wyra\u017anie rasistowskie stereotypy seksualne. Uwa\u017cam, \u017ce by\u0142yby powa\u017cne trudno\u015bci z wystawieniem tego dzie\u0142a w Londynie&#8221;. Mo\u017ce te\u017c dlatego jest tak rzadko wystawiane?<\/p>\n\n\n\n<p>Pountney widzi te\u017c je jednak jako ostr\u0105 satyr\u0119 polityczn\u0105, kt\u00f3ra nie daje nadziei i wy\u015bmiewa ludzi zajmuj\u0105cych si\u0119 swoimi ma\u0142ymi problemami, nie widz\u0105cymi katastrofy, kt\u00f3ra czeka za rogiem. Fina\u0142 tego spektaklu, cho\u0107 o wiele bardziej efektowny (z efektami pirotechnicznymi, o kt\u00f3rych informowano przed spektaklem), przypomina troch\u0119 ten z<a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2016\/03\/20\/czarna-maska-manifest\/\"> realizacji Marka Weissa<\/a>, tj. na bohater\u00f3w napadaj\u0105 nagle jacy\u015b spadaj\u0105cy na scen\u0119 komandosi &#8211; w Gda\u0144sku za\u015b byli to terrory\u015bci z no\u017cami. <\/p>\n\n\n\n<p>Spektakl jest znakomity muzycznie &#8211; to zas\u0142uga dyrygenta Bassema Akiki i wszystkich \u015bpiewak\u00f3w &#8211; naprawd\u0119 mo\u017cna by wszystkich wymienia\u0107, ka\u017cdy by\u0142 dobry.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czarna maska Krzysztofa Pendereckiego. Jest zaraza, s\u0105 spory religijne, jest narastaj\u0105ca groza. Nie wszyscy wytrzymali napi\u0119cie na premierze w re\u017cyserii Davida Pountneya w Operze Narodowej, widzia\u0142am pojedyncze osoby, kt\u00f3re wychodzi\u0142y.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11545"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11545"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11545\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11548,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11545\/revisions\/11548"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11545"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11545"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11545"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}