
{"id":11550,"date":"2024-11-23T22:57:35","date_gmt":"2024-11-23T21:57:35","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11550"},"modified":"2024-11-25T13:19:17","modified_gmt":"2024-11-25T12:19:17","slug":"henryk-z-ptsd","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/11\/23\/henryk-z-ptsd\/","title":{"rendered":"Henryk z PTSD"},"content":{"rendered":"\n<p><em>\u015alub <\/em>Zygmunta Krauzego, z librettem i w re\u017cyserii Krzysztofa Ciche\u0144skiego, porz\u0105dkuje Gombrowicza, powoduje, \u017ce pewne rzeczy, u pisarza enigmatyczne, tu staj\u0105 si\u0119 oczywisto\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Na przyk\u0142ad kiedy na pocz\u0105tku Henryk m\u00f3wi: &#8222;Jako\u015b sztucznie mi si\u0119 m\u00f3wi, nie mog\u0119 m\u00f3wi\u0107 w spos\u00f3b naturalny&#8221;, to jest to po prostu stwierdzenie faktu: nie do\u015b\u0107, \u017ce zamiast m\u00f3wi\u0107 \u015bpiewa, to jeszcze z przestawionymi cz\u0119sto akcentami s\u0142ownymi i z ow\u0105 charakterystyczn\u0105 fraz\u0105 Krauzego, z\u0142o\u017con\u0105 z poszarpanych nerwowo motyw\u00f3w: podobnie by\u0142o w wi\u0119kszo\u015bci jego oper (cho\u0107 nie w <em>Bonie<\/em>). To jest bardzo zara\u017aliwe zreszt\u0105, od razu zaczyna si\u0119 w tym stylu m\u00f3wi\u0107-\u015bpiewa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Re\u017cyser w ksi\u0105\u017cce programowej zwierza si\u0119, \u017ce to kompozytor naprowadzi\u0142 go na uporz\u0105dkowanie tej sztuki. U Gombrowicza nie wiadomo, co jest jaw\u0105, co jest snem, mo\u017ce wszystko jest snem, a mo\u017ce nie. W tym spektaklu Henryk z W\u0142adziem znajduj\u0105 si\u0119 w szpitalu polowym w jakiej\u015b zrujnowanej posiad\u0142o\u015bci. Powiedzie\u0107 by mo\u017cna, \u017ce bana\u0142, ju\u017c tyle spektakli rozgrywa\u0142o si\u0119 w szpitalu (najcz\u0119\u015bciej psychiatrycznym zreszt\u0105, ale nie tym razem), jednak tu akurat pasuje. Bohaterowie byli na wojnie; u Gombrowicza z niej wracaj\u0105, tu ponosz\u0105 jej skutki (nie tylko rany, ale i PTSD); te\u017c w\u0142a\u015bciwie nie wiadomo, czy na jawie jest ich dw\u00f3ch, czy nawet kolega zwiduje si\u0119 Henrykowi, tak jak ca\u0142a reszta. Sceny rozgrywane to w ka\u017cdym razie sen, kt\u00f3ry przeplatany jest z jaw\u0105: m\u00f3wionymi monologami Henryka dobiegaj\u0105cymi z g\u0142o\u015bnik\u00f3w; nad scen\u0105 wy\u015bwietla si\u0119 w\u00f3wczas twarz nieprzytomnego, le\u017c\u0105cego w \u0142\u00f3\u017cku z zabanda\u017cowan\u0105 g\u0142ow\u0105 graj\u0105cego go \u015bwietnego Micha\u0142a Partyki. Sam Gombrowicz pisa\u0142 w Dziennikach, \u017ce jest to dramat cz\u0142owieka wsp\u00f3\u0142czesnego, kt\u00f3rego \u015bwiat zosta\u0142 zrujnowany: &#8222;nie tylko \u015bwiat mu zrujnowano, on sam uleg\u0142 ruinie&#8221;. Mo\u017cna wi\u0119c przyj\u0105\u0107, \u017ce wszystko dzieje si\u0119 w g\u0142owie zrujnowanego wojn\u0105 cz\u0142owieka, kt\u00f3remu zwiduj\u0105 si\u0119 osoby bliskie przed laty i kt\u00f3ry usi\u0142uje zaprowadzi\u0107 w swoim zwiduj\u0105cym si\u0119 \u015bwiecie jaki\u015b \u0142ad, cho\u0107by nawet zbrodniczy. Gdy ta zbrodniczo\u015b\u0107 w ko\u0144cu do niego dotrze, m\u00f3wi (na koniec): jestem niewinny&#8230; Je\u015bli to wszystko wy\u015bni\u0142, to oczywi\u015bcie jest. Ale i taki sen dowodzi, jakie pu\u0142apki kryj\u0105 si\u0119 w zrujnowanym \u015bwiecie, jak \u0142atwo jest doj\u015b\u0107 do tyranii.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo trzeba pochwali\u0107 zar\u00f3wno orkiestr\u0119 pod batut\u0105 Katarzyny Tomali-Jedynak (ju\u017c po raz kolejny okazuje si\u0119, \u017ce jest \u015bwietn\u0105 dyrygentk\u0105 operow\u0105), jak \u015bpiewak\u00f3w, w\u0142a\u015bciwie wszystkich, ze szczeg\u00f3lnym uwzgl\u0119dnieniem &#8211; poza wspomnianym ju\u017c g\u0142\u00f3wnym bohaterem &#8211; Moniki Mych-Nowickiej (Matka), \u0141ukasza Koniecznego (Ojciec), Piotra Kaliny (W\u0142adzio) i Jana Jakuba Monowida (Pijak), zn\u00f3w wyst\u0119puj\u0105cego w roli wrednego podburzacza (a jest w tym bardzo sugestywny). A poza tym wspaniale, \u017ce cho\u0107 na sam\u0105 ko\u0144c\u00f3wk\u0119, lecz godnie zosta\u0142 w\u0142a\u015bnie uczczony Rok Gombrowicza. Cho\u0107 podobno m\u0142odzi ludzie z nim za bardzo nie kontaktuj\u0105, jest im obcy. Widzia\u0142am na spektaklu du\u017co m\u0142odych, ciekawa by\u0142abym wra\u017ce\u0144.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015alub Zygmunta Krauzego, z librettem i w re\u017cyserii Krzysztofa Ciche\u0144skiego, porz\u0105dkuje Gombrowicza, powoduje, \u017ce pewne rzeczy, u pisarza enigmatyczne, tu staj\u0105 si\u0119 oczywisto\u015bci\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11550"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11550"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11550\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11554,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11550\/revisions\/11554"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11550"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11550"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11550"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}