
{"id":11559,"date":"2024-11-29T23:55:12","date_gmt":"2024-11-29T22:55:12","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11559"},"modified":"2024-11-29T23:55:12","modified_gmt":"2024-11-29T22:55:12","slug":"wreszcie-strawinski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/11\/29\/wreszcie-strawinski\/","title":{"rendered":"Wreszcie Strawi\u0144ski"},"content":{"rendered":"\n<p>Bojkot bojkotem, ale kancelowanie akurat Strawi\u0144skiego by\u0142o wielkim idiotyzmem. Zw\u0142aszcza \u017ce <em>Persefon\u0119<\/em>, kt\u00f3r\u0105 dzi\u015b wykonano w FN (po raz pierwszy w tym miejscu!), mo\u017cna w\u0142a\u015bciwie zaliczy\u0107 do kultury francuskiej.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Po pierwsze, tekst u\u017cyty w tym dziele jest autorstwa Andr\u00e9 Gide&#8217;a, a powsta\u0142o ono dla tancerki Idy Rubinstein, tej samej, dzi\u0119ki kt\u00f3rej mamy <em>Bolero<\/em> Ravela. Forma <em>Persefony<\/em> to melodrama (takiego terminu u\u017cy\u0142 Strawi\u0144ski), w kt\u00f3rej wyst\u0119puje tenor, tancerze, recytatorka, ch\u00f3ry dzieci\u0119cy i mieszany oraz wielka orkiestra. Tak bywa\u0142a i bywa wystawiana, ale w wykonaniach koncertowych jest raczej rodzajem oratorium. I tu po drugie: tego typu oratoria wed\u0142ug mit\u00f3w czy legend pisywa\u0142o si\u0119 w tej epoce w Pary\u017cu, we\u017amy cho\u0107by <em>Le Roi David<\/em> i <em>Jeanne d&#8217;Arc au b\u00fbcher<\/em> Arthura Honeggera. A Strawi\u0144ski mia\u0142 ju\u017c za sob\u0105 <em>Kr\u00f3la Edypa<\/em> &#8211; rzecz absolutnie niezwyk\u0142\u0105 i wstrz\u0105saj\u0105c\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Persefona<\/em> mo\u017ce wstrz\u0105saj\u0105ca nie jest, ale tak samo wpisuje si\u0119 w nurt mityczny, klasycyzuj\u0105cy. Jest to jednak klasycyzm \u00e0 la Strawi\u0144ski, czyli opieraj\u0105cy si\u0119 na szczeg\u00f3lnej, cierpkiej harmonii, jak okre\u015bli\u0142 j\u0105 kiedy\u015b Tadeusz A. Zieli\u0144ski pr\u00f3buj\u0105c uj\u0105\u0107 wiele lat temu w &#8222;Ruchu Muzycznym&#8221;, na czym w\u0142a\u015bciwie polega &#8222;strawi\u0144sko\u015b\u0107&#8221;, dzi\u0119ki kt\u00f3rej rozpoznajemy tego kompozytora nawet w r\u00f3\u017cnych stylach. Persefona jako posta\u0107 tylko m\u00f3wi; tenor wyst\u0119puje w roli kap\u0142ana, a zarazem narratora. Jest tu pewna hieratyczno\u015b\u0107 jak w <em>Kr\u00f3lu Edypie<\/em>, bo utw\u00f3r odnosi si\u0119 do misteri\u00f3w eleuzyjskich, po\u015bwi\u0119conych Demeter i Persefonie.<\/p>\n\n\n\n<p>Mityczna historia opowiedziana przez Gide&#8217;a jest troch\u0119 zmodyfikowana. Owszem, jest o porwaniu przez Plutona (w\u0142a\u015bciwie powinno by\u0107 Hadesa, bo Persefona i Demeter to greckie wersje, a Pluton &#8211; rzymska; mowa te\u017c o Merkurym zamiast Hermesa), ale do\u0142\u0105czony jest w\u0105tek Demofona\/Triptolemosa, chowanego przez Demeter jako ziemskiego m\u0119\u017ca dla Persefony (w micie Demofon i Triptolemos s\u0105 bra\u0107mi, a z Persefon\u0105 nie maj\u0105 nic wsp\u00f3lnego), kt\u00f3ra dzi\u0119ki temu mo\u017ce kursowa\u0107 mi\u0119dzy Hadesem a ziemi\u0105, zale\u017cnie od pory roku.<\/p>\n\n\n\n<p>To wielka si\u0142a Strawi\u0144skiego, \u017ce dzie\u0142o mog\u0142o si\u0119 spodoba\u0107 nawet w tak niedoskona\u0142ym wykonaniu. Ch\u00f3ry by\u0142y \u015bwietne (Artos i FN), znakomity tenor Andrew Staples, troch\u0119 pretensjonalnie recytowa\u0142a Judith Chemla, a orkiestra wydawa\u0142a si\u0119 jaka\u015b niemrawa mimo wielkich stara\u0144 francuskiego dyrygenta Maxime&#8217;a Pascala. To godzinne dzie\u0142o by\u0142o chyba dla niej troch\u0119 za trudne &#8211; nie grywa\u0142a od dawna takich rzeczy. Mimo tego, \u017ce jest mniej dramatyczne od <em>Kr\u00f3la Edypa<\/em>, dzie\u0142o to r\u00f3wnie\u017c mo\u017cna zagra\u0107 porywaj\u0105co, jak w <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=rNWWdEVwVoI\">tym legendarnym wykonaniu<\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>W pierwszej cz\u0119\u015bci by\u0142a jeszcze <em>Pastoralna<\/em> Beethovena &#8211; dyrygent dawa\u0142 tak szybkie tempa, \u017ce orkiestra chwilami nie nad\u0105\u017ca\u0142a. Ale brzmia\u0142a ca\u0142kiem nie\u017ale, jak na swoj\u0105 form\u0119 w ostatnich czasach.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bojkot bojkotem, ale kancelowanie akurat Strawi\u0144skiego by\u0142o wielkim idiotyzmem. Zw\u0142aszcza \u017ce Persefon\u0119, kt\u00f3r\u0105 dzi\u015b wykonano w FN (po raz pierwszy w tym miejscu!), mo\u017cna w\u0142a\u015bciwie zaliczy\u0107 do kultury francuskiej.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11559"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11559"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11559\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11560,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11559\/revisions\/11560"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11559"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11559"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11559"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}