
{"id":11568,"date":"2024-12-02T23:45:16","date_gmt":"2024-12-02T22:45:16","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11568"},"modified":"2024-12-02T23:45:16","modified_gmt":"2024-12-02T22:45:16","slug":"suity-francuskie-w-wariantach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2024\/12\/02\/suity-francuskie-w-wariantach\/","title":{"rendered":"Suity francuskie w wariantach"},"content":{"rendered":"\n<p>To by\u0142a prawdziwa przyjemno\u015b\u0107 wys\u0142ucha\u0107 kompletu <em>Suit francuskich<\/em> Bacha w wykonaniu Macieja Skrzeczkowskiego w sali kameralnej FN.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Koncert odby\u0142 si\u0119 w ramach cyklu edukacyjnego &#8222;po prostu&#8230; Filharmonia!&#8221;, ale ka\u017cdy meloman m\u00f3g\u0142 przyj\u015b\u0107. Dawno nie widzia\u0142am tej sali prawie pe\u0142nej. \u015arednia wieku te\u017c chyba by\u0142a ni\u017csza ni\u017c zwykle.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0142ody klawesynista (ma tylko 23 lata, a <a href=\"https:\/\/maciejskrzeczkowski.com\/biography\/\">ile ju\u017c osi\u0105gn\u0105\u0142<\/a>) wyszuka\u0142 mniej znane wersje tych popularnych utwor\u00f3w, kt\u00f3re grywa chyba ka\u017cdy adept pianistyki. Ciekawie te\u017c, nie po kolei, u\u0142o\u017cy\u0142 suity: w pierwszej cz\u0119\u015bci te w tonacjach bemolowych, w drugiej &#8211; w krzy\u017cykowych, a ka\u017cda cz\u0119\u015b\u0107 zaczyna\u0142a si\u0119 od suity, do kt\u00f3rej by\u0142o dopisane preludium. Jak wiadomo, suity francuskie w powszechnie grywanej wersji preludi\u00f3w nie maj\u0105, rozpoczynaj\u0105 si\u0119 zawsze od <em>Allemande<\/em>, p\u00f3\u017aniej jest <em>Courante<\/em>, <em>Sarabanda<\/em>, ewentualnie jakie\u015b jeszcze cz\u0119\u015bci i na koniec <em>Gigue<\/em> (z wyj\u0105tkiem <em>IV Suity Es-dur<\/em>, kt\u00f3ra ko\u0144czy si\u0119 <em>Ari\u0105<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>Tym razem wi\u0119c wykonana jako pierwsza <em>IV Suita<\/em> rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 <em>Preludium<\/em>, kt\u00f3re brzmia\u0142o po Bachowsku, wi\u0119c niewykluczone, \u017ce wysz\u0142o spod jego pi\u00f3ra, a wzi\u0119te zosta\u0142o z kopii dokonanej przez pewnego W\u0142ocha. Natomiast <em>VI Suit\u0119 E-dur<\/em> rozpocz\u0119\u0142o <em>Preludium<\/em>, kt\u00f3re znamy z I tomu <em>Wohltemperiertes Klavier<\/em>. Nawet pasowa\u0142o. Jeszcze by\u0142a drobna przestawka cz\u0119\u015bci: po <em>Gawocie<\/em> by\u0142 <em>Polonez<\/em> (tu nazwany <em>Menuet polonais<\/em> &#8211; sic!), a zwykle po nim nast\u0119puj\u0105cy <em>Menuet<\/em> zosta\u0142 wyrzucony na koniec suity po <em>Gigue<\/em>, zatytu\u0142owany <em>Petit Menuet<\/em> i zagrany w rejestrze lutniowym. Instrument zreszt\u0105 by\u0142 \u015bwietny, wypo\u017cyczony z UMFC (filharmoniczny klawesyn by\u0142 w u\u017cyciu na pr\u00f3bie przed kolejnymi, orkiestrowymi koncertami cyklu).<\/p>\n\n\n\n<p>Ten solista ma to do siebie, \u017ce \u0142\u0105czy fantazj\u0119 z powag\u0105: og\u00f3lnie sprawia wra\u017cenie osoby bardzo skupionej, skoncentrowanej, ale przy tym jego gra jest pe\u0142na polotu i swobody. Na pewno jeszcze wiele o nim us\u0142yszymy. W\u0142a\u015bnie wspomina\u0142y\u015bmy dzi\u015b z p. Anet\u0105 z Dzia\u0142u Edukacji FN, \u017ce akurat 10 lat temu mieli\u015bmy tu w ramach festiwali Czarka Zycha (temu cyklowi te\u017c patronuje) <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2014\/11\/06\/diably-w-klawesynie\/\">Jeana Rondeau<\/a>, kt\u00f3rego w\u00f3wczas jeszcze ma\u0142o kto zna\u0142, a mia\u0142 on wtedy dok\u0142adnie tyle ile Maciej Skrzeczkowski dzi\u015b &#8211; a obecnie jest gwiazdorem. Nasz klawesynista nie jest takim dowcipnisiem jak Rondeau, ale nie szkodzi. Ciekawe, gdzie b\u0119dzie za dziesi\u0119\u0107 lat; my\u015bl\u0119, \u017ce te\u017c czeka go pi\u0119kna kariera.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142a prawdziwa przyjemno\u015b\u0107 wys\u0142ucha\u0107 kompletu Suit francuskich Bacha w wykonaniu Macieja Skrzeczkowskiego w sali kameralnej FN.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11568"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11568"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11568\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11569,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11568\/revisions\/11569"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11568"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11568"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11568"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}