
{"id":11561,"date":"2024-12-01T01:12:53","date_gmt":"2024-12-01T00:12:53","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11561"},"modified":"2024-12-01T09:50:21","modified_gmt":"2024-12-01T08:50:21","slug":"szymanski-x-7","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/12\/01\/szymanski-x-7\/","title":{"rendered":"Szyma\u0144ski x 7"},"content":{"rendered":"\n<p>Sala Nowego Teatru wydawa\u0142aby si\u0119 dziwna na koncert z u\u017cyciem orkiestry, ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wszystko by\u0142o s\u0142ycha\u0107 znakomicie.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Siedem utwor\u00f3w Paw\u0142a Szyma\u0144skiego pochodzi\u0142o z r\u00f3\u017cnych czas\u00f3w: najstarszy utw\u00f3r, <em>Limeryki<\/em> na skrzypce i klawesyn, sprzed prawie p\u00f3\u0142 wieku (z 1975 roku), najnowszy, <em>Margaret&#8217;s Toy<\/em> na klawesyn, zosta\u0142 napisany specjalnie na ten koncert. Bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce przypomniano troch\u0119 tych starszych, mniej znanych, jak rzeczone <em>Limeryki<\/em>, \u015bwietnie zagrane przez Agnieszk\u0119 Pod\u0142uck\u0105 (tym razem na skrzypcach) i Ma\u0142gorzat\u0119 Sarbak: zwi\u0119z\u0142e, wr\u0119cz aforystyczne formy, szybka zmienno\u015b\u0107, cierpkie brzmienia. Tak\u017ce z wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 przypomnia\u0142am sobie te dwa z czasu mrocznych lat 80.: <em>Villanelle<\/em> (1981) i <em>Appendix <\/em>(1983), cho\u0107 od razu przypomnia\u0142am sobie tak\u017ce ow\u0105 mroczno\u015b\u0107, ale te\u017c moje s\u0142uchanie tych utwor\u00f3w z zachwytem. W obu z nich s\u0105 podobne \u015brodki: permutacje kilku wysoko\u015bci d\u017awi\u0119k\u00f3w czy te\u017c zmiana czasu trwania poszczeg\u00f3lnych nut w pi\u0119cionutowej grupie, przesuwaj\u0105ce si\u0119 stopniowo. <em>Villanelle<\/em> odnosi si\u0119 do brytyjskiego baroku, ale s\u0105 tam i cz\u0119\u015bci atonalne, kt\u00f3re wprowadzaj\u0105 niepok\u00f3j. Przypomniana zosta\u0142a na <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2024\/03\/29\/fotografia-z-przyjecia-urodzinowego\/\">koncercie w dniu urodzin<\/a>; dzi\u015b solist\u0105 by\u0142 Jan Jakub Monowid i wydaje mi si\u0119, \u017ce jak dot\u0105d jest najlepszy, bardzo emocjonalny i aktorski.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Appendix<\/em> powsta\u0142 zamiast koncertu fletowego, kt\u00f3ry Andrzej Ch\u0142opecki zam\u00f3wi\u0142 u kompozytora przed stanem wojennym, a potem &#8211; wiadomo &#8211; wylecia\u0142 z radia. Szyma\u0144ski i tak utw\u00f3r napisa\u0142, nie jest to tradycyjny koncert fletowy, tylko kilkucz\u0119\u015bciowe rozmowy pikuliny (\u015bwietny \u0141ukasz D\u0142ugosz) z niewielkim zespo\u0142em instrumentalnym. Szczeg\u00f3lnie ciekawe s\u0105 tu na\u0142o\u017cenia r\u00f3\u017cnych puls\u00f3w i r\u00f3\u017cnych muzyk. Kiedy w jednej z cz\u0119\u015bci flecista gra pojedyncze d\u017awi\u0119ki na tej samej wysoko\u015bci w r\u00f3wnomiernym rytmie odmiennym od reszty, przypomnia\u0142o mi si\u0119, \u017ce tak w\u0142a\u015bnie zachowywa\u0142 si\u0119 Pawe\u0142 w tych czasach, gdy wsp\u00f3lnie improwizowali z kilkoma kolegami kompozytorami (w zespole Niezale\u017cne Studio Muzyki Elektroakustycznej): zwykle siadywa\u0142 na boku i gra\u0142 takie w\u0142a\u015bnie pojedyncze nuty na flecie prostym. Podobne r\u00f3wnoleg\u0142e pulsy (ale tylko jako jeden ze \u015brodk\u00f3w) s\u0105 i w <em>quasi una sinfonietta<\/em> (1990), gdzie na pocz\u0105tku muzyka a la Mozart rozmija si\u0119 z metronomem (symbolicznym, oddawanym na tempelbloku, czyli pude\u0142ku drewnianym). <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2022\/01\/30\/radiowka-na-lancuchu\/\">Tutaj<\/a> rzuci\u0142am kiedy\u015b par\u0119 przemy\u015ble\u0144 wok\u00f3\u0142 tego utworu.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 dope\u0142ni\u0142y jeszcze dwa utwory klawesynowe, zupe\u0142nie r\u00f3\u017cne, ale oba trudne: <em>Une suite de pi\u00e8ces de clavecin par Mr Szyma\u0144ski<\/em>, prawie zupe\u0142nie z Bacha, oraz nowa <em>Margaret&#8217;s Toy<\/em> na klawesyn przestrojony na \u0107wier\u0107tonowo. Podziw dla Ma\u0142gorzaty Sarbak, \u017ce wytrzyma\u0142a kondycyjnie, wyst\u0119puj\u0105c we wszystkich czterech utworach pierwszej cz\u0119\u015bci, i jeszcze na dodatek zagra\u0142a wszystko znakomicie.<\/p>\n\n\n\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci Yaroslav Shemet dyrygowa\u0142 tym razem swoj\u0105 Filharmoni\u0105 \u015al\u0105sk\u0105. Wspomniana <em>quasi una sinfonietta<\/em> znalaz\u0142a si\u0119 pomi\u0119dzy dwoma koncertami fletowymi: rzeczonym <em>Appendixem<\/em> i najnowszym <em>it&#8217;s fine, isn&#8217;t it?<\/em>. I przy okazji tego ostatniego okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wreszcie mo\u017cna wszystko us\u0142ysze\u0107: inkrustacj\u0119 pojedynczych d\u017awi\u0119k\u00f3w, pasa\u017ce, w jakie si\u0119 one uk\u0142adaj\u0105, rozw\u00f3j partii fletowej (coraz wi\u0119cej nut), w ko\u0144cu wiadomy cytat odtworzony z boomboxu, strza\u0142 z kapiszona i ironiczny koniec. W filharmonii jako\u015b wszystko si\u0119 rozprasza\u0142o, tu by\u0142o podane jak na patelni, dyrygent sprawniej dyscyplinowa\u0142 rytm, a \u0141ukasz D\u0142ugosz te\u017c chyba gra\u0142 tym razem jeszcze lepiej. I rzeczywi\u015bcie by\u0142o <em>very fine<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sala Nowego Teatru wydawa\u0142aby si\u0119 dziwna na koncert z u\u017cyciem orkiestry, ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wszystko by\u0142o s\u0142ycha\u0107 znakomicie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11561"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11561"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11561\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11564,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11561\/revisions\/11564"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11561"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11561"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11561"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}